SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  112/113  / Pod patronatem E.PL/ER-P

 

Pod patronatem E.PL/ER-P

 

Może wreszcie skończą tę budowę?

 

 

W ubiegłym roku nasze czasopismo objęło patronatem projekt zakończenia ponad 30-letniej budowy zapory na Skawie i zbiornika w Świnnej Porębie opodal Wadowic, który zaczyna już być znany pod nazwą Jeziora Mucharskiego. Jeszcze na początku roku 2016 wydawało się, że ta ślimacząca się w nieskończoność inwestycja, która pochłonęła już ponad 2 miliardy 300 milionów złotych, nadal pozostanie pomnikiem nieudolności inwestycyjnej państwa. Jednak w maju br. Sejm RP przyjął ustawę która popycha do przodu proces dokończenia inwestycji i rozpoczęcia dzieła turystyczno-rekreacyjnego zagospodarowania przyszłych Małopolskich Mazur. Nadal będziemy przyglądać się bacznie losom tego projektu i kibicować wszystkim tym, którym leży na sercu pomyślny jego finał.

Redakcja

 

 

13 maja br. Sejm uchwalił Ustawę o dokończeniu budowy Zbiornika Wodnego Świnna Poręba (Dz.U. z 29 czerwca 2016, poz. 927 ), która określa zasady dokończenia budowy przeznaczając jednocześnie na ten cel 53,23 mln złotych.

 

Porosiliśmy ponownie o wypowiedź w tej sprawie Wójta Mucharza Pana Wacława Wądolnego.

 

– Od naszej ostatniej rozmowy minął prawie rok (Europrojekty. PL/Euroregiony-Polska” nr 110 z przełomu grudnia 2015 r. i stycznia 2016 r.). Wówczas był Pan pesymistycznie nastawiony co do terminu dokończenia budowy Zbiornika Świnna Poręba, czyli przyszłego Jeziora Mucharskiego. W ciągu tego czasu nastąpiły pewne wydarzenia. Czy mógłby Pan o nich opowiedzieć?

 

– Zasadnicza rzeczą jest to, ze Sejm uchwalił Ustawę, która jednoznacznie określa termin całkowitego zakończenia budowy zbiornika na rok 2017. Dla mnie najważniejszą rzeczą jest to, że Ustawa ta objęła swym zasięgiem budowę drogi łączącej centrum gminy z Zagórzem – wsią położoną po drugiej stronie przyszłego jeziora. Prace, od pewnego czasu, są już w toku.

 

– Kto jest wykonawcą?

 

– Roboty wykonuje krakowski Energopol. To jest 2,5 kilometrowy odcinek drogi w trudnym terenie, ale mamy zapewnienia wykonawcy, że wyznaczony termin umowny tj. 15.12.2016 r. zostanie dotrzymany. Droga okazała się o wiele tańsza od wcześniejszych założeń inwestora ( RZGW ), które opiewały na kwotę 30 milionów złotych. Wielokrotnie kwestionowałem jej wysokość uważając, iż koszt budowy drogi powinien być o połowę niższy. Teraz okazało się, że droga ta – przypomnę: 2,5 kilometra – wybudowana zostanie za … 9 milionów złotych czyli za 30% tego co zakładano wcześniej. Różnica jest zatem bardzo duża i wydaje mi się, że gdyby od początku ktoś fachowo spojrzał na ten problem, to nie byłoby tej wieloletniej dyskusji, a droga dawno byłaby gotowa. Mając więc takie zapewnienia, że: droga powstanie, są pieniądze na jej wykonanie i dokończenie budowy zbiornika, na ustabilizowanie dwóch osuwisk, które są na terenie Gminy Stryszów, wydaje się, iż przyszłoroczny termin zostanie dotrzymany. Choć dalej – nauczony wcześniejszym doświadczeniem – ten pesymizm we mnie drzemie i boję się, że znowu jakieś potknięcie czy czyjeś niedopatrzenie spowoduje, ze termin ten zostanie kolejny raz przesunięty.

 

– Pamiętam, iż w ubiegłym roku była mowa o tym, że do dokończenia budowy zbiornika brakuje 70 milionów złotych. Tymczasem wspomniana Ustawa gwarantuje kwotę 53 milionów 230 tysięcy złotych.

 

– Z tym są właśnie związane moje obawy i boimy się, że tych pieniędzy może zabraknąć. Zakładam jednak, że najważniejsze prace uda się wykonać i będzie można przystąpić do napełniania zbiornika – w przyszłym roku powinno się ono rozpocząć. Jeśli zakończona zostanie budowa drogi, to jeszcze w tym roku ma nastąpić uruchomienie elektrowni. RZGW wystąpiło już o zgodę na wyburzenie mostu i rozpoczęcie piętrzenia wody do poziomu 290 metrów (n.p.m.); dopiero wtedy będzie można rozpocząć rozruch elektrowni. Wyburzenie mostu spowoduje także „odcięcie” tamtych terenów na około 3 miesiące, ale jest to działanie obecnie niezbędne i konieczne. Również w interesie gminy leży, aby jak najwcześniej powstał zbiornik; wpłynie to także korzystnie na stan finansów gminy.

 

– Jakie będą przychody gminy z tytułu uruchomienia elektrowni?

 

– Trudno mi w tej chwili określić dokładnie poziom tych przychodów; myślę, iż z elektrowni i położonego przy niej zakładu rybackiego może to być nawet pół miliona złotych rocznie – to dla naszej gminy, która ma budżet na poziomie 12 milionów, kwota znacząca. Chcę powiedzieć, że bardzo straciliśmy na tym, iż zakończenie tej inwestycji przeciąga się. Zlikwidowany został, pracujący między innymi na potrzeby budowy, kamieniołom w Skawcach, z którego czerpaliśmy przychody z tytułu opłaty eksploatacyjnej w wysokości przynajmniej 150 tysięcy złotych rocznie. Odeszły firmy, które realizowały tę inwestycję i uiszczały w gminie podatki z tytułu zajęcia i korzystania z jej gruntów.

 

Mapa Jeziora Mucharskiego

– Zauważyłem dziwne zjawisko. Ze stron internetowych wielu gmin zniknęły zakładki dotyczące funduszy unijnych. Rozumiem, że realizacja projektów powodowała konieczność zamieszczania odpowiednich informacji. Debata m. In. na temat Brexitu świadczy o jakieś totalnej panice i obawach o rozpad Unii Europejskiej. Jak z punktu widzenia pańskiej gminy – samorządu lokalnego można odnieść się do tego problemu? Czy to (Brexit) ma jakiekolwiek znaczenie dla takiej gminy jak Mucharz?

 

– Takie gminy jak nasza jeszcze się nie zastanawiały ani nad problemem Brexitu, ani tez nad skutkami ewentualnego rozpadu Unii Europejskiej. Obserwując obecną sytuację mam pewne obawy, że spowoduje to negatywne skutki w finansowaniu polskich programów. Na dzień dzisiejszy, nie widzę aż tak dużych powodów do zmartwień. Pewne pieniądze już są przyznane i aplikujemy po nie – chcemy maksymalnie wykorzystać istniejacą szansę.

 

– Na jakie projekty, cele przygotowujecie wnioski?

 

– Najważniejszy projekt związany jest z rekreacyjnym i turystycznym zagospodarowaniem zbiorników wodnych i ich obrzeży. Przyznano już środki na turystyczne zagospodarowanie pięciu małopolskich zbiorników, w tym także na Zbiornik Świnna Poręba, czyli na Jezioro Mucharskie. Jest to kwota około 5,5 miliona Euro na jeden zbiornik. Z pieniędzy tych mogą korzystać zarówno osoby prowadzące działalność gospodarczą, jak samorządy naszych trzech gmin: Mucharza, Stryszowa i Zembrzyc. Bardzo mocno się do tego przygotowujemy. Ten projekt jest już ogłoszony i potem już konkretne wnioski zostaną złożone do końca bieżącego roku.

 

– Pięć i pół miliona Euro to sporo pieniędzy…

 

– Oczywiście, ale może ich być jeszcze więcej, bo, być może, nie wszyscy wykorzystają „swoje” pieniądze i pojawi się możliwość ich przesunięcia na nasz zbiornik. Na dzień dzisiejszy jesteśmy ( gminy Mucharz, Stryszów i Zembrzyce ) na etapie opracowywania wspólnego programu zagospodarowania zbiornika, który obejmuje wszystkie potrzeby gmin i możliwości rozwoju turystycznego. W ciągu kilku tygodni, najwyżej dwóch miesięcy stworzymy ten program. Muszę powiedzieć, że jest bardzo duże zainteresowanie nim i już teraz zostało złożonych sporo konkretnych projektów inwestycyjnych.

 

Takie będą Małopolskie Mazury

Chcę zapytać o to, jakie planowane są przez wasze gminy działania propagandowo – informacyjne, aby ten projekt był bardziej znany i zaistniał szerzej w przestrzeni publicznej?

 

– Dość mocno rozpropagowaliśmy ten Program. Zrobiliśmy kilka spotkań informacyjnych, zamieściliśmy informacje na naszych stronach internetowych, wysłaliśmy także informacje do potencjalnych inwestorów, którzy już wcześniej wyrażali swoje zainteresowanie w tym kierunku. Na jednym z takich spotkań ustaliliśmy szczegóły co jest do zrobienia na tym etapie i kto może to zrobić. Mamy nadzieję, że uda się to wykorzystać w 100 %. Najważniejszym, a nie rozwiązanym pomyślnie do tej pory problemem, jest brak terenów. Są one dalej w zarządzie RZGW, który wstrzymuje się od wypełnienia wszelkich wcześniejszych uzgodnień powołując się na stanowisko Ministerstwa i Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej i nie chce rozmawiać z nami na temat przekazania tych terenów w nasze władanie. RZGW w ramach budowy zbiornika wykupiło wcześniej te tereny i w większości z nich ( prawie 80% ) jest zarządcą. Ja myślę, że to może być nawet około 30 ha. W tej chwili nasze gminy nie maja bezpośredniego dostępu do zbiornika i choć dysponujemy wstępnymi uzgodnieniami w tym zakresie, to nie mamy zgody na wejście w teren, aby zacząć cokolwiek projektować. Już raz pewne pieniądze zostały stracone; boimy się aby to się znowu nie powtórzyło.

 

– Gdzie w tej sytuacji mogą inwestować zewnętrzni inwestorzy?

 

Poszerzyliśmy zakres możliwości inwestycyjnych o teren całej gminy – dalej od zbiornika – aby już przygotowywać się do późniejszych działań. Kilku inwestorów już wykupiło działki i prywatnie maja dostęp do wody, a inni liczą na to, że, prędzej, czy później Skarb Państwa zechce im sprzedać, wydzierżawić, bądź w inny sposób pozwoli zagospodarować wspomniane tereny.

 

– Czyli wysiłki naszej redakcji, chodzi tu zarówno o „Europrojekty-PL” jak i lokalne czasopismo „Jezioro Mucharskie”, powinny skupić się dyplomatycznych „naciskach” na odblokowanie tych terenów i przeznaczenie ich dla tych trzech gmin.

 

To jest oczywiście, w kontekście uruchomienia i zagospodarowania zbiornika, bardzo ważny temat. Zdajemy sobie bowiem sprawę z tego, że gdyby budowa zbiornika została ukończona w przyszłym roku i będzie on zalewany, to tereny będą dalej niezagospodarowane turystycznie. Stan tych terenów jest, na dzień dzisiejszy, fatalny; nie są one pod względem kultury rolnej prawidłowo utrzymywane. Są zakrzaczone, zarośnięte, a RZGW jako zarządca nimi się nie zajmuje, bo … buduje zbiornik i nie jest przygotowany do prowadzenia tego typu działalności. RZGW chyba sam liczy na prowadzenie działalności gospodarczej i z tego będzie częściowo finansować zagospodarowanie terenu w zakresie turystyki i rekreacji. Jeżeli wokół zbiornika już teraz nie zaczniemy inwestować, to nawet za 5 lat nic nie powstanie. Będzie tylko jezioro z lustrem wodny i zarośniętymi wokół niego terenami nieprzygotowanymi na przyjęcie turystów. Nie chcemy, aby tak się stało. Wręcz odwrotnie – gmina ma się rozwijać. Przez 30 lat obiecywano nam, że jak powstanie zbiornik, to będziemy mieć możliwości rozwoju i przysłowiowe kokosy. Biorąc pod uwagę obecną sytuację – czarno to widzę. Zbiornik pewnie powstanie, ale nasze gminy i turyści przez długie lata nie będą mogli z niego korzystać.

 

Mucharz

Z mojej rozmowy z rzecznikiem RZGW panem Konradem Myślikiem wynika, iż RZGW otrzymał tylko 10% obiecanych środków na dokończenie budowy. Również redakcja „Jeziora Mucharskiego” – lokalnego magazynu informacyjnego chce w najbliższym numerze zamieścić wywiad z Panią Dyrektor Małgorzatą Owsiany z RZGW w Krakowie. Społeczności lokalne oczekują, by określiła się na czym rzeczywiście stoimy, żeby wzięła odpowiedzialność za słowo. Jak Pan Wójt zapatruje się na ten pomysł?

 

– Ja myślę, że taki wywiad jest konieczny. Chcielibyśmy wreszcie poznać stanowisko RZGW i usłyszeć (wiarygodnie), jakie są plany i założenia na przyszłość w zakresie rozwoju i zagospodarowania turystycznego przyszłego Jeziora Mucharskiego.

 

– Będziemy zatem działać w tym kierunku, aby uzyskać z RZGW wiążące stanowisko w sprawie przyszłości Jeziora Mucharskiego i turystyczno – rekreacyjnego zagospodarowania terenów wokół niego. Dziękuję Panu za rozmowę.

 

Rozmawiał: Jacek Broszkiewicz

 

 

P.S. Mimo starań, a nawet ustalonego już terminu spotkania i rozmowy z dyrektor M. Owsiany – w ostatniej chwili zostało ono odwołane przez niedoszłą rozmówczynie za pośrednikiem rzecznika tej instytucji. Za to we wrześniu RZGW zaprosiło na Zaporę w Świnnej Porębie wiceministra środowiska Mariusza Gajdę. Byli obecni wybrani dziennikarze – nie wszyscy zainteresowani. Nie zaproszono też samorządowców trzech najbardziej zainteresowanych zagospodarowaniem Jeziora Mucharskiego gmin: Mucharza. Stryszowa i Zembrzyc. Czyżby RZGW w Krakowie, wobec swojej niejasnej przyszłości i groźby likwidacji w kontekście planów utworzenia jednej instytucji – Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie”, które miało zastąpić Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej i jego regionalne ekspozytury (RZGW), był zainteresowany eskalowaniem konfliktu z samorządami i tworzeniem klimatu sprzyjającego nieoddaniu im ponad 30 hektarów terenów na linii brzegowej Jeziora Mucharskiego, niezbędnych do zagospodarowania ich według istniejących planów gminnych? To i wiele innych pytań nadal pozostaje bez odpowiedzi.

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |