SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  114  / 2017: Fala czy tsunami?

 

Unia Europejska a imigranci

 

2017: Fala czy tsunami?

 

 

Lata 2015-2016 w unijnym życiu politycznym (ale i gospodarczym) to okres w poważnym stopniu zdominowany migracją setek tysięcy ludzi z ogarniętych działaniami wojennymi krajów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Proponuję krótkie spojrzenie na ten problem z kilku różnych punktów widzenia...

 

  • Rok 2015 to czas największej od II wojny światowej fali migracyjnej w regionie basenu Morza Śródziemnego. Według raportu Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (Genewa) do Europy przybyło prawie pięciokrotnie więcej migrantów niż w roku 2014. Najwięcej przybyło ich przez Grecję (ponad 821 tys.) i Włochy (ok. 150 tys.). Drogi migracyjne prowadziły też przez Bułgarię (ok. 30 tys.), Hiszpanię (3800), Cypr (269) i Maltę (106). Nie można zapominać także o ofiarach. Podczas podróży do Europy śmierć poniosło ok. 3700 migrantów....
  • W roku 2015 granice zewnętrzne UE bezprawnie i w zasadzie bez większych przeszkód każdego dnia przekraczały tysiące osób. Kolumny ludzi w różnym wieku przekraczały kolejne granice między unijnymi krajami zmierzając głównie do Niemiec. Działo się tak praktycznie bez żadnej próby wstrzymania tego niekontrolowanego procesu przez władze unijne. Pewne środki zaradcze (blokady graniczne) podejmowały tylko pojedyncze kraje. Jednak te działania nie spotkały się z pozytywną oceną ważnych polityków europejskich. Trzeba też przyznać, że okazały się nieskuteczne...
  • Przez wiele miesięcy Bruksela nie miała żadnej realnej i realizowalnej koncepcji, a potem (gdy już wykrystalizował się pewien plan działania) też nie mogła zapanować nad tym dynamicznie rozwijającym się procesem. Trzeba przyznać, że w tym okresie politycy unijni znaleźli się w prawdziwym klinczu. Mieli świadomość, że fala uchodźców jest wzmacniana nie do końca precyzyjną, a nawet nieprzemyślaną wypowiedzią kanclerz Niemiec Angeli Merkel zachęcającą potencjalnych migrantów do przybycia. Bruksela poszukując skutecznych rozwiązań nie chciała oficjalnie krytykować szefowej rządu tego najsilniejszego kraju unijnego. W efekcie KE przez kilka miesięcy nie przedstawiła spójnej koncepcji organizacyjnego „ucywilizowania” tego procesu, która bałaby do akceptacji wszystkich krajów unijnych. Niezdolność Komisji Europejskiej do wypracowania i wdrożenia w ramach całej UE skutecznych decyzji w tym zakresie, przyczyniła się do prawdziwej katastrofy.
  • W opinii sporej części europejskiego społeczeństwa władze unijne skompromitowały się bezsilnością i nie będzie przesady w powiedzeniu, że praktycznie z powodu braku ich jednoznacznej postawy upadł Układ z Schengen. Warto tu przypomnieć, że układ ten znosząc kontrolę osób przekraczających granice między państwami członkowskimi układu, równocześnie wzmacniał współpracę w zakresie ochrony granic zewnętrznych i polityki azylowej,a także współpracy przygranicznej. Na pewien czas Schengen przestało obowiązywać. Równocześnie w znacznej części unijnego społeczeństwa pojawiły się lęki, a nawet wrogość wobec migrantów. Rządy kilku krajów zdystansowały się wobec koncepcji rozlokowania tysięcy migrantów w swoich krajach, a KE zrezygnowała z ich zdyscyplinowania, bo pojawił się kolejny problem – Brexit... W rezultacie Niemcy zostały praktycznie same wobec tego wyzwania, a pani kanclerz stanęła w obliczu silnej krytyki (co może mieć znaczenie w obliczu zbliżających się wyborów)...
  •  

     

  • Podejmując próbę organizacyjnego zapanowania nad przybyłymi do Europy masami ludzkimi (w zdecydowanej większości obcymi kulturowo, a przy tym praktycznie bez środków do życia i w dużym stopniu nieprzygotowanych do utrzymania się w Europie z własnej pracy) Unia Europejska podjęła szereg działań na rzecz ograniczenia fali migracyjnej:
    • z budżetu unijnego wydzielono środki na pomoc żyjącym w strefach działań zbrojnych,
    • w wyniku negocjacji z Turcją podpisano umowę o blokadzie przepływu migrantów do Grecji,
    • wzmocniono ochronę unijnych granic (Frontex),
    • zdecydowano o zwiększeniu aktywności polityczno-wojskowej, która dawałaby nadzieję na zawieszenie działań zbrojnych. Osobnym problemem była koncepcja KE rozlokowania przybyłych osób w różnych krajach unijnych. Ustalone przez Komisję kontygenty miały mieć charakter obowiązkowy. Decyzje te zostały wsparte groźbą poważnych kar finansowych wobec tych krajów, które sprzeciwiłyby się temu projektowi. Koncepcja KE natrafiła na sprzeciw grupy państw (z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski). W wyniku główny strumień migracyjny wzięły na swoje barki Niemcy. One też określiły reguły pozostania w kraju, przyznania azylu, wielkość pomocy socjalnej, szkoleń językowych i przyuczenie do zawodu...
  • Teraz proponuję krótko spojrzeć na to, jak rozwijała się sytuacja w omawianym zakresie w 2016 roku. Według unijnej agencji ds. granic zewnętrznych Frontex, w tym roku do Unii Europejskiej dotarło 350 tys. migrantów i uchodźców. Okazuje się, że ok. 180 tysięcy – przybyło do Unii Europejskiej przez Turcję, a 170 tys. przybyło przez Morze Śródziemne, głównie z Libii i Egiptu.

 

Powyższe liczby wskazują na znaczne osłabienie procesu migracyjnego. Przyczyny są różne. Wymienię najważniejsze:

  • z całą pewnością skutkuje tu (chociaż z oporami) „kosztowna” dla unijnych finansów umowa z Turcją. Ceną jest przyspieszenie negocjacji akcesyjnych i poważna suma (liczona w mld euro) pomocy dla tego kraju
  • bardziej skutecznie funkcjonuje na unijnych granicach Frontex czyli Europejska Agencja Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich Unii Europejskiej, wzmocniona jednostkami pływającymi państw unijnych.
  • nie bez znaczenia jest też to, że w świat poszły informacje do rodaków od tych migrantów, którzy znajdują się już na terenie Unii.

Mówią one o warunkach rejestracji, pobytu lub deportacji, zamieszkania, ale też otrzymania azylu. Te informacje na pewno skorygowały obraz „europejskiego eldorado” w świadomości kandydatów do opuszczenia swojego kraju.

 

Henryk S. Kolka-Tuszyński

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |