SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  115  / W Euroregionach biją na alarm!

 

Polskie Euroregiony w Unii Europejskiej

 

W Euroregionach biją na alarm!

 

 

III Europejski Kongres Samorządów w Krakowie (27-28 marca br.) stał się też otwarty na problematykę transgraniczną, bo euroregiony są swoistymi oknami na komunikację z sąsiadami. Dziś granice postrzegamy rzadziej jako miejsca podziału, różnic, a wzmacniamy korzyści z tych ożywczych styków. Właśnie obszary 15 Euroregionów, szczelnie okalające granice Polski, są nowoczesną i odważną formą budowania wspólnot wzdłuż granic. Choć ludzie są obywatelami innych państw, reprezentują inną historię, tradycję, mówią różnymi językami to mają świadomość odpowiedzialności za rozwój przyszłości pogranicza. Odpowiedzialności za bezpieczeństwo ludzi granicy, konieczność stworzenia trwałej na zawsze sieci powiązań. Kluczowymi są związki pomiędzy ludźmi. Im silniejsze, im częstsze tym bardziej pogranicze jest jednością.

 

To niezwykle trudne zadanie, gdy uświadomimy sobie paletę krajów sąsiedzkich: Rosja, Białoruś, Litwa, Ukraina, Słowacja, Czechy, Niemcy – ale też dalsi sąsiedzi jak Szwecja, Łotwa, Węgry czy Rumunia.

Na Kongresie mieliśmy okazję do debaty o infrastrukturze pogranicza, będącej wyzwaniem liderów samorządowych i sztandarowymi projektami pogranicza. Trudno w tak krótkiej debacie powiedzieć o wszystkich euroregionach, o kluczowych projektach. Zwłaszcza takich, które są istotne dla priorytetów Polski i krajów sąsiedzkich. Bo to nie tylko przejścia graniczne, mosty choćby na takich rzekach jak Łyna, Niemen, Bug, Olza, Nysa Łużycka i Odra...

Oczywiście ta infrastruktura graniczna musi służyć przemieszczaniu się mieszkańców, przewożeniu towarów, pracy służb ratunkowych i współpracy gospodarczej, rozwoju turystyki i zwykłym potokom komunikacyjnych w Europie.

Starałem się na Kongresie przedstawić takie przykładowe inwestycje, ważne dla ludzi, ze względu na ich transgraniczny charakter.

W Euroregionie Niemen znany jest szlak turystyczny po Kanale Augustowskim. Gdyby nie granica z Białorusią, byłby to niemal wzorcowy szlak. Niestety, dostęp do niego ogranicza granica polsko-białoruska. Pamiętam, kiedy wspieraliśmy Euroregiony Niemen i Puszcza Białowieska, by została uzgodniona umowa o małym ruchu granicznym między Polską a Białorusią. Na kilku posiedzeniach Forum Polskich Regionów Granicznych i już w ramach Federacji Euroregionów Rzeczypospolitej Polskiej, wnioskowaliśmy o przełom. Pamiętam rozmowy euroregionalne z Pawłem Łatuszką, wówczas ambasadorem Białorusi w Polsce, by przekonać go do akceptacji politycznej takich rozwiązań. Dziś jest już możliwa łatwa wiza na podróż Kanałem Augustowskim i dalej rzeką Niemen. Projekty techniczne muszą mieć silne osadzenie w ułatwieniu przemieszczania się ludzi.

Wzorcowa dziś granica polsko-niemiecka, była w latach 90-tych niezwykle hermetyczna, trudna do przekroczenia. Paszporty i kontrole znacząco utrudniały przemieszczanie się ludzi. Niemcy nie mieli do nas zaufania, bali się skutków pełnego otwarcia granicy. Stąd wielkim sukcesem tamtych lat była pierwsza umowa o małym ruchu granicznym z Niemcami. Wówczas i dziś euroregiony budowały aurę zaufania do obywateli do ludzi pogranicza z obu stron granicy.

Niestety, politycy i rządy są zbyt zachowawcze w decyzjach o ułatwianiu kontaktów granicznych. Polityka często szkodzi zbliżania ludzi. My w pograniczu jesteśmy na siebie pozytywnie skazani. Dzięki ruchowi granicznemu łamane są stereotypy, następuje przenikanie idei, odbywa się intensywna nauka języka sąsiada, przebiega korzystna wymiana gospodarcza, ekonomiczna. Sfera usług, handlu w przygraniczu jest kompletnie uzależniona od klienta z drugiej strony sąsiada. Dzięki czemu tworzone są tysiące miejsc pracy. W Euroregionie Niemen bez turystyki, bez Kanału Augustowskiego, bez drożności rzek granicznych turystyka, komunikacja byłaby niezwykle uboga. Dziś jednak wciąż wielkim ograniczeniem jest brak swobody przekraczania granicy. Podobnie jest z jednym z najpiękniejszych przejść rowerowych w Euroregionie Puszcza Białowieska. Oczywiście w Euroregionie Niemen zrealizowano wiele projektów wzmacniających infrastrukturę służącą bezpieczeństwu mieszkańców. Dla potrzeb Policji, Straży Pożarnej, służb ratunkowych. Takie projekty zrealizowano także w Puszczy Białowieskiej. Ale ich praca i gotowość musi służyć ludziom. Bo ludzie chcą normalności na granicy, by ta infrastruktura transgraniczna pomagała im w życiu, była odpowiednia do ich aspiracji, czy też wzmacniała wizerunek pogranicza.

Niezwykłym projektem jest trasa rowerowa wokół Tatr po słowackiej i polskiej stronie. Łącznie to około 250 kilometrów. Wybudowano już, albo w trakcie realizacji jest ok. 150 km. Tam już nie ma kontroli, tam nie ma barier w ruchu granicznym. Ta swoboda przemieszczania się zmienia funkcje granic. Uwypukla wszystkie atrakcje granic. Aktywizuje mieszkańców po obu stronach granicy.

Podobnie jest choćby w przypadku granicy polsko-czeskiej. Wzdłuż Olzy, w Euroregionie Śląsk Cieszyński, realizowany jest projekt Dwa Parki – Jedna Rzeka. To dość oczywista forma równoległego budowania infrastruktury nadbrzeżnej by wykorzystać atrakcje rzeki granicznej, a pomysł zagospodarowania obu brzegów buduje równowagę transgraniczną. Poważnym wyzwaniem jest taki rozwój pogranicza, by nie pogłębiać dysproporcji w rozwoju miast, czy regionów granicznych.

Zrównoważony rozwój, usuwanie dysproporcji, czy też zdolność wykorzystania atrakcji historycznych, geograficznych czy funkcjonalnych, to zadanie Euroregionów.

Na pograniczu polsko-niemieckim, w trójstyku Saksonii, Lubuskiego i Brandenburgii, przed wielu laty lodowiec pozostawił morenę czołową, którą wykorzystano na stworzenie pięknego Parku, zwanego Parkiem Mużakowskim. Ten park i Geopark o tej samej nazwie wpisano na listę UNESCO. Przez wiele lat, PRL i NRD, niemal uśpiły tę graniczną atrakcję. Dopiero zmiany polityczne, usunięcie trudności granicznych, objęcie Polski strefą Schengen, uczyniły oczywistym faktem współpracę Polaków i Niemców nad wspólnym dziedzictwem Parku Mużakowskiego.

Zatem i tu polityka wyznacza stagnację lub boom rozwojowy. A w tym miejscu może nawet powstać pierwsze polsko-niemieckie Europejskie Ugrupowanie Współpracy Transgranicznej, bo UNESCO Geoparkowi postawiło taki warunek.

Na początku lat 90., jako burmistrz Gubina, miasta w którym siedzibę ma Euroregion „Sprewa-Nysa-Bóbr”, postanowiłem budować wspólną polsko-niemiecką oczyszczalnię ścieków. Wtedy nawet napisał do mnie minister Krzysztof Skubiszewski, wskazując na brak możliwości przyjmowania niemieckich ścieków przez polską oczyszczalnie ścieków.

Historia tej oczyszczalni pokazuje jak głęboki sens mają trudne obiekty infrastruktury transgranicznej. Mimo wielu sprzeciwów, dzięki wielkiemu zaufaniu Niemców ta oczyszczalnia została zbudowana. Niemcy dofinansowali polską oczyszczalnię z budżetu federalnego. Zaufanie, odwaga – to słowa i pojęcia, którymi należy się kierować przy budowania planów infrastruktury granicznej.

Polsce brakuje odwagi i zaufania do Rosji, Białorusi i Ukrainy, by na tamtej granicy proponować sąsiadom wspólne obiekty infrastruktury komunalnej, choćby w sferze gospodarki ściekowo-odpadowej, by po tamtej stronie, „za Bugiem” budować coś, co nam jest potrzebne.

Odwagi brakuje nawet w sferze nauki języka sąsiada. Nadal w polskich szkołach przygranicznych, poza granicą z Niemcami, język sąsiada nie jest pierwszym obcym językiem nauczanym dla wzmacniania równowagi sąsiedzkiej.

A wracając do bram do Polski, to wciąż za mało jest mostów na rzekach granicznych i zwykłych przejść granicznych, tak by płynnym i bezproblemowym stał się wjazd do Polski. Nawet na wzorcowej granicy z Niemcami nadal mniej mostów stoi na Nysie Łużyckiej i Odrze niż przed II wojną światową. A przecież ruch samochodowy jest co najmniej kilkanaście razy większy!

Zatem i te inwestycje muszą mieć wsparcie nie tylko budżetu centralnego ale i Unii Europejskiej, choć oczywiście w euroregionach też zwracamy uwagę na społeczny wymiar takich inwestycji. Dla nas najważniejsze są relacje międzyludzkie. I dla tych spotkań, wydarzeń transgranicznych, dla odwiedzin sąsiedzkich ważny jest nie tylko most i droga, ale głownie powód przekroczenia granicy.

Dlatego euroregiony biją na alarm, gdy urzędnicy warszawscy i brukselscy powątpiewają w sens projektów łączących sąsiadów. Te Małe Projekty Euroregionalne, są solą pogranicza.

Każda infrastruktura transgraniczna służy rozwojowi, bo służy żywotnym interesom ludzi z obu stron granicy, a wspólnota pogranicza ludzi buduje siłę polskich granic i wzorcowy wizerunek Polski.

 

Czesław Fiedorowicz
Prezes Federacji Euroregionów RP

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |