SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  115  / …dla dobra wspólnego

 

Polskie organizacja pozarządowe

Instytut Rozwoju Zrównoważonego w Koszalinie

 

…dla dobra wspólnego

 

 

Z Ryszardem Zdrojewskim,
Prezesem Zarządu Instytutu Rozwoju Zrównoważonego w Koszalinie

– rozmawia Jacek Broszkiewicz

 

 

– Rozwój zrównoważony to wciąż modne pojęcie?

 

– Rzeczywiście można zaobserwować coś na kształt wahań koniunkturalnych w przypadku niektórych idei, mających wpływ na kształtowanie polityki Unii Europejskiej. Do niedawna „rozwój zrównoważony” królował niepodzielnie na brukselskiej „liście przebojów”, ale dzisiaj zdaje się ustępować miejsca „rozwojowi inteligentnemu” (smart development – przyp. red.).

 

– Czy, w takim razie, warto zajmować się wciąż rozwojem zrównoważonym?

 

– Absolutnie tak. Jest to pewien sposób myślenia i działania, który nic nie stracił na aktualności mimo przemijania mody na to pojęcie. Przyjęło się tłumaczyć angielski zwrot sustainable development jako rozwój zrównoważony, ale, gdyby chodziło tylko o zrównoważenie rozwoju, to użyto by pewnie określenia balanced development. Tymczasem słowo sustainable sugeruje raczej trwałość lub długotrwałość rozwoju opartego na harmonii między jego trzema filarami: gospodarką, społeczeństwem i środowiskiem naturalnym. Istotę rozwoju zrównoważonego dobrze ilustruje pierwsze zdanie raportu WCED „Nasza Wspólna Przyszłość” z 1987 r.: „Na obecnym poziomie cywilizacyjnym możliwy jest tylko rozwój zrównoważony, to jest taki rozwój, w którym potrzeby obecnego pokolenia mogą być zaspokojone bez umniejszania szans przyszłych pokoleń na ich zaspokojenie”. Przeciwieństwem rozwoju jest degradacja. Nie możemy do niej dopuścić w żadnym z wymienionych obszarów rozwoju. Misją naszego pokolenia jest więc zapewnienie trwałych pozytywnych zmian gospodarczych, społecznych i środowiskowych, które powinny być kontynuowane przez przyszłe pokolenia.

 

 

– Brzmi bardzo górnolotnie. Czy takie cele przyświecały założycielom Instytutu Rozwoju Zrównoważonego? Co było powodem powstania tej organizacji w 2010 roku?

 

– Pomysł powołania stowarzyszenia o tej nazwie miał swą genezę we współpracy koszalińskiego środowiska akademickiego z organizacjami otoczenia biznesu. Pracownicy, przede wszystkim, Koszalińskiej Agencji Rozwoju Regionalnego i Politechniki Koszalińskiej, zauważyli, że istniało wiele systemowych ograniczeń w dostępie do środków pomocowych, w stosunku do ich macierzystych jednostek. Wady tej pozbawione były organizacje pozarządowe, więc rozwiązanie nasuwało się samo. Powstanie Instytutu Rozwoju Zrównoważonego otwierało drogę do realizacji wielu pomysłów, których wcześniej nie można było podjąć. To było logiczne dopełnienie zestawu możliwości, jakimi te środowiska wówczas dysponowały.

 

– Na waszej stronie internetowej można znaleźć taki tekst: „Jesteśmy grupą kreatywnych osób, którym na sercu leży pomyślność Pomorza Środkowego. Tu mieszkamy, tu jest nasz dom i wiemy, że nikt go za nas nie urządzi. Wierzymy, że idea rozwoju zrównoważonego jest właściwą alternatywą dla naszego społeczeństwa, naszej gospodarki i środowiska naturalnego. Z tego powodu zaangażowaliśmy się w różnego rodzaju projekty wspierające tę ideę. Reprezentujemy różne środowiska, różne poglądy i doświadczenia, ale łączy nas wspólna troska o nasze najbliższe otoczenie. Chcemy dla nas i dla naszych najbliższych uczynić świat choć odrobinę lepszym, a nasze credo brzmi: „Do aktywnych świat należy”. Zapraszamy do współpracy wszystkich myślących podobnie i gotowych poświęcić trochę swojego czasu dla dobra wspólnego”. Brzmi jak poważna misja. W jakim stopniu udaje się ją realizować?

 

– Pierwotnie zamierzaliśmy podejmować inicjatywy we wszystkichtrzech obszarach rozwoju zrównoważonego. Szybko jednak zrozumieliśmy, że gospodarka i środowisko naturalne to nie są jakieś autonomiczne enklawy rozwoju, oderwane od przemian społecznych jakich doświadczamy. Można, bez żadnej przesady, powiedzieć, że wszystko co obejmuje pojęcie rozwoju zrównoważonego zależy od ludzi. Doszliśmy do wniosku że, jeśli chcemy realizować zakładane cele to, powinniśmy skoncentrować się na działaniach dotyczących rozwoju społecznego, którego następstwem jest rozwój gospodarczy i poszanowanie środowiska naturalnego. Postanowiliśmy wspierać edukację najsłabszych grup społecznych, czyli młodzieży i seniorów. Promujemy także aktywność obywatelską wśród naszych odbiorców. Tylko nowoczesne, wykształcone społeczeństwo jest w stanie realizować ideę rozwoju zrównoważonego.

 

– Edukacja i kształtowanie postaw obywatelskich wymaga zaangażowania sporych środków finansowych, mnóstwa czasu i benedyktyńskiej cierpliwości. Jakimi metodami zamierzacie osiągnąć swoje cele?

 

– Podstawą sukcesu jest dobór odpowiednich osób do współpracy. Udało nam się, w ciągu pierwszych siedmiu lat działalności, stworzyć, około dwudziestoosobowy, zespół stałych współpracowników. Są to trenerzy, lektorzy i wykładowcy, którzy wnoszą do naszego teamu swoją wiedzę i bezcenne doświadczenie zawodowe. Z tymi ludźmi wypracowaliśmy własne formy działalności, które sprawdzają się w praktyce, a także wzajemnie uzupełniają się, tworząc tak pożądany efekt synergii. Dodam, że zanim podejmiemy jakąkolwiek inicjatywę przeprowadzamy badanie preferencji grupy docelowej. Robimy to regularnie z roczną częstotliwością więc mamy już własny materiał porównawczy. W rezultacie nasze oferty są dobrze dopasowane do oczekiwań ich adresatów.

 

– Jak to wygląda na codzień?

 

– Prowadzimy odpłatną i nieodpłatną działalność statutową. W ramach tej pierwszej funkcjonują Akademia Seniora i Europejska Szkoła Informatyki. Natomiast nieodpłatna działalność polega głównie na realizacji licznych projektów, które są dofinansowane z różnych źródeł. W rezultacie, tym samym grupom docelowym przedstawiamy komplementarne oferty, umożliwiające zaspokojenie ich potrzeb na różne sposoby. W Akademii Seniora prowadzimy odpłatne zajęcia nauki języków angielskiego, hiszpańskiego i niemieckiego, naukę obsługi komputerów, korzystania z Internetu, naukę obsługi smartfonów i tabletów, zajęcia z Nordic Walking i dietetykiosób starszych, zajęcia z fotografii cyfrowej i spotkania z muzyką klasyczną. Przez Akademię, od jej powołania w 2014 roku przewinęło się już ok. 400 seniorów z Koszalina i okolic. Z kolei powstała rok później Europejska Szkoła Informatyki oferuje płatną naukę programowania komputerowego dzieciom i młodzieży w wieku od 7 do 18 lat, na zasadzie zajęć pozalekcyjnych. Do tej pory już około 200 uczniów skorzystało z naszej oferty.

 

 

– Jak duże zainteresowanie rodziców budzi oferta nauki programowania komputerowego dla ich dzieci? Z jednej strony nie jest to jeszcze powszechną praktyką, a drugiej strony mogą takiej ofercie towarzyszyć obawy – czy nie jest to jednak zbyt trudne zadanie dla dzieci?

 

– Zainteresowanie rodziców wzrasta tak szybko jak ich świadomość faktu, że znajomość języków programowania będzie w najbliższej przyszłości tak samo wymagana od pracowników jak dzisiaj znajomość języków obcych. Zaliczamy się do grona pionierów w tej dziedzinie. Kiedy zakładaliśmy naszą szkołę wystarczały palce jednej ręki do policzenia podobnych placówek w Polsce. Dzisiaj cztery kończyny z kompletem palców to za mało aby zliczyć, szybko powstające w całym kraju, inicjatywy o podobnym profilu działalności. Dzieci nie mają problemu z nauką programowania komputerowego – uczą się go tak samo szybko jak innych rzeczy. To tylko kwestia doboru odpowiednich metod i narzędzi. W Wielkiej Brytanii już pięciolatki uczą się kodowania, a my korzystamy z tego samego programu co oni – Scratch, opracowanego w MIT (Massachusetts Institute of Technology – przyp. red.), który pozwala na obrazkową naukę programowania. Starsi uczniowie, w wieku 13-14 lat, bez problemów uczą się już np. języka C++. Funkcjonujący obecnie system oświatowy pozwala przyszłemu programiście zetknąć się z nauką kodowania dopiero na studiach. Dzięki nam adepci tego zawodu przyszłości rozpoczynają swoją przygodę z programowaniem komputerowym już w szkole podstawowej. Do nauki kodowania wystarczy dobra wyobraźnia, a tej nie brakuje naszej młodzieży.

 

– Można powiedzieć, że są to przedsięwzięcia wspierające rozwój społeczny i uwzględniające sztafetę pokoleniową. A jak wygląda nieodpłatna działalność Instytutu Rozwoju Zrównoważonego? Czy w równym stopniu wspiera aspiracje seniorów i młodzieży? Czy także kształtuje postawy obywatelskie i promuje aktywność społeczną?

 

– Nasza statutowa działalność nieodpłatana jest rozwinięciem i uzupełnieniem tego czym zajmujemy się komercyjnie. Projekty przez nas podejmowane można podzielić na trzy kategorie: dla młodzieży, dla seniorów i projekty strażnicze. Rozpoczęliśmy w 2011 roku od projektu RoDoS (Rowerem Do Szkoły), który uzyskał dofinansowanie Związku Miast Bałtyckich. Wraz z Urzędem Miejskim w Koszalinie, Policją i uczniami I LO im. St Dubois wytyczyliśmy bezpieczne rowerowe trasy dojazdowe do tej szkoły. Następny projekt „Aktywizacja obywatelska osób starszych poprzez nowe technologie”, realizowany w latach 2012-2013, skierowany był do seniorów z Koszalina i sąsiednich gmin. Został on wsparty dotacją z Polsko-Szwajcarskiego Programu Współpracy w wysokości 206.418,00 zł. (57.857,44 CHF). Głównym celem projektu była aktywizacja obywatelska i przeciwdziałanie wykluczeniu cyfrowemu seniorów, którzy poznali technologię komputerową i nauczyli się jak z niej korzystać w celu zwiększenia swojej aktywności społecznej. Udział w projekcie wzięło 150 osób. Niejako kontynuacją tego przedsięwzięcia był projekt NASA (Nasza Akademia Seniorów Aktywnych), który realizowaliśmy w 2015 roku, dzięki dotacji w wysokości 103.864,00 zł. z Rządowego Programu na rzecz Aktywizacji Społecznej Osób Starszych ASOS na lata 2014-2020,. Celem projektu było zwiększenie zaangażowania społecznego 60 koszalińskich seniorów, a dzięki szkoleniom językowym, komputerowym, warsztatom prawnym, obywatelskim i ekonomicznym, trwale usunięte zostały bariery hamujące aktywność obywatelską uczestników. Natomiast w wyniku warsztatów dietetycznych, treningów na Orlikach i marszach Nordic Walking poprawił się stan zdrowia beneficjentów projektu. Ten kierunek działania kontynuowany jest w 2016 i 2017 roku poprzez projekt ASSET (Aktywizacja Społeczna Seniorów = Edukacja + Technologia), dofinansowany kwotą 125.010,00 zł z rządowego programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich, który zakłada, że dzięki szkoleniom z zakresu edukacji obywatelskiej, edukacji technologicznej i warsztatom planowania projektów, trwale usunięte zostaną bariery hamujące społeczną aktywność 60 koszalińskich seniorów. Te trzy projekty, które wymieniłem, poprzedzone były każdorazowo badaniami ankietowymi, z których wynikał rodzaj i zakres interwencji. Do oczekiwań odbiorców dostosowujemy także formę i terminarz zajęć, oferując kameralną, niemal kawiarnianą atmosferę.

 

– To się może podobać seniorom na zasadzie łączenia przyjemnego z pożytecznym, ale wspomniał Pan także o projektach dla młodzieży.

 

– Uzupełnieniem naszej oferty Europejskiej Szkoły Informatyki były dwa projekty: „Zaprogramuj sobie przyszłość”, dofinansowany z programu „Mikrodotacje” Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, i „Zakoduj swoją przyszłość” wsparty przez program „Decydujesz, Pomagamy” Fundacji Tesco. Dzięki tym projektom setka koszalińskich uczniów mogła korzystać z darmowych lekcji programowania komputerowego przez całe wakacje w 2016 roku. Wszystkim te zajęcia bardzo się podobały a około 25% uczestników zostało zaszczepionych ciekawością kodowania.

 

– Z pewnością warto podejmować tego rodzaju działania, tym bardziej, że chyba nieprędko wprowadzimy naukę programowania do szkół. Udział w takich projektach może być pierwszym krokiem w stronę zdobycia jednego z najciekawszych i najlepiej płatnych zawodów współczesnego świata. Na czym polegały projekty strażnicze, które Pan wcześniej wymienił?

 

 

– W latach 2013-2014 Instytut wziął udział w Ogólnopolskim Monitoringu Sportu, zorganizowanym przez Obywatelską Sieć Watchdog Polska. Celem projektu była ocena wpływu mieszkańców Koszalina na kształtowanie się miejskiej polityki sportu i rekreacji. Z monitoringu tego sporządzono raport, który przekazano do Urzędu Miasta Koszalina i opublikowano na stronie internetowej Instytutu. Na tej podstawie powstał kolejny projekt pt. “Mieszkańcy potrzebują, mieszkańcy decydują“, realizowany w latach 2014-2015, w ramach programu Obywatele dla Demokracji prowadzonego przez Fundację Batorego, finansowanego ze środków EOG. Zadaniem projektu było wywołanie zmiany w miejskiej polityce sportu i rekreacji przy szerokim współudziale mieszkańców. Miały w tym dopomóc zastosowane techniki partycypacyjne takie jak: World Cafe, Future Scenario Workshop, Spacery Badawcze i Participatory Appraisal. Rezultatem projektu był obywatelski wkład do powstającej strategii rozwoju sportu w Koszalinie.

 

– Dziękuję za rozmowę.

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |