SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  115  / Najlepsze, co mogło się nam przydarzyć…

 

200 lat praw miejskich Trzebini:

Osadzeni w tradycji – otwarci na przyszlość

 

Najlepsze, co mogło się nam przydarzyć…

 

 

Rozmowa z Krystyną Barbarą Siemek
I Zastępcą Burmistrza Trzebini

 

 

Zasiadanie od 12 lat na fotelu I zastępcy burmistrza miasta i gminy, bez względu na to, kto jest aktualnym szefem, chyba jednoznacznie wskazuje nie tylko na nieprzeciętne kompetencje, ale i na pewną ciągłość polityki trzebińskiego samorządu…

 

– Sądzę, że jest to prawdziwa teza, tym bardziej, że w trzebińskiej administracji samorządowej pracuję już od 24 lat. Potwierdza ją to, że główna dziedzina, jaką się zajmuję, czyli procesy inwestycyjne, są rozłożone w czasie, niekiedy znacznie wykraczające poza jedną kadencję – zatem ciągłość i konsekwencja wsparte kompetencją są wartościami ze wszech miar pożądanymi. Zawsze wielką wagę przykładam zarówno do przedsięwzięć o bardzo dużym wymiarze finansowym, jak na przykład rozbudowa i unowocześnienie sieci wodno-kanalizacyjnej o łącznej długości ponad 100 kilometrów, co już mamy w znakomitej mierze za sobą, jak i tych mniejszych, ale za to powtarzalnych – mam na myśli stałą troskę o dobry stan placówek oświatowych, obiektów kulturalnych czy sportowych, ale też i o coraz lepszy stan trzebińskich zasobów mieszkaniowych. Ta dziedzina, zwłaszcza ostatnio, wymaga zwiększenia nakładów, bo ludzie chcą mieszkać w warunkach odpowiadających europejskim standardom. To dlatego w naszym mieście powstają kolejne bloki w ramach Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Takie działania wpisują się w ogólną politykę inwestycyjną samorządu, która zakłada tworzenie warunków dla zatrzymania ludzi w mieście zwłaszcza poprzez tworzenie sprzyjającego klimatu do rozwijania małej i średniej przedsiębiorczości. Inwestujemy więc w infrastrukturę techniczną, by po prostu w Trzebini żyło się wygodnie i a znalezienie dobrej pracy nie stanowiło wielkiego problemu. Muszę jednak podkreślić, że podobnie, jak w wielu innych niewielkich miastach w kraju, także i u nas kwestia niedostatku mieszkań, zwłaszcza komunalnych i socjalnych będzie paląca jeszcze przez długie lata. Dlatego duże nadzieje wiążemy z rządowym programem Mieszkanie+. Jesteśmy ciągle w kontakcie z Bankiem Gospodarstwa Krajowego i mamy nadzieję, że ta inicjatywa przyniesie sukces. Rzecz jasna samorząd i władze miejskie nie są od tego, by budować całe osiedla, czy blokowiska., ale mamy moralny obowiązek pomagać naprawdę potrzebującym.

 

– Przygotowując się do tej rozmowy i chcąc poruszyć wątek związany z 200-leciem praw miejskich Trzebini wyczytałem, że niespełna sto lat temu górnik pracujący w zamkniętej już kopalni węgla w Trzebini, zarabiał nieco powyżej 6 złotych dziennie. Koszt wybudowania jednego metra kwadratowego w okresie międzywojennym wynosił 200 zł. Posiadanie własnego mieszkania oznaczało osiągnięcie stosunkowo wysokiego statusu społecznego. Obecnie ceny są inne, ale o własne „M” też nie jest łatwo…

 

– To prawda, ale nie można przemilczeć ogromnego skoku cywilizacyjnego, jaki jest udziałem Trzebini i jaki się dokonał zwłaszcza w ostatnim ćwierćwieczu. Z niewielkiego, peryferyjnego miasteczka gdzieś na zachodnim krańcu biednej Galicji, Trzebinia przebyła szybką drogę do stania się poważnym nawet w skali kraju centrum przemysłowym, w którym górnictwo węgla i innych surowców, przemysł naftowy, gumowy i inne „ciężkie” gałęzie dominowały – szczególnie było to widoczne po II wojnie światowej – aż po początek lat 90. ubiegłego wieku, kiedy to musieliśmy się zmierzyć z bardzo poważnymi konsekwencjami transformacji ustrojowej i ekonomicznej, zwłaszcza e strukturalnym bezrobociem. Pobliski, większy Chrzanów był sypialnią dla przemysłowej Trzebini – w ciągu ostatnich niespełna trzech dekad ta sytuacja uległa, na szczęście, odwróceniu. Dziś mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że wiele bardzo trudnych problemów udało nam się rozwiązać, co nie oznacza, że przed nami wcale ich nie ma. Jest wręcz przeciwnie. Ale jesteśmy gotowi podjąć każde wyzwanie.

 

– A zatem, czy można powiedzieć, że ostatnich 27 lat z historycznych 200 Trzebini postrzeganej jako miasto, miało kluczowe znaczenie, a model samorządowego gospodarowania sprawdził się najlepiej?

 

– Nie mam najmniejszych wątpliwości, że tak właśnie jest. Samorząd to najlepsza rzecz, jaka przydarzyła się wolnej Polsce. Kształtujemy poziom naszego życia sami, poprzez reprezentantów mieszkańców, wyrażających ich interesy i oczekiwania. Zarówno administracja jak i Rada Miasta , są od tego, by nie tylko realizować potrzeby ludzi, ale i pilnować środków publicznych, rozsądnie i celowo wydawać każdą złotówkę. Dobrodziejstwem dla Trzebini było wstąpienie Polski do Unii Europejskiej. Dzięki unijnemu dofinansowaniu projektów infrastrukturalnych i proekologicznych mogliśmy się uporać z dużymi inwestycjami i zagrożeniami w tych właśnie sferach.

 

– Jak postrzega Pani tę bliższą przyszłość miasta, a jak Trzebinia może wyglądać i czym być za kolejne 200 lat?

 

– O to, gdyby żył, trzeba by pytać Stanisława Lema. Ale tak poważnie – być może Trzebinia będzie dzielnicą Krakowa lub częścią jednej wielkiej metropolii śląsko-krakowskiej, bo przecież znajdujemy się prawie dokładnie pośrodku drogi – tuż przy autostradzie A-4 – między tymi dwoma wielkimi aglomeracjami. One będą się do siebie zbliżać, tego jestem pewna, aż kiedyś się połączą. Trzebinia będzie więc takim łącznikiem, gdzie będzie się dobrze żyło, spotkają się dwie różnorodności kulturowe, nieco odmienne tradycje. To wyjdzie miastu tylko na dobre. Tak sobie myślę, że stary trakt przebiegający obecnie przez środek miasta, zatykający się ruchem samochodowym nie tylko w godzinach szczytu, może poprowadzony zostanie tunelem. Powiem też, nieco sarkastycznie, że może wreszcie w tym stuleciu doczekamy się nowoczesnego, superszybkiego połączenia kolejowego tych dwóch wielkich organizmów miejskich, które przebiegać będzie przez Trzebinię. Od lat się o tym mówi, ale, niestety, nic z tego gadania nie wychodzi. Trzeba jednak mieć marzenia, bo to one są napędem działania każdego dzisiaj i następnego poranka.

 

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |