SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  115  / Z nową perspektywą w kolejne stulecia

 

200 lat praw miejskich Trzebini:

Osadzeni w tradycji – otwarci na przyszlość

 

Z nową perspektywą
w kolejne stulecia

 

 

Rozmowa z Grażyną Hrabią
Przewodniczącą Rady Miasta Trzebini

 

 

– Czy 200-lecie nadania Trzebini praw miejskich to wydarzenie, które szczególnie porusza mieszkańców?

 

– Z pewnością. 200 lat to szmat czasu – jedno wielkie mocarstwo światowe ma niewiele dłuższą historię. A za nami przecież jeszcze wieki aktywności gospodarczej, przemysłowej i osadnictwa na tych terenach. Zwłaszcza ostanie lata przemian są świadectwem wielkiego skoku cywilizacyjnego, którego jesteśmy nie tylko świadkami, ale i autorami. Żyją jeszcze ludzie, jak moja 86-letnia mama, którzy pamiętają jak siermiężnie wyglądał Rynek i jak biednie się tutaj bywało. Przemiany mają skalę ogromną – przede wszystkim te, które zaszły w ostatnim ćwierćwieczu. Ludzie w polskich samorządach wreszcie zaczęli być prawdziwymi gospodarzami swoich miast i wsi, dostali do rąk pieniądze i zaczęli mądrze nimi zarządzać. Nikt nie ma prawa kwestionować wielkiego postępu i zmiana, jakie zaszły dzięki temu w kraju. To widać gołym okiem. Praworządność i demokracja to wartości, które, wbrew pozorom, a staraniom niektórych, stały się wartościami bardzo cenionymi przez obywateli, którzy w ogromnej większości są świadomi swego wpływu na to, co dzieje się w ich lokalnej społeczności.

– Jakie jest, Pani zdaniem, za największe osiągnięcie trzebińskiego samorządu?

 

– Myślę, że na pierwszy rzut oka najlepszą wizytówką miasta jest Rynek, który przeszedł gruntowną rewitalizację, dzięki funduszom unijnym, po które sięgaliśmy pełnymi garściami i bardzo skutecznie. To drogi i ulice, infrastruktura wodno-kanalizacyjna, której budowa i modernizacja pochłonęła dziesiątki milionów złotych. Tych dzieł nie widać, bo są pod ziemią, ale to one warunkują dobry europejski standard życia i przyszły rozwój miasta. Obecnie możemy już zajmować się sprawami niejako z „górnej półki” – tak jest w przypadku znajdującego się w granicach miasta bardzo atrakcyjnego akwenu „Balaton”, którego pierwszy etap zagospodarowywania rozpoczyna się właśnie w tym roku. To piękne miejsce do wypoczynku i rekreacji. Na lustrze bardzo czystej wody zamontowane będą pływające baseny, wieszające bezpieczeństwo kąpiących się. W to miejsce w kolejnych latach zainwestujemy spore, bo liczone w milionach złotych, środki – powstaną m.in. miejsca do wspinaczki skałkowej i inne rozrywki. Trzebinia leży na południowej granicy Jury Krakowsko-Częstochowskiej, a to nie tylko zobowiązuje, lecz także jest szansą na przyciągnięcie do miasta turystów. Rozpoczynamy też realizację podpisanej w ubiegłym roku umowy partnerska o wykonaniu projektu „Ożywienie społeczno – gospodarcze zbiornika wodnego Chechło na terenie gmin Trzebinia i Chrzanów poprzez budowę i rozbudowę infrastruktury turystycznej i rekreacyjnej”. Całkowity koszt tej inwestycji wyniesie 8 milionów złotych, z czego ok. 60 procent pokryje dofinansowanie z Unii Europejskiej. Trzebinia odpowiada za cały projekt i nie tylko poniesie największe koszty, ale będzie też największym beneficjentem. Naszymi partnerami jest miasto Chrzanów i, w mniejszym wymiarze, Starostwo Chrzanowskie.

 

– Czy są to działania mające na celu zatrzymanie migracji mieszkańców?

 

– Z pewnością, chociaż najważniejszym argumentem będą mieszkania i praca. Na zaspokojeniu tych pierwszorzędnych potrzeb skupiamy się przede wszystkim. Miasto rozbudowuje bazę mieszkań socjalnych w ramach TBS-ów. Ludzie chętnie wykupują zajmowane przez siebie mieszkania komunalne. Jesteśmy w samorządzie przekonani, ze tylko rozwój małych i średnich firm da ludziom pracę, dlatego też czynimy wszystko co możliwe, by przedsiębiorcy decydowali się na lokowaniu w Trzebini swych biznesów i inwestycji. Temu celowi służą funkcjonujące w mieście strefy aktywności gospodarczej i tereny włączonego Krakowskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Firm przybywa, choć jeszcze nie w takim tempie, jakiego oczekujemy. Liczymy, że wraz z powiększaniem się potencjału możliwości finansowych udziału klasy średniej , nastąpi wzrost budownictwa jednorodzinnego , przede wszystkim na obrzeżach miasta, w okolicznych sołectwach. W Pile Kościeleckiej już obserwujemy dużą tego rodzaju aktywność . Cieszy też to, że osiedlają się na naszym terenie ludzie nie związani nim ani praca, ani dotychczasowym miejscem zamieszkania. To świadczy o tym, że Trzebinia, jako miasto i gmina, są postrzegane, jako dobre miejsce do życia i wypoczynku. Wbrew stereotypom, które już nie mają rzeczywistych podstaw, by funkcjonować.>

 

– Zmorą Polski jest niska emisja, smog. Czy to zjawisko stanowi poważny problem dla miasta?

 

– Oczywiście ten kłopot też nas dotyka, ale w dużo mniejszym stopniu, niż w okolicznych miastach. Nie jest łatwo zmienić zwyczaju spalania w domowych piecach śmieci, plastikowych opakowań stosowania niskiej jakości i prze to taniego opału. Nie jest idealnie, ale na pewno w Trzebini stopień niskiej emisji pyłów i szkodliwych substancji nie jest tak wysoki, jak w wielu polskich miastach mających w nazwie „Zdrój”.

 

– Marzenia na kolejne dziesiątki, setki lat?

 

– Chciałabym, by kiedyś zniknął z miasta ruch samochodowy, który też ma wpływa na jakość powietrza, którym będą oddychały przyszłe pokolenia. Z pewnością powstaną jakieś nowe, trudno obecnie wyobrażalne, sposoby szybkiego przemieszczania się ludzi – marzy mi się, by wszędzie zapanowała zbiorowa, komfortowa i nie emitująca szkodliwych spalin komunikacja miejska. By mieszkańcy byli tak zamożni, by móc sobie pozwolić na proekologiczne źródła energii cieplnej i elektrycznej, a może zupełnie innej, której źródła dopiero zostaną albo wynalezione albo odkryte.

 

– Na zakończenie naszej rozmowy chciałbym poruszyć pewien, z pozoru mało poważny wątek. Przygotowując się do niej wyczytałem w jednym z ubiegłorocznych protokołów z sesji Rady Miasta, że poprosiła Pani kierownictwo urzędu o zamontowanie ławki dla ludzi starszych na jednym z przystanków autobusowych w mieście. Czy ta ławka dziś im służy?

 

– Tak. To pytanie wcale nie jest błahe, ani głupie. Samorząd zajmuje się oczywiście sprawami wielkiej wagi, inwestycjami o potężnym ładunku finansowym, ale także na co dzień czujemy oddech swoich wyborców, ludzi, którzy obdarzyli nas zaufaniem. Nie można więc obojętnie ignorować najdrobniejszych nawet spraw, czy postulatów. Wrażliwość na nie i rozwiązywanie problemów codziennego życia mieszkańców stanowi istotę naszej pracy i – dosłownie – powołania.

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |