SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  115  / Socjologia samorządowej przedsiębiorczości

 

200 lat praw miejskich Trzebini:

Osadzeni w tradycji – otwarci na przyszlość

 

Socjologia samorządowej przedsiębiorczości

 

 

Rozmowa z Jarosławem Okoczukiem
– Zastępcą Burmistrza Trzebini

 

 

– Zajmuje się Pan bardzo wrażliwą sferą działalności samorządu – sprawami społecznymi, ale także kulturą, sportem i promocją gminy. Do administracji samorządowej trafił Pan niespełna 2 lata temu, ze środowiska biznesowego. To zaskakujące, bo wydaje się, że te dwa światy są od siebie odległe…

 

– To prawda. Ale ja lubię wyzwania i bardzo sobie cenię tę szansę, jaką otrzymałem, gdy zostałem powołany na stanowisko wiceburmistrza. Jeśli chodzi o przedsiębiorców uważam, że nie powinniśmy ich postrzegać wyłącznie poprzez pryzmat zysku, do którego dążą – jest to zresztą naturalne. Rozwój przedsiębiorczości stymuluje wzrost gospodarczy i tak było też 200 lat temu. To właśnie drapieżny kapitalizm z XIX wieku dał impuls do rozwoju naszego miasta. Ten etap był konieczny, abyśmy dziś, opierając się na gospodarce rynkowej, mogli generować środki w pośredni sposób służące bogaceniu się ludzi, podnoszeniu stopy życiowej, zamożności. W gruncie rzeczy dla mnie cele pracy w obu tych środowiskach – przedsiębiorców i w samorządzie – są dość podobne, ale obecnie realizuję je w nieporównywalnie szerszym wymiarze społecznym.

 

– Jest więc Pan klasycznym przedstawicielem władzy przedsiębiorczej, czyli samorządowcem działającym w oparciu o rachunek ekonomiczny?

 

– Można tak powiedzieć. Jestem z wykształcenia ekonomistą, więc mam dobre przygotowanie teoretyczne. A w samorządzie jestem przedstawicielem władzy wykonawczej, która kieruje się zasadami ekonomicznymi. W dużym uproszczeniu polega to na rozsądnym wydawaniu środków publicznych, tak, aby dobrze zainwestowane, były źródłem zysku – nie tyle finansowego, ale przede wszystkim społecznego. W dziedzinach, które mi powierzono, podstawą do takiego działania jest dobre rozeznanie potrzeb społecznych i ich rozbudzanie. Trzeba pamiętać, że to przedsiębiorcy dają zatrudnienie, płacą podatki, które w dużej, choć wciąż niewystarczającej części, wracają do samorządu. Tak więc, te dwa środowiska łączy bardzo wiele. Przedsiębiorcy to duża grupa, która chce uczestniczyć w życiu publicznym, kulturalnym, sportowym. Dlatego moim zadaniem jest także integrować te środowiska, pracodawców i mieszkańców, tak, aby wszyscy z dumą mogli mówić, że są trzebinianami.

 

– Samorząd to trudna materia. Trzeba się mierzyć z ograniczeniami budżetowymi, ale i z pewną spuścizną historyczną, bowiem Małopolska nigdy wcześniej nie należała do najbogatszych regionów Polski.

 

– Mam ogromny szacunek dla naszej tradycji i dokonań, mimo przeciwności, jakie znamy z lekcji historii i opowiadań ludzi starszych. Jednak swoją uwagę skupiam na tym, co dzieje się teraz i na przyszłości. Żyjemy w czasach tak szybkiego rozwoju cywilizacyjnego, że myślenie o tym, aby go powstrzymywać, wydaje się po prostu niedorzeczne i nielogiczne. Cała sztuka w tym, aby być w czołówce, ale jednocześnie nie zatracić się w fascynacji technologiami i wirtualnym światem, bo możemy stracić z pola widzenia człowieka i jego potrzeby. Mamy wokół siebie wielu ludzi, którzy czują się niepotrzebni, wykluczeni, odtrąceni i samotni. Rolą samorządu jest pomagać również takim osobom, aktywizować je i integrować z lokalną społecznością. I nie mówię tu o najprostszym rozdawaniu pieniędzy, ale np. o tworzeniu dobrych warunków dla inwestorów, u których powstaną nowe miejsca pracy.

Na szczęście Trzebinia ma już za sobą bardzo trudny okres strukturalnego bezrobocia, a te osoby, które szukają pracy, mają możliwość ją tutaj znaleźć. Trzeba jednak pamiętać, że większość naszych przedsiębiorców to nadal małe i średnie przedsiębiorstwa, które nie zawsze są w stanie sprostać oczekiwaniom finansowym pracowników. Również dlatego, że moim zdaniem, państwo nakłada na nie zbyt wiele obciążeń. Myślę, że zwiększony udział samorządów w podatkach mniej uciążliwych dla przedsiębiorców, byłby rozwiązaniem bardzo racjonalnym.

 

– W jakiej mierze na sytuację socjalno-bytową mieszkańców miasta wpłynął rządowy program 500+?

 

– Standard życia i dochody rodzin, które spełniają kryteria tego programu, na pewno wzrosły, to nie podlega dyskusji. Nie jestem jednak przekonany, czy to dobre rozwiązanie na przyszłość – możliwości finansowe państwa są ograniczone i nie da się tak po prostu wypłacać pieniędzy w nieskończoność. Uważam, że człowiek powinien się utrzymywać z pracy, a nie z zasiłków, których ciężary ponosimy wszyscy. Jednak, jako urzędnikowi zajmującemu się sferą socjalną, trudno mi nie cieszyć się, kiedy widzę, że te pieniądze pomagają ludziom godziwie żyć, jeśli są dobrze wydawane. A nie zawsze tak jest.

 

– Jeśli w naszej rozmowie koncentrujemy się bardziej na przyszłości Trzebini, to zapytam o sprawy, którymi również Pan się zajmuje. Promocja miasta ma kluczową w tych czasach rolę w ściąganiu inwestorów, kapitału, w tworzeniu nowych miejsc pracy. Co jest warunkiem jej skuteczności?

 

– Myślę, że podstawą jest porzucenie kompleksów, bagażu zaściankowości i peryferyjności. Prowincjalizmu, który blokuje inicjatywę, nie pozwala nabrać rozmachu. Nie możemy nie zauważać, że ludzie czerpią wiedzę o świecie, tym bliższym i tym dalszym, z internetu. Musimy wykorzystać tę szansę i również w taki sposób docierać do odbiorców. Dlatego duży nacisk kładę na tworzenie atrakcyjnych form obecności samorządu Trzebini na portalach społecznościowych. Miasto ma swój fanpage na Facebooku – dzięki temu docieramy do młodzieży, budujemy lokalną tożsamość i patriotyzm. Chciałbym, żeby młodzi ludzie byli bardziej związani emocjonalnie ze swoją małą ojczyzną, żeby chcieli tu pracować, mieszkać, zakładać rodziny. Jeśli zostaną, to tutaj będą płacić podatki. Koło się zamyka.

 

– Skoro wspomniał Pan o emocjach, to nie powinno ich zabraknąć podczas całorocznych obchodów 200-lecia nadania Trzebini praw miejskich. Organizuje Pan wydarzenia związane z tym świętem…

 

– Robię to z ogromną przyjemnością, wspólnie z lokalną społecznością. Zaangażowanie mieszkańców, organizacji pozarządowych, stowarzyszeń, klubów i innych środowisk kulturalno-hobbystycznych zaowocowało mnóstwem pomysłów, z których skorzystaliśmy. To zaangażowanie ludzi bardzo mnie cieszy. Mamy początek kwietnia a myślę, że większość mieszkańców przynajmniej raz była na koncercie, festynie, występie folklorystycznym czy na spektaklu teatralnym albo na zawodach sportowych. Przed nami jeszcze dziewięć miesięcy atrakcji. Urzędnicy i organizatorzy są w nich tłem, bo wszystko jest dla ludzi, którym służymy codzienną pracą. Szczegółowy program i kalendarz obchodów można znaleźć na naszej stronie internetowej www.trzebinia.pl. Zapraszam wszystkich do odwiedzenia miasta i udziału w obchodach – naprawdę warto!

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |