SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  116  / W drodze do Smart City

 

Polskie samorządy w Unii Europejskiej: Legnica

 

W drodze do Smart City

 

 

 

Z Tadeuszem Krzakowskim,
Prezydentem Legnicy – rozmawia Jacek Broszkiewicz

 

 

 

– Inteligentne miasto, czyli smart city, to pojęcie coraz bardziej zyskujące na popularności. Okazuje się jednak, że każdy rozumie je na swój sposób. Jaka jest jego istota w odniesienia do średniej wielkości miasta, jakim jest Legnica?

 

– Myślę, że prawdziwie inteligentnych miast na razie jeszcze nigdzie nie ma. Można co najwyżej powiedzieć, że jesteśmy dopiero w drodze. Oczywiście można też zastanawiać się, czy jest to tylko przejściowa moda wynikająca z fascynacji technologiami cyfrowymi, czy też poważne poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o realne możliwości zaspokojenia podstawowych, ale także pojawiających się nowych potrzeb mieszkańców za pomocą nowoczesnych metod. Jedno jest pewne, że zarówno społeczeństwo, jak i władze różnych szczebli chcą być nowoczesne i tego przekonania nie da się wyeliminować, a także powstrzymać postępu w tej sferze. Idziemy zatem z duchem czasu, starając się ulepszać systemy zarządzania miastem wykorzystując nowe technologie. Ale sam ten fakt nie wyczerpuje opisu trendu, z jakim mamy do czynienia. Uważam bowiem, że inteligentne miasto, niezależnie czy korzysta z nowoczesnych technologii, czy nie – powinno przede wszystkim służyć zaspokajaniu potrzeb mieszkańców. Przy czym Smart City to miejsce, gdzie powinny funkcjonować inteligentne rozwiązania, pomagające mieszkańcom w życiu, i to takie, których często na co dzień nie widać. Dlatego twierdzę, że jesteśmy dopiero na początku tego procesu. Chodzi o to, by maksymalnie ułatwiać życie i poruszanie się w mieście, udrażniać możliwie w najszerszym wymiarze komunikację ludzi między sobą. Na tym polu w Legnicy już sporo zrobiliśmy – miasto w sieci to dziś oczekiwany przez jej użytkowników standard. Ja też praktycznie codziennie odpowiadam na pytania mieszkańców poprzez liczne komunikatory. W przypadku mojego miasta niewątpliwie wdrażanie nowoczesnych metod i technologii informatycznych pozwala na lepsze zarządzanie, ale też usprawnienie przyziemnych dla mieszkańców spraw. Monitorowanie tych dziedzin daje efekt w postaci eliminowania zagrożeń, a w konsekwencji zwiększoną zdolność do szybkiego reagowania w sytuacjach kryzysowych, zwiększa komfort życia, a i codziennej pracy poszczególnych służb miejskich.

 

– Wspomniał Pan o podążaniu z duchem czasu. Ale czy dla wszystkich te nowinki oznaczają większy komfort życia? Czy nie jest tak, że pojawia się spora część społeczności lokalnej, która nie nadąża za nimi i w rezultacie czuje się osamotniona i wykluczona z głównego nurtu życia?

 

– Właśnie to uważam, za jedno z ważniejszych wyzwań smart city – diagnoza potrzeb i eliminacja wykluczeń. Choć dziś prawie w każdym gospodarstwie domowym w moim mieście jest komputer i przynajmniej jeden smartfon lub nowoczesny telefon komórkowy. Myślę, że zarządzając miastem musimy podążać najszybciej jak to tylko możliwe za rosnącymi potrzebami mieszkańców wyposażonych w najnowocześniejsze urządzenia ułatwiające funkcjonowanie w domu i w pracy. Mamy do czynienia, sami to zresztą kreujemy, z dużym wysypem firm typu start-up, czyli mikroprzedsiębiorstw działających w obszarze nowoczesnych technologii. W Legnicy powstało ich już sporo. Na tyle, że organizujemy warsztaty, na których identyfikujemy potrzeby miasta w tym zakresie. Młodzi ludzie, którzy założyli tego typu firmy i mają szanse przebić się na rynku ze swoimi pomysłami, mają pole do popisu w lokalnym samorządzie, ponieważ zamierzamy po prostu stosować w naszej codziennej pracy rozwiązania i aplikacje, które oni wymyślą. Rzecz jasna, muszą one najpierw pomyślnie przejść etap potwierdzający ich przydatność i skuteczność. Nie bez znaczenia jest duża rola samorządu w pozyskiwaniu dla młodych wynalazców opiekunów, potocznie zwanych aniołami biznesu, czyli przedsiębiorców doświadczonych, zasobnych kapitałowo i skorych do sprawowania pieczy nad ludźmi, którzy, pełni entuzjazmu, wkraczają na trudną jednak ścieżkę swej samodzielnej kariery.

 

 

– Czy, Pana zdaniem, takie lokalne, autonomiczne systemy zarządzania i komunikacji społecznej nie spowodują swoistej izolacji i zamykania się tak władz publicznych, jak i mieszkańców w ciasnych granicach niewielkich społeczności?

 

– Istnieje takie niebezpieczeństwo, lecz świadomi go, kładziemy nacisk, by nowe rozwiązania były kompatybilne do tych, które powszechnie są już stosowane w regionie. Rozwijanie na przykład segmentu elektromobilności wyłącznie w wymiarze lokalnym spowoduje, że będziemy mieć tylko kolejną zabawkę, nie mającą zasadniczego wpływu na polepszenie jakości życia. Jeśli zatem z powodu braku stacji dokowania nie będzie można przejechać autem napędzanym energią elektryczną z jednego miasta do drugiego, to takie wysiłki zostaną pozbawione sensu. Dlatego musimy patrzeć na projekty w skali regionalnej, a najlepiej jeszcze szerszej – krajowej, a nawet kontynentalnej. Chodzi o powszechną standaryzację wprowadzanych rozwiązań po to, by mogły być one rzeczywiście wykorzystywane przynosząc efekty ekonomiczne, ekologiczne oraz organizacyjne w warstwie jakości życia każdego e-obywatela. Zintegrowane systemy transportu publicznego jakimi dysponujemy w naszym regionie pozwalają już dziś korzystać legniczanom ze wspólnego biletu by dojechać do Wrocławia i tam bez przeszkód poruszać się środkami komunikacji miejskiej lub rowerami miejskimi, ponieważ i u nas i we Wrocławiu działa ten sam operator.

 

– Jednak ciągle w tle procesów, o których rozmawiamy, tkwi pytanie o granice cyfryzacji codziennego życia…

 

– Chciałbym podkreślić, że wszystko, co robimy w sferze stosowania wysokich technologii musi być adekwatne do możliwości finansowych i organizacyjnych samorządu, ale i odpowiednie do prawidłowo zdefiniowanych potrzeb mieszkańców. Nie wolno nam zatem dopuścić do sytuacji rosnącego poczucia wykluczenia tych ludzi, którzy z różnych powodów nie mogą, nie potrafią lub nie chcą korzystać z najnowocześniejszych zdobyczy techniki. Cyfryzacja nie może mieć charakteru totalnego, nie może wkraczać brutalnie w sferę życia prywatnego i dominować go. Uważam, że powinniśmy cały czas o tym pamiętać i nie dać się zapędzić w ślepy zaułek, kiedy to o prawdziwych, bezpośrednich relacjach międzyludzkich nie będzie już mowy. Jestem miłośnikiem e-komunikacji i od lat jestem „dostępny” dla mieszkańców w sieci, ale nie zrezygnowałem z otwartych spotkań z mieszkańcami, mimo iż zauważam, że nie przychodzi na nie tak wielu mieszkańców jak w latach ubiegłych. Wynika to oczywiście z pewnej pozytywnej zmiany komunikacji. W samorządzie musimy być jednak dostępni dla każdego – bez względu na wiek, status społeczny i poziom wiedzy o nowych technologiach. Pamiętając o tym, na pewno będziemy mogli mówić o prawdziwym smart city – mieście mądrych i świadomych mieszkańców.

 

– Dziękuję za rozmowę

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |