SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  118  / Mniej transferu – więcej technologii

 

Czwarta rewolucja przemysłowa - Polska 4.0

 
Mniej transferu – więcej technologii

 

Z prof. dr hab. Inż. Józefem Zasadzińskim z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie i profesorem Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Tarnowie – rozmawia Jacek Broszkiewicz




Na naszych łamach rozpoczęła się debata o polskich perspektywach i szansach związanych z czwartą rewolucją przemysłową. Mówiąc o niej niejako z automatu jawią nam się kwestie związane z przestrzenią wirtualna, z postępem w dziedzinach, które stają się wręcz nienamacalne. Takie skojarzenia budzą naturalny niepokój, ponieważ nie są sprawdzalne przez prawie wszystkie ludzkie zmysły. W jakim zatem kierunku podążamy?

 

– Zadaje pan to pytanie człowiekowi, który naukowo i praktycznie działa od połowy drugiej rewolucji przemysłowej, czyli epoki elektryczności, a więc już ponad 50 lat. IV rewolucja przemysłowa, która się obecnie rozpoczyna jest oparta na połączeniu automatyki i Internetu z człowiekiem i oczywiście jestem zwolennikiem tych kierunków rozwoju gospodarczego, a w konsekwencji cywilizacyjnego. Powodów jest wiele, bo na przykład robotyzacja procesów wytwórczych związana jest na przykład z czynnikiem demograficznym – z jednej strony z przeludnieniem globu, z drugiej z brakiem rąk do pracy w najbardziej rozwiniętych krajach świata. Ale ja chciałbym poruszyć wątek, który wielu uważa za tak oczywisty, że nawet nie warto o nim wspominać. Tymczasem jest odwrotnie. Chodzi o to, że w konsekwencji wszelkich rewolucji technicznych, gospodarczych, ekonomicznych nadal powstają towary, dobra konsumpcyjne i to niezależnie od tego, czy mówimy o bochenku chleba, cegle, czy komputerze. Dużo do zrobienia jest w zakresie pozyskiwania surowców i technologii materiałowej. Tak modne technologie 3D też w efekcie produkują dobra materialne. A zatem musimy się najpierw skupić nie na tym jak produkować, ale z czego możemy skorzystać, z jakich materiałów inżynierskich, jak to określamy w naszym środowisku.

 

Technologie materiałowe to osnowa wytwórczości

 

– A więc materia przede wszystkim?

 

– Może to zabrzmi obrazoburczo, ale gdyby tak obiektywnie spojrzeć na ludzkość i jej osiągnięcia, to zawsze u ich podwalin, leżało oczekiwanie na dobra o trwałym materialnym wymiarze. Tak jest i obecnie, choć potrzeby związany ze światem wirtualnym są coraz większe. Ale człowiek samym internetem i informacjami się nie wyżywi i nie osłoni od deszczu i zimna. Z mojego punktu widzenia – eksperta od technologii materiałowych – na czoło wysuwa się problem pozyskiwania nowych technologii, głównie w obszarze materiałów inżynierskich, bo bez nich trudno mówić o IV rewolucji przemysłowej. Dla mnie są to „twarde” technologie. Jak historia uczy, wszystkie rewolucje przemysłowe oparte były na materiałach i technologiach ich wytwarzania oraz przetwarzania. W grupie materiałów inżynierskich mamy metale i ich stopy, ceramikę, polimery i kompozyty. Polska jest krajem który posiada podstawowe surowce do wytwarzania tych materiałów konstrukcyjnych. Ważne jest, aby je nie tylko produkować ale także bardzo głęboko je przetwarzać co generuje tak pożądaną wartość dodaną. Myślę, że ten wątek trzeba cały czas mieć na uwadze, aby nie stracić naszego krajowego potencjału,do którego zaliczam surowce, przemysł, kadry, jako naszej bazy dla uczestnictwa w IV rewolucji przemysłowej.

 

– Grafen powoli staje się symbolem naszej nieudolności. Potrafimy coś rewelacyjnego na światową skalę wymyślić, wytyczać kierunki zastosowania wynalazku na świecie, ale wykorzystać w sposób, o którym Pan mówi, czyli sprzedać, wysoko przetworzony produkt, to już nie bardzo…

 

– Nie byłbym tak kategoryczny w osądach, ponieważ technologie materiałowe są nie mniej skomplikowane i wymagające wielkiej kreatywności niż spektakularne dziedziny informatyczne, programistyczne, cyfrowe. Naturalnie i w tej dziedzinie wykorzystujemy te „miękkie” technologie, ale ja wolę twardo stąpać po ziemi. Łatwo jest opracowywać technologie w wymiarze wirtualnym, ponieważ jednym kliknięciem można skasować całą robotę i zająć się innym obiecującym merkantylnie pomysłem. W świecie realnym musimy najpierw coś wymyślić – i nowoczesne technologie cyfrowe są na tym etapie bardzo, pomocne – , sprawdzić doświadczalnie i dopiero potem wdrożyć do przemysłowego wytwarzania produktów, towarów, materiałów. I właśnie w dziedzinie technologii materiałowych nasz kraj ma wielkie pole do popisu, ponieważ mamy znakomite kadry inżynierskie i techniczne oraz dysponujemy zasobami surowcowymi. To skomplikowana dziedzina, wymagająca sporych nakładów kapitałowych, dlatego uważam, że powinna być objęta szczególną kuratelą państwa. Nie chodzi mi o koncentrację własności, lecz o wsparcie inicjatyw autonomicznych jednostek naukowo-badawczych oraz nie tylko wielkich państwowych koncernów – na przykład wydobywczych, ale przede wszystkim rodzimego i nie tylko, biznesu prywatnego. Nie mam wątpliwości, że państwo odgrywa tu bardzo ważną rolę, ale także rynki konkurencyjne powinny nas mobilizować, a zwłaszcza nasze firmy, przynajmniej w obszarze start-upów. Na szczęście mamy projekty zarówno strategiczne jak i sektorowe, rzecz tylko w tym, by je konsekwentnie wprowadzać w życie. A z tym nie jest najlepiej.

 

Grafen to polska specjalność, ale...

 

– Jakiś konkret?

 

– Proszę bardzo. Od 10 lat w Polsce istnieje tzw. mapa drogowa infrastruktury badawczej. Tymczasem w kraju powstają różnego rodzaju klastry, ale mają one przeważnie charakter administracyjny. To nie są miejsca lokowania nowych laboratoriów badawczych, lecz raczej organizacje, z reguły nie posiadające statusu podmiotu gospodarczego, grupujące prezesów, dyrektorów i biznesmenów na zasadzie pewnej elitarnej, towarzyskiej społeczności. To jest efekt pewnego rodzaju mody, ale w ten sposób, pozorując działania, niewiele zrobimy. Oczywiście nie chciałbym uogólniać, ale te zjawiska są faktem. Myślę, że jednak coś się w tej materii zmieni, bo staniemy przed ostatecznym wyzwaniem i będziemy sobie musieli dać jasną odpowiedź na pytanie, czy chcemy podążać za najlepszymi. Już są oznaki pewnego pozytywnego fermentu. W końcu – po 7 latach – może wreszcie powstanie narodowe centrumbadań i aplikacji nowych materiałów i technologii dla elektroenergetyki jako „fabryka badawcza” opracowująca nowe technologie ”pod klucz”. Ten projekt ma skupiać najlepszych w tej dziedzinie, dać im do dyspozycji bardzo dobrze wyposażone laboratorium przemysłowe i niezbędne środki finansowe które będą zwrócone po sprzedaży opracowanych technologii.

 

– Czy problem nie tkwi przede wszystkim w tym, że nie potrafimy skutecznie komercjalizować odkryć, wynalazków i patentów polskich innowatorów?

 

– Aby komercjalizować technologie to trzeba je mieć Myślę, że u nas jest za dużo transferu a za mało technologii, zwłaszcza własnych technologii. Jeżeli już mamy takie, to trudno im się przebić bo „uczeni” ich twórcy z reguły nie mają dostatecznej determinacji i czasu aby dopiąć swego, a istniejące różnego typu rozproszone podmioty: Centra Transferu Technologii i im podobne, których jest w nadmiarze, moim zdaniem, nie wypracowały jeszcze dobrych kadr, aby dogadać się z „uczonymi” i decydentami – np. prezesami firm. Jeżeli co trzeci, ewentualnie czwarty dobry projekt czy start-up uda się wdrożyć do praktyki i ostanie się na rynku, to będzie sukces.

 

– Kto lub co, pełni rolę „głównego hamulcowego” w dziedzinie, którą omawiamy?

 

– Na pewno brakuje wykształconych kadr, co chciałbym podkreślić – kreatywnych – inżynierów. Likwidacja zaniedbań na tym polu to proces długotrwały i trudny. Tym bardziej, że toczy się po okresie, kiedy wykształcenie techniczne nie było w modzie. Teraz ona wraca. Sęk w tym, by polityka gospodarcza oraz edukacyjna nie poddawała się modom, lecz była przejrzysta, elastyczna i przede wszystkim konsekwentna.

 

– Czwarta rewolucja przemysłowa stawia na robotyzację procesów wytwórczych. Sporo ludzi obawia się, że zostaną wykluczeni z życia przez roboty, które zamiast pomagać, staną się źródłem frustracji, poczucia zbędności i wykluczenia…

 

– Nie widzę problemu z wypieraniem ludzi przez maszyny. Jeśli sami, dzięki szalonemu postępowi technologicznemu, nie oddamy maszynom władzy nad sobą, to jestem spokojny. Nawet najbardziej zrobotyzowane technologie nie zwolnią nas z myślenia o nowych technologiach z jednej strony i wykorzystaniu szeregu rozwiązań jakie niosą pomysły niszowe bazujące na indywidualnych zdolnościach ludzkich z drugiej strony.

 

– Dziękując za rozmowę.

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |