SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  118  / Potrzebujemy jedności i elastyczności

 

Z perspektywy Parlamentu Europejskiego

 
Potrzebujemy jedności i elastyczności

 

Z Kazimierzem Michałem Ujazdowskim, Posłem do Parlamentu Europejskiego – rozmawia Krzysztof Kozik



– Polska opinia publiczna jest zasypywana z różnych stron, sprzecznymi często, informacjami co do przyszłości finansowania naszego kraju w Unii Europejskiej. Emocje związane z tym faktem są krańcowo rozchwiane. Jakie są Pańskie prognozy co do rozwoju wydarzeń; mniej lub bardziej prawdopodobne, według Pana, scenariusze?

 

– Chciałbym spojrzeć na to z nieco innego punktu widzenia. Polska potrzebuje przeorientowania polityki wobec Unii Europejskiej. Z modelu, który oznacza stały spór w kluczowych kwestiach na wolę ambitnego kształtowania Unii Europejskiej. To wymaga przejścia z polityki kraju, który dystansuje się od Unii do kraju, który ma wolę obrony własnych interesów i ponoszenia odpowiedzialności za sprawy europejskie. Jeśli tej reorientacji nie będzie, to Polska będzie tracić swoją pozycję w Unii Europejskiej, nie będzie wykorzystywać szansy, którą daje nam nasz potencjał ludnościowy i polityczny. To wybór pomiędzy potrzebą aktywnej podmiotowej partycypacji a utrzymaniem obecnego stanu rzeczy, obecnego modelu polityki. Jeśli obecny model polityki będzie utrzymany to grozi nam redukcja i osłabienie pozycji, ograniczenie możliwości sojuszy.

 

– A czy przypadkiem ta pozycja już się nie osłabia? Żółta ostrzegawcza lampka pali się już, od pewnego czasu.

 

– Ten proces już się zaczął. Stąd pilna potrzeba reorientacji polityki, bo nie chodzi tu o zastosowanie sankcji finansowych, ale o taki stan rzeczy, w którym Polska będzie pozbawiona możliwości oddziaływania i poparcia dla własnych postulatów i propozycji!

 

– Czy słowa wypowiedziane przez byłego Prezydenta Francji „ Wy macie zasady, my mamy pieniądze” są dobrą ilustracją faktu krystalizowania się Europy dwóch prędkości?

 

– To jest pewien rodzaj arogancji i niestosowności, któremu Polska powinna przeciwstawić właśnie połączenie podmiotowości ze zdolnością do ponoszenia wspólnej odpowiedzialności za sprawy europejskie. Nie mówiąc o tym, że nie mogę pochwalić słów Prezydenta Holanda, które są przejawem eksplozji pewnego rodzaju egoizmu i arogancji, które zatruwają atmosferę w Unii Europejskiej. Traktuję to jako incydent.

 

– Czyli coś w rodzaju takiego „wyskoku na pożegnanie”.

 

– Wyskoku, który jest obecny w polityce francuskiej. Pamiętamy przecież Prezydenta Chiraca, który mówił o „nowej Europie” wtedy gdy większość państw europejskich udzieliła poparcia Stanom Zjednoczonym w ważnej operacji w Iraku.

 

 

– Wydaje się, że nikt i nic nie panuje nad lawiną wydarzeń w skali globalnej. Jaka jest zatem, w tym kontekście, realna pozycja UE? Czy jest postrzegana jako realny i poważny gracz na globalnej arenie, czy też traktowana jest jako zlepek skłóconych ze sobą krajów, który traci na znaczeniu w każdej dziedzinie?

 

– Ani jedno, ani drugie. Unia Europejska nie jest zlepkiem skłóconych ze sobą krajów, ale nie ma też mocy i siły takiej, jaką mogłaby mieć. Ale ta jedność musi być jednością połączoną z elastycznością. Dlatego, jeśli Unia Europejska, wracając do przykładu Francji, będzie zamykać rynki przed konkurencją, co czynią Francuzi, to nie będzie graczem globalnym na arenie międzynarodowej. My potrzebujemy jedności i elastyczności, jedności i konkurencyjności wewnątrz Unii żeby rywalizować z Amerykanami, Chinami czy innymi potęgami światowymi.

 

– Czy Polskę czeka rewolucja, narastanie oporu społecznego i powtórka z historii z roku 1980?

 

– Przypuszczam, że Polskę czeka zmiana polityczna w normalnym demokratycznym trybie. To znaczy głęboko wierzę w to, iż w Polsce dojdzie do zmiany politycznej w 2019 roku w wyniku demokratycznych i konkurencyjnych wyborów.

– Oby tak się stało. W ubiegłym roku na Europejskim Kongresie Samorządów w Krakowie były premier Rumunii, obecnie mer miasta Cluj-Napoka Eric Bok wyraził tego typu stwierdzenie: „Model demokracji brukselskiej już się przeżył a budowanie demokracji od dachu nie odpowiada wymogom współczesnego społeczeństwa. Aktualnie jesteśmy w samym centrum kryzysu zaufania do władz publicznych, zarówno na szczeblu europejskim jak i państwowym”. Co Pan sądzi o tym stwierdzeniu?

 

– Nie wiem jakie były intencje i co dokładnie miał na myśli mer tego bardzo znanego i zasłużonego, w sensie kulturowym, miasta. Chcę powiedzieć tak. Europie grożą dwa zjawiska: – eurosceptycyzm, który chce rozbiórki wspólnego domu i dogmatyzm federalistów, którzy chcą ten dom tak ciasno zbudować, ze nie będzie można w nim oddychać. Dogmatyzm federalistów łączy się, zazwyczaj, z tendencją centralistyczną, przejmowaniem kompetencji które mogą być z powodzeniem zrealizowane na szczeblu narodowym i lokalnym. Podtrzymuję pogląd, że Europa potrzebuje wewnętrznej jedności ale i elastyczności. Potrzebuje także rzeczywistego realizowania zasady pomocniczości. Właśnie po to żeby być pełna siły i mocy.

 

 

– Po 50 latach swego istnienia UE – przynajmniej ja mam takie odczucie – ciągle szuka swojej mapy drogowej w konfrontacji ze Stanami Zjednoczonymi, czego przykładem jest Strategia Lizbońska. Czy ma sens tworzenie strategii, które nie są później realizowane?

 

– Strategie, które nie są realizowane – to zaprzecza sensowi. Misją Unii Europejskiej jest wzmocnienie Europy, a nie konfrontacja ze Stanami Zjednoczonymi. Dlatego, że Stany Zjednoczone powinny być partnerem polityki europejskiej w bardzo wielu dziedzinach, począwszy od obrony i bezpieczeństwa. To nieprawda, że Unia Europejska szukała tej konfrontacji. Przecież w latach 50-tych Unia Europejska powstawała, w niemałym stopniu, z inspiracji Stanów Zjednoczonych, którym zależało na tym, aby Stary Kontynent został zintegrowany. Mam nadzieję, że polityka amerykańska wróci do takiego modelu – stawki na jedność Europy, bo na razie polityka Trumpa nastawiona jest na osłabienie Europy. Zastanówmy się nad tym czego potrzeba Europie? Konkurencyjności, wewnętrznej energii, zniesienia barier wewnętrznych, rzeczywistej konkurencji. Polska mogłaby być w awangardzie tego procesu, tylko musi zupełnie odmienić swoją politykę, bo w dzisiejszym jej stanie rzeczy będzie poza Europą.

 

– Dziękuję za rozmowę.

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |