SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  119  / Regiony muszą przyspieszyć!

 

Z perspektywy rządu: Jerzy Kwieciński

 
Regiony muszą przyspieszyć!

 

Jerzym Kwiecińskim,
Ministrem Inwestycji i Rozwoju – rozmawia Antoni Szczęsny



– W połowie stycznia nadal istniej niebezpieczeństwo utraty ok. miliarda euro z powodu opóźnień w aplikowaniu po unijne środki w ramach obecnej perspektywy finansowej. Co zrobić, by nie stracić tych pieniędzy?

 

– Problem jest złożony. Realizacja całej polityki spójności idzie nam naprawdę bardzo dobrze, relatywnie lepiej niż w perspektywie 2007-2014. Obecnie mamy już podpisane umowy – a jest ich już ponad 30 tysięcy – na 54 procent środków przyznanych nam przez Unię Europejską. I dotyczy to projektów już zrealizowanych, bądź przeprowadzanych aktualnie. Niestety, nadal występuje bardzo silna dysproporcja pomiędzy sięganiem po te pieniądze na szczeblu krajowym a regionalnym. Już dziś gołym okiem widać, że programy regionalne są o wiele wolniej realizowane niż krajowe i mam tu na myśli przede wszystkim realizację już podpisanych umów. Nieco przyspieszono tempo podpisywania nowych umów, ale ciągle jest ono – w mojej ocenie – niskie. Te niekorzystne zjawiska są wyraźne na tle przebiegu wydarzeń w poprzednim rozdaniu. Jeśli tak dalej pójdzie, to polskie regiony mogą utracić bardzo duże pieniądze. Oczywiście nie wszystkie, ponieważ mamy w kraju niekwestionowanych liderów, bardzo sprawnie zarządzających swoimi programami operacyjnymi, by przywołać pomorskie, wielkopolskie, opolskie, czy lubuskie, a ostatnio do tego grona dołączyło podkarpackie. Bardzo poważne problemy natomiast występują w Świętokrzyskim, Podlaskiem, Lubelskiem, Warmińsko-Mazurskim, Podlaskiem, Kujawsko- Pomorskiem.

 

– Jakie mogą być konkretne konsekwencje tych opóźnień?

 

– Dla tych, którzy sobie nie radzą to może oznaczać utratę wymiernych środków już w tym roku, ponieważ Unia może zastosować tzw. zasadę n+3. Warto przypomnieć, że jest to jedna z reguł zarządzania finansowego publicznymi środkami wspólnotowymi, stanowiąca, że Komisja Europejska anuluje automatycznie część zobowiązania, które nie zostało uregulowane przez płatność zaliczkową, lub dla którego KE nie otrzymała wniosku o płatność, do końca trzeciego roku po roku dokonania zobowiązania, lub po terminie późniejszej decyzji KE wymaganej do autoryzowania działania. Oznacza ona, że państwo członkowskie, które do końca roku n+3 złożyło wnioski o płatność, opiewające na kwotę mniejszą niż roczna transza środków alokowanych w roku n, bezpowrotnie traci kwotę różnicy. Nieco to skomplikowane, ale warto, by o tej kardynalnej regule codziennie pamiętali wszyscy ci, którzy na poziomie regionów zajmują się współpracą z UE. Zaręczam, że w resorcie i w rządzie my o niej pamiętamy.

 

 

– Co możemy zrobić w tej kwestii?

 

– Wysłaliśmy do wszystkich marszałków pisma ostrzegające przed zagrożeniem, na spotkaniach Zespołu ds. Funduszy Europejskich, którego są oni członkami będziemy o tym przypominać, a ja sam z każdym z nich widzę się przynajmniej raz w kwartale, więc jest okazja do sygnalizowania niebezpieczeństwa. Proszę jednak pamiętać, że w tej dziedzinie samorządy wojewódzkie są autentycznie niezależne, to one konstruowały programy operacyjne dla przyznanych im środków i one są odpowiedzialne, jako instytucje zarządzające, za 100 procentowe ich wykorzystanie. Od tego, jak sobie z tym poradzą będą zależały konsekwencje dla takich lub innych warunków rozwoju obszarów, na których działają. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju, jako organ odpowiedzialny za dystrybucję wszystkich unijnych środków, jakie mamy do dyspozycji, stara się nie tylko ostrzegać ale i pomagać – jednak bezpośrednia odpowiedzialność za zagospodarowanie i nieutracenie unijnego dofinansowania rozwoju regionalnego spoczywa na samorządach regionalnych i w dalszej kolejności na lokalnych. Chodzi nie tylko o rok 2018, ale i przyszły, na który zapowiedziano przegląd obecnych ram finansowych, czyli próbę dokonania częściowego bilansu działań w dziedzinie polityki spójności. Od wyników tego swoistego audytu będzie zależał los tzw. rezerw, jakie przewidziano dla każdego programu operacyjnego – to 6 procent wartości każdego z nich. Jeżeli zatem poszczególne programy nie będą miały zadowalającego poziomu wskaźników ilościowych i jakościowych, to te rezerwy mogą regionom przepaść. Ostrzegamy także przed i takim rozwojem wydarzeń, ponieważ jest to absolutnie realne zagrożenie.

 

– Opóźnienia, i to potężne, dotyczą całej perspektywy finansowej UE na lata 2014-2020 – wiadomo, że projekty z niej będą rozliczane nawet w roku 2023. Ale źródła dofinansowania rozwoju regionalnego są także poza UE. Długo negocjowano przyszłość Funduszy Norweskich…

 

– Do Polski trafi 810 milionów euro w ramach trzeciej edycji Funduszy Norweskich i EOG (Europejskiego Obszaru Gospodarczego) – tak zakłada podpisana przeze mnie w grudniu ubr. umowa w tej sprawie. Pieniądze pójdą m.in. na ochronę środowiska, czy rozwój społeczeństwa obywatelskiego. Myślę, że warto podkreślić, iż dzięki dwóm poprzednim edycjom Funduszy norweskich i EOG, do Polski trafiło ok. 1 mld euro. W ramach trzeciej edycji państwa darczyńcy (Islandia, Liechtenstein i Norwegia) postanowili przeznaczyć na pomoc dla 15 państw UE 2,8 mld euro. Jesteśmy największym beneficjentem tych funduszy. Pieniądze z nich zostaną przeznaczone m.in. na projekty służące badaniom naukowym (110 mln euro), rozwój przedsiębiorczości i innowacje (85 mln euro), edukację (20 mln euro), dialog społeczny (6,1 mln euro), rozwój lokalny (100 mln euro), ochronę środowiska, energię, zmiany klimatu (140 mln euro), kulturę (75 mln euro), społeczeństwo obywatelskie (53 mln euro), sprawiedliwość (70 mln euro), sprawy wewnętrzne (20 mln euro). W ramach każdej z tych dziedzin realizacja programów wsparcia ma być współfinansowana ze środków krajowych. Programy w poszczególnych obszarach mają być wdrażane w polskie instytucje publiczne. Pierwsze konkursy w ramach trzeciej edycji maja być ogłoszone po podpisaniu umów. Pierwsze nabory wniosków mają się rozpocząć w drugiej połowie 2018 roku.

 

– Zwykło się uważać, że darczyńcy, czyli inne bogate kraje europejskie, kierują się wyłącznie chęcią udzielenia pomocy słabszym. Czy tak jest w istocie?

 

– Nie można negować takiej motywacji, chociaż niezaprzeczalnym faktem jest, że z zamian za udzielaną pomoc finansową państwa-darczyńcy korzystają z dostępu do rynku wewnętrznego UE, mimo że nie są jej członkami. Fundusze Norweskie i EOG są formą bezzwrotnej pomocy przyznawanej przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię kilkunastu państwom członkowskim UE. Za ich wdrażanie w Polsce odpowiada Ministerstwo Rozwoju. Przypomnę, że głównym celem funduszy norweskich i funduszy EOG jest przyczynianie się do zmniejszania różnic ekonomicznych i społecznych w obrębie EOG oraz wzmacnianie stosunków dwustronnych pomiędzy państwami-darczyńcami a państwem- -beneficjentem.

 

– Wiadomo, że innym ważnym źródłem napływu do Polski był w ostatnim 10-leciu Szwajcarsko-Polski Program Współpracy. Jakie są losy kolejnej jego edycji?

 

– W tej sprawie toczą się negocjacje.

 

– Dziękuję za rozmowę.

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |