SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  119  / Współuczestnictwo kluczem do postępu

 

Polskie samorządy w Unii Europejskiej:
Jastrzębie-Zdrój

Współuczestnictwo kluczem do postępu


 

Z Anną Hetman,
Prezydent Jasrzębia-Zdroju – rozmawia Jacek Broszkiewicz





– W swoich wypowiedziach podkreśla Pani, że Jastrzębie- Zdrój myśląc o inwestycjach stawia najpierw na pozyskiwanie środków unijnych. Jakie środki pozyskało miasto? Czy ma to wpływ na rozwój gospodarczy?

 

– Planowane inwestycje skierowane są na rozwój miasta. To przede wszystkim budowanie przyjaznego miejsca do zamieszkania i życia, co w konsekwencji ma przyciągnąć inwestorów do miasta. Przez ostatnie trzy lata Jastrzębie- Zdrój pozyskało kilkadziesiąt milionów złotych z Unii Europejskiej. Takim miejscem jest Park Zdrojowy, gdzie wybudowaliśmy inhalatorium zasilane wodami solankowymi, w dalszej kolejności rewitalizowany będzie cały Park. Innym przedsięwzięciem są ścieżki rowerowe, które połączą Jastrzębie- -Zdrój z sąsiadami zza południowej granicy aż do Karwiny. Niezwykle ważna jest też ekologia. Pozyskaliśmy duże środki na termomodernizację obiektów i odnawialne źródła energii, tworząc wizerunek miasta nowoczesnego. Baterie słoneczne ogrzewające budynki to coraz częściej praktykowany sposób na zaoszczędzenie energii. W naszym mieście takie urządzenia znajdują się między innymi na basenie. Mimo że zainstalowano je stosunkowo niedawno, już widać wymierne efekty. Od lipca ubiegłego roku miejska fotowoltaika wyprodukowała tyle energii, że wystarczyłoby na przejechanie samochodem odległości 42 607 km, więc trasy dłuższej niż podróż dookoła świata. I to w zaledwie 6 miesięcy, podczas których na nadmiar słońca nie mogliśmy narzekać. Inne przeliczniki wskazują, że dzięki takiemu rozwiązaniu udało się zapobiec wyemitowaniu do powietrza aż 6,39 ton CO2. Taka produkcja na własną skalę to również uchronienie przed wycinką 164 drzew. Dzięki skutecznemu pozyskiwaniu środków zewnętrznych powstają także nowe inwestycje, w które angażują się firmy budowlane, a to wpływa również na rozwój gospodarczy. Poza projektami twardymi, inwestycyjnymi, realizujemy projekty miękkie, społeczne, dotyczące oświaty czy opieki społecznej. Udział w takich projektach wpływa na zmiany mentalne w społeczności lokalnej.

 

Jastrzębie-Zdrój z lotu ptaka (fot. R. Jaczyński, UM Jastrzębie-Zdrój)

 

– Rozwój przedsiębiorczości, mikro, małych i średnich firm to fundament gospodarki w każdym polskim mieście. W jakim stopniu współpraca i dialog samorządu z biznesem już obecnie przyczynia się do rozwoju i potencjału gospodarczego miasta, i czy powinna wpływać na zmianę proporcji w krajobrazie gospodarczym Jastrzębia Zdroju?

 

– Moim celem jest budowanie solidnej marki Jastrzębie- -Zdrój razem z przedstawicielami różnych branż. Dotychczas monokultura górnicza dawała stabilność, ale rzeczywistość zmieniała się. Mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa dają większe poczucie bezpieczeństwa gospodarczego. Wychodzimy naprzeciw przedsiębiorcom wprowadzając ulgi i zwolnienia podatkowe, wdrażając kartę nowego przedsiębiorcy czy powołując pełnomocnika prezydenta ds. gospodarczych i rozwoju przedsiębiorczości. Powołana przeze mnie Rada Biznesu, składająca się z przedsiębiorców, jako organ doradczy, opiniotwórczy włącza się w działania na rzecz rozwoju miasta. Chcemy być liderem regionu pod względem mikro-, małych i średnich przedsiębiorców. Nie będzie to droga ani łatwa, ani krótka, ale zabraliśmy się solidnie do pracy. Ta koncepcja ma szansę powodzenia, to będzie trampolina do rozwoju miasta. Tu nie trzeba na nowo odkrywać Ameryki. Trzeba umieć czerpać z doświadczeń innych. Poza tym, Jastrzębie-Zdrój jest idealnym miejscem na biznes. Daleko sięgać nie trzeba. Przykładem tego są ogólnopolskie i europejskie marki, które swoje siedziby ulokowały u nas. Mam tu na myśli chociażby Prymat, Hagę, Drogerie Polskie czy Elplast.

 

– Czy odchodzenie od górniczej monokultury przemysłowej jest uzasadnione? Czy teza o malejącej roli węgla w globalnej światowej gospodarce znajduje uzasadnienie w jastrzębskich realiach? Jakie jest Pani stanowisko w tej sprawie, jako wyrazicielki interesów mieszkańców miasta?

 

– Miasto Jastrzębie-Zdrój nie może i nie chce odcinać się od swoich korzeni górniczych. W tym roku przypada 55. rocznica nadania praw miejskich. A te były naturalną konsekwencją dynamicznego wzrostu gospodarczo-społecznego miasta wskutek rozwoju właśnie górnictwa. Ogromnie cenię sobie współpracę miasta z Jastrzębską Spółką Węglową, które zatrudnia około 6000 jastrzębian, niemniej opieranie gospodarki na jednej branży jest jak naiwne złudzenie, że można całe życie stać na jednej nodze i się nie zachwiać. Patrzę na rozwój miasta dość zuchwale i odważnie. Tego też wymaga od nas obecny rynek pracy. Uważam, że dbając o współpracę z firmami sektora górniczego musimy optymalizować nasze zabiegi, by dywersyfikować rynek zatrudnienia w Jastrzębiu-Zdroju. W celu stworzenia alternatywy dla przemysłu ciężkiego miasto prowadzi działania wielokierunkowe, które w przyszłości stanowić będą o jego randze i atrakcyjności, ponieważ biznes nie funkcjonuje w próżni. I przede wszystkim bardzo duży nacisk kładziemy na zindywidualizowaną opiekę nad inwestorem. Zakłada ona pomoc w poszukiwaniu odpowiednich lokalizacji na terenie miasta, w tym również na gruntach niestanowiących własności gminy. Trzeba jednak pamiętać o tym, że rolą miasta nie jest tworzenie nowych miejsc pracy. Za to naszym obowiązkiem jest stworzenie jak najbardziej dogodnych warunków do tego, by mieszkańcom dobrze się żyło i by inwestorzy zauważyli potencjał tego miejsca. Mam tutaj na myśli szereg działań, które budują tak zwaną miękką tkankę miejską. Obierając taki kierunek rozwoju, stajemy się atrakcyjni zarówno dla pracownika i pracodawcy. A zatem jako miasto jesteśmy podwójnie wygrani, niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z rynkiem pracownika, czy pracodawcy.

 

Panele fotowoltaiczne na basenie Laguna (fot. UM Jastrzębie-Zdrój)

 

– Jak – z punktu widzenia Prezydenta dużego, blisko 90-tysięcznego miasta leżącego przy granicy z Republiką Czeską postrzega Pani bardziej już konkretną kwestię: Czy ewentualne (i na ile jest to możliwe) wyprowadzenie Polski z UE kosztem utraty możliwości unijnego doładowania PKB w wysokości ok. 5 procent rocznie może być zabiegiem już skalkulowanym? Jaki jest ten udział w odniesieniu do Jastrzębia- Zdroju i w jakim stopniu rezygnacja z niego może być dotkliwa? Czy zatem przekonanie, że będziemy w stanie własnymi siłami nadal rozwijać się w zadowalającym tempie będąc poza UE może być uzasadnione – jeśli tak, to czym?

 

– Położenie Jastrzębia-Zdroju ma ogromne znaczenie dla stosunków polsko-czeskich jak i wykorzystania środków transgranicznych. Na przestrzeni ostatnich lat trzykrotnie wzrosła ilość realizowanych projektów w partnerstwie miast Jastrzębie-Zdrój – Karwina – Hawierzów oraz w partnerstwie podmiotów z tych miast. Realizacja małych partnerskich projektów, a przede wszystkim kolejnych edycji polsko-czeskich spotkań branżowych, pozwoliła wypracować miastom taką formułę partnerstwa transgranicznego, że coraz częściej i ambitniej wspólnie sięgają po wsparcie na duże projekty infrastrukturalne. Z funduszy wspierających współpracę transgraniczną w okresie wdrażania kolejnych edycji projektu polsko-czeskich spotkań branżowych, dofinansowanie otrzymało 75 małych projektów i 6 dużych projektów inwestycyjnych. Tylko w Jastrzębiu-Zdroju zrealizowano i są realizowane projekty współpracy polsko-czeskiej na ogólną kwotę dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w wysokości ponad 19 mln zł, a na kolejne ponad 15 mln zł dofinansowania złożono projekty. Nie wyobrażam sobie, żeby coś w tym zakresie mogło się zmienić. Brak napływu środków zewnętrznych zdecydowanie sparaliżowałby rozwój miasta.

 

– Kwestie związane z edukacją i wychowaniem nowych pokoleń Polaków są Pani szczególnie bliskie. Jak ocenia Pani poziom wiedzy ogólnej o świecie, dorobku cywilizacji zachodniej generacji uczących się po roku 1990 i zdolność dzisiejszych 20-30 i 40 – latków do samodzielnego, kreatywnego i obywatelskiego myślenia oraz ich gotowości do odpowiedzialnego angażowania się wżycie społeczności lokalnej, regionalnej, państwowej?

 

– Trudno tu uogólniać. System edukacji, mimo wielu zmian, tkwi w XIX wieku. Zmieniły się jedynie narzędzia, którymi posługujemy się w edukacji. W tej sferze reformy są potrzebne. Dobrze przygotowane zmiany to przede wszystkim dostosowanie szkolnictwa do współczesnych czasów, a nie powrót do przeszłości. Trzeba zaktualizować program, metody i formy nauczania, tak aby odpowiadały dzisiejszym wymogom i potrzebom współczesnych uczniów. Obecnie mózg dzieci rozwija się inaczej, a my nadal nauczamy starym systemem. Należy zwrócić uwagę na to, aby dużo miejsca było poświęcone na kształtowanie kreatywności, przedsiębiorczości i samodzielnego myślenia. Ważnym elementem jest też wypracowanie nawyku świadomego udziału w życiu społecznym poprzez zaangażowanie w działania na rzecz swojej małej ojczyzny.

 

– W lipcu 2015 roku w udzielonym mi wywiadzie, publikowanym na tych łamach powiedziała Pani m.in. „Demokracja dała nam wiele praw, ale demokracja również zobowiązuje – do udziału w wyborach, przestrzegania prawa, tolerancji ludzi inaczej wyglądających i mających odmienne od naszych poglądy, współodpowiedzialności za słowa i czyny oraz dbałości o wszystko co nas otacza – solidarnie. Możemy sobie zadać pytanie co jest fundamentem demokracji? Właśnie samorządność lokalna. To tu tworzymy przestrzeń publiczną, miejsce dla siebie, dla dzieci i wnuków. To tu solidarnie powinniśmy myśleć i działać ponad podziałami, nie patrząc na to co dzieje się w polityce na szczeblu państwowym.” Rozmawiamy po prawie 3 latach na początku jakże ważnego dla samorządów roku wyborczego. Czy dziś powtórzy Pani te słowa bez jakichkolwiek korekt? Czy doda Pani do nich dodatkowe przesłanie, szczególnie ważne obecnie?

 

Inhalatorium solankowe (fot. A. Czarnocka-Kanik/UM Jastrzębie-Zdrój)

 

– Podtrzymuję to co powiedziałam. Demokracja nie tylko daje prawa, ale również zobowiązuje. Dbając o rozwój miasta, powinniśmy pamiętać o mieszkańcach i czynnie włączać ich w realizowane przedsięwzięcia. Jako prezydent chcę, aby jastrzębianie korzystali z możliwości wpływania na kształt i funkcjonowanie miasta, którym żyją. Zależy mi, aby wiele w nim zmienić, nie chcę jednak robić tego sama – potrzebna mi pomoc mieszkańców i ich cenne sugestie. Zawsze jestem otwarta na wszelkie propozycje i chętnie wsłuchuję się w czyjś głos. Duży nacisk kładę na budowanie miasta przyjaznego, by móc zachęcić młodych ludzi z kapitałem intelektualnym do pozostania w Jastrzębiu-Zdroju, ale chcę, aby oni również decydowali o jego kształcie. Partycypacja społeczna to ważny element demokracji na szczeblu lokalnym. Należy jednak pamiętać, że te małe ojczyzny tworzą nasz kraj. Zatem przekładając na szerszą skalę rolę demokracji w naszym życiu chcę podkreślić, że to przede wszystkim przestrzeganie Konstytucji, prawa i udział w wyborach oraz akceptacja różnorodności.

 

– Dziękuję za rozmowę.

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |