SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  120  / Nie tylko chleba i igrzysk!

 

Polskie samorządy w Unii Europejskiej: Kłodzko

 
Nie tylko chleba i igrzysk!

 


Z Michałem Piszko,
Burmistrzem Kłodzka – rozmawia Jacek Broszkiewicz




– Jest Pan nie tylko burmistrzem Kłodzka – prawie 30 – tysięcznego miasta na Dolnym Śląsku, ale także politologiem. Ostatnio w kręgach politycznych i naukowych głośno jest o raporcie „Dobra zmiana w Miastku”, w którym socjolog dr Maciej Gdula z Uniwersytetu Warszawskiego obala stereotypy dotyczące elektoratu sprzyjającego partii rządzącej obecnie w Polsce. Czy wyodrębnienie tzw. klasy ludowej, której priorytety i pomysły na życie nie wynikają ponoć z przesłanek ekonomicznych, jest tezą trafną? A jeśli tak, to w jaki sposób takie preferencje światopoglądowe mogą być typowe także dla pozostałych polskich społeczności lokalnych – w tym kłodzkiej – oraz mieć wpływ na ich decyzje oraz postawy w zbliżających się wyborach samorządowych?

 

– Z moich obserwacji i doświadczenia wynika, że lokalna społeczność nie sugeruje się podczas wyborów samorządowych polityką krajową. Znam wiele przykładów i to z naszego powiatu, gdzie burmistrz, czy wójt sprawuje swoją funkcję przez wiele lat niezależnie od ogólnokrajowych zawirowań ekonomicznych czy politycznych. Dobrym przykładem jest gmina Stronie Śląskie, gdzie burmistrz nie zmienił się od 1994 roku. Jak gospodarz jest dobry, więc ludzie to doceniają. Plusem wielu lat sprawowania funkcji jest też możliwość planowania i realizowania zamierzeń długofalowych. To bez wątpienia jest niezmiernie potrzebne dla samorządów i ich rozwoju. Przy analizie badań w „Miastku” byłbym ostrożny, ponieważ w Polsce sympatie polityczne potrafią się bardzo szybko zmieniać. Czego dowodem jest kilka ugrupowań politycznych, które zniknęły ze sceny lub zostały zmarginalizowane. Może tak się wydarzyć, że podobne badania za kilka lat wykażą zupełnie inne wyniki.

 

– Przed rozpoczęciem w 2014 roku swej kariery samorządowej profesjonalnie, jako ekspert, zajmował się Pan pozyskiwaniem funduszy unijnych. Czy ta wiedza i umiejętność przydała się Panu jako burmistrzowi? Z jakimi efektami?

 

– Oczywiście, że znajomość procedur i programów unijnych jest dużym ułatwieniem w pracy samorządowca. Ostatnie lata pokazały jak nasz kraj zmienił się dzięki środkom zewnętrznym. Kłodzko także wiele zawdzięcza projektom z UE. Obecnie staramy się jak najbardziej wykorzystać najbliższe trzy lata kończące okres finansowania 2014-2020. Mieszkańcy Kłodzka skorzystali zarówno na miękkich projektach dotyczących kultury, szkoleń, jak i na inwestycjach i remontach. Ostatnie przykłady to: parkingi w centrum miasta, ścieżka spacerowa wokół Twierdzy, ścieżka rowerowa, doposażenie wszystkich szkół w pomoce edukacyjne i sprzęt elektroniczny, fantastyczne projekty dla seniorów z Polski i Czech, tarasy widokowe, plac zabaw, stworzenie centrum dla organizacji pozarządowych i seniorów. Część z tych projektów jest obecnie w trakcie realizacji.

 

 

– Zbliżają się wybory samorządowe. Jaki jest bilans Pańskiej pierwszej kadencji jako burmistrza Kłodzka, także w kontekście rozpoczętych już działań, w tym inwestycyjnych, które należy kontynuować w kolejnych latach, a w mieście najbardziej palącą potrzebą jest rozwój infrastruktury drogowej? Czy – szerzej patrząc – polskie miasta , małej i średniej wielkości, są przygotowane na spodziewane zmniejszenie strumienia dotacji unijnych?

 

– Przy działaniach jakie podejmowałem i podejmuję nie kierowałem się kwestią wyborów. Sytuacja finansów miasta zastana przeze mnie w roku 2014 była bardzo niepokojąca. To zmusiło mnie i cały zespół współpracowników do szukania oszczędności, spłacania kredytów, zabezpieczania ludzi przed ewentualnymi skutkami nietrafionych inicjatyw (kredyt hipoteczny pod zastaw budynków przy ulicy Korytowskiej zamieszkałych w dużej mierze przez powodzian), rozwiązywania szkodliwych dla miasta umów. To wszystko powodowało, że w pierwszych latach skupiłem się na rozsądnym i zrównoważonym działaniu. Udało nam się doprowadzić do bezpiecznej sytuacji finansowej, a jednocześnie wykonać bardzo dużo cennych działań. Place zabaw, parkingi, chodniki, wymiana parkietu w trzech halach sportowych, siłownia zewnętrzna, remont kilku ulic i wiele innych rzeczy, które na co dzień służą mieszkańcom. Dbaliśmy przy tym o rozsądną cenę wykonywanych prac i dobrą jakość. Jednocześnie przygotowywaliśmy sporo projektów, które realizujemy w tym roku. W Kłodzku, które jest miastem o zabytkowej i ciasnej zabudowie organizacja ruchu kołowego i pieszego oraz parkingów, jest sporym wyzwaniem. Będę dążyć do wyprowadzenia części ruchu poza obszar starówki z równoczesnym wprowadzaniem usprawnień dla mieszkańców i turystów. Proszę pamiętać, że główna nasza atrakcja czyli Twierdza Kłodzka, jest położona w centrum miasta, a turystyczne zainteresowanie nią jest ogromne. Zmniejszony strumień środków unijnych na pewno wpłynie na szybkość rozwoju gmin. Zwłaszcza tych małych i średnich. Tym bardziej potrzebna jest rozwaga przy planowaniu działań i potrzeba wieloletnich przemyślanych strategii rozwojowych.

 

– Ze spojrzeniem w przyszłość wiąże się kolejna kwestia. Z Kłodzka jest bardzo blisko zarówno do naszych południowych sąsiadów – Czechów, jak i zachodnich – Niemców. Czy to położenie jest bodźcem do działań samorządu i podejmowanych inicjatyw?

 

– Bliskość sąsiadów z południa odczuwamy na co dzień. Głównie widać to na parkingu przy naszej galerii handlowej. To tak trochę pół żartem, ale faktem jest, że dla mieszkańców naszego regionu zakupy po jednej, czy drugiej strony granicy to codzienność. Wprawdzie to już nie te lata kiedy dziesiątki, a nawet setki autobusów z Czech parkowały w Kłodzku, ale i tak dużo osób odwiedza Kłodzko. Na pewno bardzo nam zależy na zwiększeniu ruchu turystycznego. Czesi są bardzo mocno zaangażowani w turystykę, więc warto zainwestować w materiały promocyjne i przewodprojekty i wzmocniliśmy działania partnerskie. Zarówno samorządu, jak i placówek kulturalnych, muzeum, Twierdzy Kłodzkiej. Wielu naszych mieszkańców dojeżdża także do pracy w czeskich zakładach.

 

Twierdza Kłodzka to turystyczna wizytówka miasta

 

– W publikowanej na naszych łamach w poprzednim wydaniu rozmowie z Cezarym Przybylskim – Marszałkiem Województwa Dolnośląskiego prognozuje on, że „..inteligentne specjalizacje (także dla miast – przyp. red) w najbliższych latach będą zyskiwać na znaczeniu, w okresie, kiedy nie będziemy mogli liczyć na unijne pieniądze w takiej wysokości, jak dotychczas…” Jaka zatem przyszłość jawi się przed Kłodzkiem zarówno w wymiarze najbliższych miesięcy, jak i lat – w horyzoncie do roku 2030?

 

– Obecnie dość trudno jest prognozować co wydarzy się w najbliższych latach, zarówno w Kłodzku, jak i w innych samorządach. Duży wpływ na to ma szybko zmieniające się prawo. Niestety, nie działa to pozytywnie. Dla spokojnego funkcjonowanie zarówno podmiotów gospodarczych, jak i samorządów, wymagana jest stabilizacja. Wtedy można planować i inwestować bez obaw. Tak niestety nie jest. Najlepszym przykładem z ostatnich lat jest reforma oświaty, która nie dość, że jest kosztowna, to wymusiła wiele dodatkowej pracy reorganizacyjnej w samorządach. Uważam, że Kłodzko będzie intensywnie stawiało na promocję i turystykę, żeby przyciągnąć jak najwięcej gości. Musimy też – ze strony Ratusza – stwarzać warunki dla firm – szczególnie tych z branż przemysłu lekkiego, aby rozwijał się rynek szeroko rozumianych usług, miasto przygotowuje już tereny pod tego typu inwestycje – w czerwcu tego roku będziemy mieli uchwalone nowe Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego, mamy już nową Strategię Rozwoju Miasta do 2030 roku, dokumenty te otwierają nam drogę do pozyskania inwestorów z branż, na których nam zależy.

 

– Coraz częściej w kuluarowych, ale i publicznych dyskusjach przewija się pogląd, że kwestia polexitu została długofalowo przesądzona, a rządzący są gotowi zapłacić za ten ruch cenę utraty około 5 procent polskiego PKB rocznie, jakie jest finansowane netto przez Unię Europejską. Jakie są Pańskie analizy i prognozy co do rozwoju sytuacji w tej sferze, jakże istotnej dla przyszłości kraju i interesów społeczeństwa również w wymiarze lokalnym?

 

– Mam wielką nadzieję, że nie dojdzie do sytuacji odejścia Polski z Unii Europejskiej. Swobody Unii Europejskiej, czyli przepływ osób, towarów, usług i kapitału, są wartościami bardzo cennymi, które warto zachować. Dziedzictwo europejskiej demokracji, współpracy, swobód obywatelskich – to wszystko powinno kraje europejskie łączyć, a nie dzielić. Wydawało się, że po konfliktach XX wieku (pierwsza i druga wojna oraz Bałkany) Europa zjednoczy się pod wspólnym sztandarem. Niestety, nacjonalizm, populizm, konflikty o podłożu religijnym spowodowały, że wizja wspólnej i stabilnej Unii Europejskiej zaczęła się oddalać. Liczę, że nastąpią zmiany w polityce międzynarodowej polskiego rządu i zacznie się rozważne działanie polegające na szukaniu współpracy i partnerów (głównie gospodarczych), a nie skłócanie Polski zarówno z sąsiadami, jak i innymi krajami. Z perspektywy Kłodzka, które zyskało na funduszach unijnych, prężnie współpracuje z miastami partnerskimi, korzysta z bliskości sąsiadów, błędem byłoby powracanie do sytuacji sprzed wejścia do UE.

 

– Prostota przekazu, powtarzalność i gra na emocjach to uniwersalny mechanizm generujący popularność i szeroką akceptację każdej formacji politycznej – o tym świadczy historia cywilizacji i czasy obecne. Czy zgodzi się Pan z tezą, że taki mechanizm obiektywnie jest najskuteczniejszy? Czy zastosowanie go to jedyna metoda i droga do osiągnięcia sukcesu wyborczego? Jaką strategię należy wybrać i w jaki sposób przekonać do siebie i swojego programu wyborców na niwie lokalnej – zachowując przy tym standardy zachodnioeuropejskie, demokratyczne i kulturowe?

 

– To prawda, że do obywateli najlepiej docierać prostymi przekazami. Obecne czasy z natłokiem różnorodnych mediów, wielością kanałów informacyjnych, masą reklam, a często też wysyłanych sprzecznych wiadomości powodują, że odbiorca nie analizuje przekazu. Co więcej nie oddaje się czasem żadnej refleksji nad otrzymywaną informacją. To oczywiście nie jest pozytywne, bo coraz większa jest rzesza ludzi, którym wystarcza realizacja starożytnego hasła – chleba i igrzysk. A dopóki przysłowiowy chleb jest w zasięgu ręki w postaci pomocy społecznej, czy świadczeń socjalnych i jego zdobycie nie wymaga wysiłku (choćby podjęcia pracy), a telewizja i internet zapewniają igrzyska, to coraz bardziej tworzy się zobojętniałe społeczeństwo. Niestety, wiele osób nie interesuje się sprawami kraju oraz lokalnymi. Wprawdzie w ostatnim roku zwiększyła się liczba osób zaangażowanych w pracę na rzecz organizacji pozarządowych, to daleko nam do krajów europejskich. Pod względem ilości osób działających w rożnego rodzaju organizacjach jesteśmy na 21 miejscu na 27 krajów. To słabe zaangażowanie widać było też po przetaczających się w Polsce protestach. W większości przypadków zaangażowanie wykazywała tyko ta grupa osób, której bezpośrednio dotknął jakiś problem (lekarze, nauczyciele, sędziowie). Niestety, dla wielu mieszkańców problem łamania Konstytucji, wolności mediów, sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego czy KRS-u, to problemy dość odległe, a nawet dość nierealne. Jak porównamy protesty społeczne z lat 70-tych czy 80-tych, gdy podwyżka cen żywności potrafiła wyprowadzić setki tysięcy ludzi na ulicę, to widać obecnie spore zobojętnienie społeczeństwa.

Co do lokalnej strategii, to ja stawiam na prawdę. Staram się na bieżąco informować mieszkańców o planach, zamierzeniach i inwestycjach. Jednocześnie kłodzczanie są informowani jakie są zagrożenia (kredyty, próby blokowania inwestycji, brak wykonawców). W małym środowisku, gdzie wiele osób się zna, trzeba być szczerym. Lokalny samorząd powinien poosiadać dużą swobodę działania na rzecz swoich mieszkańców, aby szybko reagować na zagrożenia, móc im zapobiegać, a także bez przeszkód prowadzić bieżącą działalność. Dlatego najlepszym sposobem na popularność burmistrza jest realizacja podstawowych potrzeb mieszkańców, umiejętność ich wysłuchania, pomoc w trudnych sytuacjach, konsultacje i bycie blisko obywateli.

 

– Kłodzko jest nie tylko siedzibą władz strony polskiej euroregionu Glacensis, ale ważnym ogniwem polityki dobrego sąsiedztwa oraz budowania przyjaznych, trwałych relacji z czeskim sąsiadem. Czy i jakie nadzieje wiąże Pan ze współpracą transgraniczną i jaka będzie jej przewidywalna przyszłość?

 

– Nasz region (powiat) jest otoczony z trzech stron terenami czeskimi. To powoduje, że skazani jesteśmy (oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu) na współpracę. Wspólne działania samorządów, szkół, instytucji, organizacji pozarządowych oraz zakupy i turystyka. Na pewno brakuje wspólnych i dużych inwestycji. Infrastruktura drogowa i kolejowa mogłyby zostać mocniej wspierane. Cieszy plan otwarcia weekendowego połączenia Wrocław Główny – Adršpach, ale to za mało na zwiększenie ruchu turystycznego. No i trasa przebiega przez Wałbrzych i Mieroszów, czyli omija Kłodzko i Powiat Kłodzki. Mamy wprawdzie świeże (od grudnia zeszłego roku) połączenie Wrocław – Kłodzko – Lichkov, ale stacja w Czechach jest zaledwie kilka kilometrów od granicy i nie sięga w głąb kraju naszych sąsiadów. Przydałyby się linie kolejowe łączące Kudowę Zdrój i Nachod oraz Tłumaczów i Otovice. Niestety, to pozostaje na razie bardziej w sferze marzeń. Co do przyszłości współpracy transgranicznej, to liczę na jej dalszy rozwój. Bliskość granicy, spora ilość wspólnych projektów i większa aktywność lokalnych społeczeństw po obu stronach winne zaowocować zwiększeniem wymiany handlowej, zasobów ludzkich we wszystkich aspektach działalności społeczeństw.

 

– Dziękuję za rozmowę.

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |