SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  120  / Nie tylko wizja, ale i… nadzieja

 

Polskie samorządy w Unii Europejskiej: Tarnów

 
Nie tylko wizja, ale i… nadzieja

 


Z Piotrem Augustyńskim,
Zastępcą Prezydenta Tarnowa – rozmawia Jacek Broszkiewicz




– Pozwoli Pan, że naszą rozmowę rozpocznę od jakże modnych dzisiaj odniesień historycznych. 700-letni Tarnów trzy wieki temu przeżywał zapaść ekonomiczną i demograficzną. Ówczesny właściciel miasta – książę Sanguszko zakazał na 5 lat właścicielom posesji i placów sprzedawania i zastawiania tych dóbr, a jednocześnie zwolnił ich od płacenia podatków. To klasyczny mechanizm pobudzania przedsiębiorczości i rozwoju gospodarczego. Dziś powszechnie stosuje się podobne narzędzia, z tym tylko, że okoliczności uległy zmianie…

 

– Faktycznie, niczego nowego pod słońcem nie wymyślamy, a często stosujemy te pomysły, które dawno już na świecie wymyślono. Okoliczności na tyle uległy wszakże zmianie, że ci, którzy zarządzają miastami obecnie, muszą brać pod uwagę sferę nie tylko generowania dochodów, ale równie skutecznie dbać o jak najlepsze warunki życia społeczności lokalnej, co 300 lat temu nie było objęte szczególną troską. Włodarze miasta nie byli obarczeni koniecznością zapewnienia nie tylko świadczeń podstawowych, których koszty siłą rzeczy pokrywane są dziś z podatków miejscowych, ale obecnie muszą sobie radzić także z potężną sferą świadczeń socjalnych: zdrowotnych, edukacyjnych, oświatowych. A te są w oczywistym i niewystarczającym stopniu refinansowane z puli podatków będących w dyspozycji państwa. Ta redystrybucja pieniędzy wypracowanych w Tarnowie, ale przecież nie tylko, jest wciąż słabym punktem naszego systemu funkcjonowania państwa, a w nim – samorządów. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której musimy rokrocznie zasilać należną nam od państwa, a niewystarczającą, subwencję oświatową, kwotą kilkudziesięciu milionów złotych, z własnych środków? Do dużych ośrodków edukacyjnych, a takim jest ponad 100-tysięczny Tarnów, codziennie do szkół i uczelni dojeżdża kilkadziesiąt tysięcy uczniów i studentów, a koszt ich edukacji dodatkowo spada wyłącznie na mieszkańców. Jeżeli zatem dziś głośno mówimy o konieczności obrony samorządności jako takiej, ustrojowej i ustawowej, to warto myśleć i o tym, by tę nieco defensywną postawę wzbogacić także o postulaty nakierowane na likwidację rozwiązań nieracjonalnych i nieefektywnych, a niestety tolerowanych od lat.

 

Tarnów. Inkubator Przedsiębiorczości w Strefie Aktywności Gospodarczej

 

– Samorząd ma jednak możliwości wpływania na rozwój gospodarczy i komfort życia ludzi. Zatem, wracając do mechanizmów pobudzających wzrost gospodarczy, a w konsekwencji poziom życia, można założyć, że kreatywność samorządu i na tym polu ma decydujące znaczenie…

 

– Powiedziałbym: uzupełniające, ponieważ bezpośrednio nie mamy wpływu na kształtowanie kierunków całościowej polityki gospodarczej i finansowej państwa, a w gruncie rzeczy cały czas w dużej mierze jesteśmy petentem domagającym się, czasami bezskutecznie, by dostrzegano potrzeby ludzi w ich małych ojczyznach, a przepływ wypracowanych przez obywateli środków nie miał charakteru jednokierunkowego. Ale faktycznie – w tej trudnej sytuacji nowe pomysły są na wagę złota. W 2015 i 2016 roku zaczęliśmy stosować zasadę, że za każde nowo utworzone, przez przedsiębiorców w Tarnowie, miejsce pracy są oni zwolnieni od podatku od 100 metrów kwadratowych powierzchni nieruchomości, jaką zajmują. To bardzo rzadko stosowane w Polsce rozwiązanie. Jeśli ten podatek lokalny oscyluje wokół 21 złotych za metr, to zatrudnienie 10 osób przynosi przedsiębiorcy oszczędności rzędu 21 tysięcy złotych rocznie. Można powiedzieć, że to niewiele, ale to zawsze dodatkowy bodziec oraz impuls do rozwoju. Ulgi mają inwestorzy, ale i właściciele nieruchomości, którzy decydują się na ich remonty. Są to przykłady na to, co może zrobić samorząd, którego możliwości są ograniczone w sferze gospodarczej – nie jest on bowiem producentem dóbr, a usługi jakie świadczy, mają wyłącznie wymiar społeczny, a nie nastawiony na zysk. Choć w swym działaniu stosujemy zasady rachunku ekonomicznego i jesteśmy władzą przedsiębiorczą, to jednak tylko w tym sensie, że jako dysponent społecznie wygenerowanych z podatków ludzi środków, staramy się jak najmądrzej nimi zarządzać, także w sferze inwestycji infrastrukturalnych, polepszających warunki życia. Inwestując więc, część wypracowanych tu pieniędzy (z podatków), ale i tych pozyskanych z innych źródeł – na przykład z Unii Europejskiej (200 milionów złotych w ciągu ostatnich 2 lat), mamy wymierny wpływ na perspektywy dla gospodarczej, a zatem i społecznej sytuacji miasta. Duże nadzieje wiążemy z projektem objęcia całego kraju warunkami finansowymi, podatkowymi, obowiązującymi w specjalnych strefach ekonomicznych, nad którym toczy się teraz debata sejmowa, ponieważ mamy dobre doświadczenia, jeśli chodzi o pobudzanie aktywności gospodarczej na terenach od lat objętych w Tarnowie tymi przywilejami. To 30 hektarów należących do podstrefy Krakowskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i kolejne 30 ha, którymi zarządza Tarnowski Klaster Przemysłowy – instytucja będąca narzędziem rozwoju zarówno samorządu gminnego jak i regionalnego. Ale w całym Tarnowie terenów inwestycyjnych jest znacznie więcej (200 ha), a w całej ponad 200-tysięcznej aglomeracji Tarnowskiej (11 samorządów) ponad 700 ha. A to oznaczałoby znaczne rozszerzenie grona beneficjentów, już teraz korzystających konkretnie ze zwolnienia z podatku dochodowego w wysokości od 35% do 55% i dostępu do atrakcyjnych, uzbrojonych gruntów wraz z całą niezbędną infrastrukturą. Oferujemy także kompleksowe wsparcie administracyjne, prawne i organizacyjne związane z realizowaną inwestycją oraz tzw. opiekę proinwestycyjną – mamy dobre doświadczenia w tej dziedzinie, bowiem drogi przeciera w niej Tarnowski Klaster Przemysłowy S.A. Objęcie ulgami, typowymi dla specjalnych stref ekonomicznych, przedsiębiorców decydujących się zainwestować duże pieniądze – miejscowych oraz zewnętrznych – może mieć fundamentalne znaczenie dla gospodarczej perspektywy miasta i subregionu.

 

Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Tarnowie

 

– Dodajmy: niezbyt szczęśliwie położonego pomiędzy Krakowem a Rzeszowem i obarczonego psychologiczną traumą związaną z utratą przed prawie 20 laty statusu miasta wojewódzkiego. Pomiędzy samorządami toczy się bezpardonowa walka konkurencyjna o środki, nie tylko prywatne, ale i pochodzące od podatników unijnych.

 

– Nie ma sensu zaprzeczać, że jest inaczej. Pokazujemy naszą ofertę coraz bardziej aktywnie. Na europejskich targach (np. W Hanowerze, Monachium, Barcelonie), ale i na szczeblu krajowym (Warszawa). Żyjemy w czasach, w których ten, o którym cicho – po prostu nie istnieje i nie ma żadnych szans na rozwój. Kiedy 4 lata temu obejmowałem urząd – ówczesny Wydział Przedsiębiorczości dysponował rocznie budżetem na promocję w kwocie… 5 tysięcy złotych. Dziś Wydział Rozwoju Gospodarczego ma do dyspozycji 500 tysięcy środków własnych, a wraz z europejskimi – 2,5 miliona złotych. Rzecz w tym, by te pieniądze mądrze i skutecznie wykorzystać oraz by przy ich pomocy zainteresować poważnych inwestorów, którzy stworzą w Tarnowie wiele nowych, a przede wszystkim trwałych miejsc pracy. Przedsiębiorcy prowadzą powszechnie tzw. biały wywiad i musimy mieć atrakcyjną, realistyczną odpowiedź na ich zainteresowanie, czyli – mówiąc wprost – zyskać przewagę konkurencyjną nad większymi ośrodkami miejskimi. Jakkolwiek na razie trudno jeszcze mówić o wymiernych wynikach zapoczątkowanej przez tarnowski samorząd ofensywy promocyjnej, to jednak w samej Strefie Aktywności Gospodarczej kilkanaście firm już kupiło grunty, a 12 tysięcy metrów powierzchni w Inkubatorze Przedsiębiorczości – największym w Małopolsce – znalazło już swoich najemców. Liczymy, że w wyniku podjętych przez nas działań informacyjno-promocyjnych w mieście pojawią się nowi, poważni inwestorzy. Byłby to niezmiernie istotny element powstrzymujący, a tak naprawdę, zmieniający na ekspansywny, trend przez niektórych nazywany marginalizacją miasta. To prawda, że po reformie administracyjnej z 1999 roku Tarnów stracił status miasta wojewódzkiego, ze wszystkimi negatywnymi konsekwencjami tego faktu, ale koncentrowanie się tylko na eksponowaniu utraconych atutów mija się z celem. Otóż, nikt nie jest cudotwórcą i kiedy trzeba się zmierzyć z twardą rzeczywistością, przeszkodami i realnymi możliwościami – pozostaje tylko wytrwałość, determinacja i pomysłowość, by jak najlepiej wykorzystać to, co ma się do dyspozycji.

 

– Czy zgadza się Pan z tezą, że skutecznie konkurować na polu samorządów można jedynie tworząc obecnie atrakcyjne, inteligentne specjalizacje? Tarnów jest stolicą polskiego przemysłu chemicznego, tutaj siedzibę i duże zakłady ma Grupa Azoty. Czy ten fakt wyznacza jedyną ścieżkę dla rozwoju np. najnowocześniejszych technologii, czy też samorząd bierze pod uwagę inne dziedziny z najwyższej półki, które mogłyby rozwijać się w mieście?

 

– 16 i 17 kwietnia w Tarnowie odbędzie się 11. Forum Inwestycyjne, organizowane od lat we współpracy Instytutem Studiów Wschodnich – twórcą słynnego Forum Ekonomicznego w Krynicy. Od 2 lat nasze Forum nie jest już bezpośrednio związane z krynickim wydarzeniem, ale ma także europejski wymiar – jest platformą wymiany poglądów oraz miejscem spotkań inwestorów z Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, przedstawicieli rządów i parlamentów, reprezentantów biznesu, założycieli startupów, ekspertów, naukowców oraz innowatorów. Jest też ściśle związane z nowymi elementami strategii rozwoju miasta. Chcemy, by w Tarnowie stworzone zostały warunki do rozwoju technologii finansowych (FinTech), nowych technologii w energetyce i w służbie zdrowia, nowoczesnych systemów zarządzania w przedsiębiorstwach oraz praktycznego zastosowania rozwiązań innowacyjnych w biznesie. Nie tylko wielkie ośrodki miejskie są zainteresowane przyszłością w kontekście projektu Polska 4.0. Jako Tarnów, także chcemy aktywnie i wyraziście zaznaczać swoją obecność i kreatywność w procesach, które oznaczają większą automatyzację, wszechobecną robotyzację, rozwój sztucznej inteligencji i Internetu rzeczy... oraz wielkie pieniądze, które najpierw trzeba mieć, aby móc zainwestować. Tarnów to nie jest szczere pole. Mamy wielkie tradycje kultury przemysłowej i technicznej, utożsamiane przez przemysł chemiczny i maszynowy (Azoty, Tamel) i dysponujemy sporą bazą edukacyjną na dobrym poziomie. Oczywiście, trudno nam się równać do oferty Krakowa, czy nawet Rzeszowa, ale składać broni nie wolno, mimo zjawisk w oczywisty sposób wskazujących, że ci najbardziej ambitni i mobilni wybierają większe ośrodki miejskie, jako cel w poszukiwaniach swojego miejsca do pracy i życia. Do Krakowa i Rzeszowa autostradą A-4 z Tarnowa jedzie się niecałą godzinę. Ale nie każdemu odpowiada wielkomiejski zgiełk.

Poza tym ci, którzy opuszczają miasto na stałe – przenoszą się często do sąsiednich gmin, tworzących aglomerację. Coraz więcej jest takich, którzy mieszkają na wsi a pracują w Tarnowie – jak tysiące im podobnych, codziennie dojeżdżających tu do pracy. W Tarnowie coraz więcej firm opiera swą działalność o informatykę, automatykę, mechatronikę. Od czegoś trzeba zacząć i warto mieć nie tylko wizję, ale i nadzieję. Dotyczy to także sfery partnerstwa publiczno-prywatnego, o którym mówi się od dziesiątków już lat, a które w wymiarze kraju prawnie nie istnieje. My jednak stoimy przed faktami dokonanymi na tej płaszczyźnie. Prowadzimy negocjacje z partnerami prywatnymi na temat sfinansowania budowy przez nich bardzo potrzebnych miastu obiektów, które pomieszczą m.in. Tarnowskie Gniazda Innowacyjnych Specjalizacji (m.in. mechatronika, druk 3D na potrzeby medycyny) – to bezpośrednie nawiązanie do wątku, o który pan pytał, ale także Centrum Usług Wspólnych, które zintegruje platformy samorządowe aglomeracji i usprawni przepływ informacji pomiędzy urzędami i ich wydziałami. Skorzystają także mieszkańcy. Dzięki intuicyjnej aplikacji będą mogli m.in. sprawdzić, na jakim etapie procedury administracyjnej jest aktualnie załatwiana, przez nich sprawa, w danym urzędzie.

 

– Dziękuję za rozmowę.

 

Od redakcji: Zapowiedź i Program 11. Tarnowskiego Forum Inwestycyjnego prezentujemy w innym miejscu numeru, a do przebiegu i dorobku tego wydarzenia nawiązywać będziemy w kolejnych wydaniach czasopisma.

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |