SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  121-122  / To była praca od podstaw

 

Z historycznej perspektywy: dr Jan Olbrycht


 
To była praca od podstaw

 

Z dr Janem Olbrychtem, posłem do Parlamentu Europejskiego, współtwórcą Euroregionu Śląsk Cieszyński rozmawia Jacek Broszkiewicz.




– W 1990 roku został Pan Burmistrzem Cieszyna, był Pan nim przez 2 kadencje. Jaki miało to wpływ na zaangażowanie się Pana w tworzenie Euroregionu?

 

– Na samym początku nie myśleliśmy o euroregionie. Wiedzieliśmy dobrze, że to, co nas czeka, to co musimy jak najszybciej zrobić, to nawiązać bliską współpracę z Czeskim Cieszynem. Podjęliśmy takie próby na samym początku i nie działo się to w próżni. Miałem okazję już wcześniej, przed wyborami samorządowymi, kontaktować się z czeskimi opozycjonistami, z którymi razem uczestniczyliśmy w demonstracji pod hasłem „Nigdy więcej bratniej pomocy” – był to rok 1988. Miałem wtedy okazję poznać czeskich opozycjonistów, którzy później weszli do samorządów (tyle, że nie do Czeskiego Cieszyna). Dlatego też, kiedy zostałem burmistrzem, to dosyć szybko próbowałem nawiązać kontakt ze starostą Czeskiego Cieszyna. Początki były dosyć chłodne.

 

– Mamy przecież za sobą bagaż nie tylko roku 1968 ale także rok 1938…

 

– Trzeba pamiętać o tym, że cały Śląsk Cieszyński jest bardzo mocno naznaczony historycznie. Mam tu na myśli przede wszystkim doświadczenia wojny czesko-polskiej z lat 1919-1920 i, będącego jejwynikiem, podziału Śląska Cieszyńskiego. Cieszyn został podzielony nie w wyniku pokojowych uzgodnień lecz w wyniku porozumień zawartych po wojnie. To także problemy funkcjonowania mniejszości polskiej. Nawiązywanie kontaktów wymagało zatem niezwykłej ostrożności. Dość szybko stanęliśmy przed problemami, które trzeba było rozwiązać wspólnie. Podam tylko 2 przykłady: gdy Olzą płynęła ropa (bo ktoś ją do niej wpuścił) to musieliśmy działać wspólnie. Drugi przykład to skumulowanie się po obu stronach granicy ciężkiego ruchu samochodowego. Wspólnie ze Starostą Czeskiego Cieszyna rozładowywaliśmy te korki. Krok po kroku, ponieważ miasta są powiązane ze sobą i stanowią jeden organizm miejski, przekonywaliśmy się do siebie i nabieraliśmy zaufania. Gdy już nawiązaliśmy pierwsze kontakty, to zaczęliśmy wykorzystywać pewne symbole np. święta. Stąd wzięło się Święto Trzech Braci. Korzystaliśmy z doświadczeń zachodnich, współpracy urzędników czy inżynierów; chodziło także o wzajemne udostępnienie planów miast, aby nie dochodziło do sytuacji, że po jednej stronie rzeki jest park a vis a vis wysypisko śmieci. Na takie decyzje Starosta Czeskiego Cieszyna musiał uzyskać zgodę z Pragi, więc nie było to takie łatwe. Potwornie trudne, ale zakończone sukcesem, okazało się bezpośrednie połączenie telefoniczne tzw. czerwona linia pomiędzy Burmistrzem Cieszyna a Starostą Czeskiego Cieszyna. Później zaczęliśmy poszerzać działania na obszar całego powiatu cieszyńskiego i powołaliśmy do życia Związek Komunalny Ziemi Cieszyńskiej. Tego typu struktury zaczęły powstawać także po czeskiej stronie i w większym gronie – burmistrzów i wójtów – zaczęliśmy działać na szerszą skalę.

 

– Czy może Pan podać kilka przykładów?

 

– Walczyliśmy wspólnie o wybudowanie przejścia granicznego w Istebnej Jasnowicach, aby mieszkańcom tamtych sąsiadujących ze sobą miejscowości ułatwić przechodzenie przez granicę i skrócić drogę. Problem rozstrzygano na szczeblu centralnym, w Pradze i Warszawie Udało się tylko dlatego, że wójtowie i burmistrzowie obu stron współpracowali ze sobą. Wspólnie walczyliśmy także o przejście w Lesznej Górnej, o przyspieszenie budowy dróg ekspresowych Bielsko-Cieszyn i dalej w kierunku Ostrawy. Najpierw budowana była współpraca i zaufanie, poznawaliśmy się wzajemnie a dopiero później doszliśmy do wniosku, że trzeba by to jakoś sformalizować i powołaliśmy do życia Euroregion Śląsk Cieszyński. Teraz obchodziliśmy 20 lecie podpisania porozumienia o powołaniu Euroregionu; współpraca (zanim to nastąpiło) zaczęła się 4-5 lat wcześniej. W momencie podpisania zmienił się kontekst, pojawiły się pieniądze z funduszy przedakcesyjnych (Phare, CBC). Okazało się wtedy, że ta nawiązana wcześniej współpraca i wzajemne zaufanie skutkowało tym, że byliśmy w stanie wspólnie występować o pieniądze na realizację projektów, także tych infrastrukturalnych.

 

Manifestacja w Cieszynie 19 maja 1989 roku.

 

– Czy było coś czego, mimo usilnych starań z obu stron, nie udało się zrealizować?

 

– Próbowaliśmy uruchomić wspólną komunikację (linię autobusową) ale nie było zgody obu ministrów spraw zagranicznych.

 

– Chciałem zapytać o pewną specyfikę, która – mam nadzieję – nie wywoła w Panu odruchu poprawności politycznej. To, o Pan mówił, ten pragmatyzm i praktycyzm cechujący Czechów wyznacza pewien rys społecznościowy po obu stronach granicy. Czy to pańskim zdaniem miało i ma wpływ na działanie ludzi, nie tylko w ramach Euroregionu?

 

– My dobrze wiedzieliśmy, że gdybyśmy zaczęli współpracę od fanfar, czerwonych dywanów i innych tego typu fajerwerków to nic by z tego nie wyszło. Czesi są bardzo pragmatyczni, więc my też musieliśmy pójść w tym kierunku. Społeczność cieszyńska jest specyficzna z kilku powodów. Ludzie mieszkający na granicy inaczej się zachowują. Na to nakłada się problem relacji pomiędzy Polakami i Czechami i Polakami na Zaolziu a także wielokulturowość i wielowyznaniowość społeczeństwa. Reformacja spowodowała na Śląsku Cieszyńskim to, że mamy tutaj wszystkie odmiany chrześcijaństwa. To est taki tygiel, w którym wymieszane są elementy międzynarodowe, graniczne i religijne, co powoduje bardzo specyficzną sytuację i mentalność i pojawia się pytanie – jak z tym żyć?

 

– Czy to jest atut?

 

– Tak. To widać szczególnie teraz gdy chodzi o sprawy europejskie. U nas na Śląsku Cieszyńskim tolerancja nie oznacza, że się kogoś toleruje dlatego, że jest mniejszy czy słabszy. To jest tolerancja w rozumieniu i traktowania się po partnersku. To jest bardzo trudne i wymaga pozytywnego nastawienia i zrozumienia, takiej tolerancji w sensie starania się zrozumienia innych i ich sposobu myślenia. Jak na to nałożymy wszystkie zaszłości historyczne i graniczne to mamy do czynienia z bardzo ciekawym miejscem.

 

– Ciekawe miejsce, a jednocześnie mamy do czynienia z drugim, czy nawet trzecim, pokoleniem rosnącym po obu stronach właściwie nie istniejącej granicy.

 

– Nie, nie. Tu muszę Pana skorygować. To co widać w Cieszynie bardzo wyraźnie, ta współpraca transgraniczna była budowana jeszcze w okresie, gdy granica była dosyć ściśle strzeżona, a można było ją przechodzić na podstawie listu od członka najbliższej rodziny. Wtedy stosowaliśmy różne ciekawe sztuczki, na przykład wykorzystując ludzi kultury. Robiąc festiwale: teatralny i filmowy udało się nam przekonać Straż Graniczną i bilet do kina czy teatru traktowany był jak list członka najbliższej rodziny. Wraz z upływem czasu robiliśmy coraz więcej projektów wspólnych, zmieniał się także status granicy poprzez redukowanie form kontroli aż do wprowadzenia zasad układu z Schengen. W momencie pełnego otwarcia granic oprócz momentów euforii po obu stronach pojawiały się także zachowania sceptyczne. Byli tacy, którzy obawiali się, że po całkowitym otwarciu granic nastąpi radykalny przepływ i wykupywanie towarów. Myśmy się tego nie obawiali. W czasie, gdy byłem burmistrzem, mieliśmy w Cieszynie 8 targowisk i codziennie liczba osób wchodzących do Polski kształtowała się pomiędzy 50 a 200 tysięcy (!) – tłum szedł całą szerokością ulicy. Przyjeżdżali nawet ludzie spod granicy austriackiej i na naszych targowiskach wykupywali wszystko. W tym mieście jest to bardzo wyraźnie widoczne – granica została otwarta, ale nie zniknęła. To jest bardzo istotne.

 

– To ciekawe, co Pan mówi. W jaki sposób funkcjonuje ta granica?

 

– Granica istnieje, granica dzieli dwa miasta (sformułowania – jedno miasto podzielone granicą, używamy dla celów promocyjnych). Tak naprawdę to są dwa miasta, ludzie mieszkający po obu stronach wzajemnie się przemieszczają i jest granica, która jest otwarta.

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |