SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  123-124  / Samorząd jest dla ludzi odpowiedzialnych

 

Polskie samorządy w Unii Europejskiej: Kędzierzyn-Koźle


 
Samorząd jest dla ludzi odpowiedzialnych

 

O konkurencji samorządów, przyszłości już bez funduszy unijnych, wyborczych obietnicach, miejscu Kędzierzyna-Koźla na mapie Polski południowej i porażce partnerstwa publiczno-prywatnego z prezydent Kędzierzyna-Koźla Sabiną Nowosielską rozmawia Krzysztof Kozik.


Żyjemy w dobie konkurencji pomiędzy samorządami, co wyraża się m.in. w przyciąganiu inwestorów; wydawałoby się, że przewaga Kędzierzyna-Koźla koncentruje się wokół przemysłu chemicznego i wykorzystaniu Odry jako ważnego szlaku komunikacyjnego. Czy w związku z tym strategia inteligentnych specjalizacji, które w coraz większym stopniu decydują o konkurencyjności miasta i subregionu wiążą się z tymi dziedzinami, czy może dotyczy także innych, które zamierza Pani pobudzić? Jeśli tak, to jakich?

 

– Mam nieco odmienne zdanie co do konkurencji pomiędzy samorządami. Konkurując dziś o inwestora, dużego inwestora nie rywalizujemy zwykle z sąsiednią gminą, a np. z gminą węgierską czy ukraińską. Wielkie firmy z reguły biorą pod uwagę lokalizacje w kilku krajach i wybierają najkorzystniejszą. Mieliśmy już taką sytuację, gdzie znana firma omal nie zainwestowała w sąsiedniej gminie, po czym w ostatniej chwili wylądowała w całkiem innym kraju.

Z drugiej strony, mamy świeży przykład jak współpraca sąsiadujących gmin procentuje i to procentuje bardzo wymiernie. Samorządy i firmy zrzeszone w naszym subregionie kędzierzyńsko-strzeleckim, którego liderem jest gmina Kędzierzyn-Koźle, uzyskały dotąd na 11 projektów prawie 75 mln zł dofinansowania, m.in. na termomodernizację i poprawę jakości powietrza. Wszystkie cztery funkcjonujące w województwie opolskim subregiony mają świetne wskaźniki pozyskiwanych i rozliczanych środków; nasz najlepsze. W nagrodę za wzorcową współpracę Komisja Europejska przyznała województwu opolskiemu dodatkowe 32 mln zł dofinansowania. Na nasz subregion z tej puli przypadnie nieco ponad 8 milionów. Wspólnie zdecydowaliśmy, że te dodatkowe środki w ramach efektywności energetycznej zostaną wykorzystane do zwiększenia dofinansowania realizowanych lub już zrealizowanych zadań – do 85 proc.


Na dobrej współpracy gmin i powiatów w ramach subregionu kędzierzyńsko-strzeleckiego korzystają m.in. rowerzyści, dla których powstała dofinansowana ze środków unijnych ścieżka rowerowa przy ul. Grunwaldzkiej i Miłej.


Nie będę przekonywać, że od razu w ramach subregionu się świetnie dogadywaliśmy i nigdy nie iskrzyło. Iskrzyło, bywały poważne różnice zdań. Świadomość, że Unia Europejska premiuje współpracę, była jednak decydująca. Samorządowcy to ludzie twardo stojący na ziemi, mają jasno określone, realne priorytety. Jakie mamy specjalizacje naszego miasta, wiemy doskonale, rzecz w tym, żebyśmy mogli z nich korzystać, bo nie wszystko zależy od nas, jak się okazało. Jesteśmy miastem chemii, bez dwóch zdań i ta branża w naszym mieście ma się nieźle. Co do wykorzystania Odry jako ważnego szlaku komunikacyjnego, to bardzo byśmy tego chcieli, ale pozyskany przez nas inwestor właśnie zderzył się ze ścianą, a konkretnie z PKP S.A. Inwestor zainwestował już grube miliony w kozielski port, po czym okazało się, że kolej nie zamierza mu udostępnić 500 metrów torów, kolejowego wyjścia z portu. Oficjalnie nasz obecny rząd popiera rozwój żeglugi śródlądowej i stawia na nią... po czym państwowa spółka dusi inwestycję w tej dziedzinie praktycznie w zarodku. Nie rozumiem tej sprzeczności. Przygotowujemy właśnie kolejne tereny inwestycyjne przy samym porcie pod małe i średnie przedsiębiorstwa, ale warunek, żeby ta strefa zafunkcjonowała, jest jeden – port musi ruszyć i działać pełną parą. Jest spore zainteresowanie naszym największym terenem inwestycyjnym, czyli polem południowym, ale tu nie mogę jeszcze zdradzić szczegółów. Pochwalę się, kiedy podpiszemy list intencyjny.

 

– Jak, Pani zdaniem, jako doświadczonego samorządowca można zapewnić środki na niezbędne inwestycje miejskie, gdy oczywistym staje się fakt, że w niedalekiej przyszłości fundusze unijne na ten cel będą wysychać? Gdzie powinno się szukać nowych źródeł finansowania? Czy według Pani, proponowana przez Polski Fundusz Rozwoju monetyzacja zdrowych aktywów samorządowych, o czym mówił na Europejskim Kongresie Gospodarczym prezes Bartłomiej Pawlak, jest dobrym i bezpiecznym sposobem?

 

– Propozycję Polskiego Funduszu Rozwoju odbieram jako skierowaną do takich samorządów, które mają już ogromne zadłużenie i ich szanse na rynkowe zdobycie kapitału są niewielkie. Kędzierzyn-Koźle w takiej sytuacji nie jest, rozsądnie zarządzamy naszym zadłużeniem. Z drugiej strony, każde rozwiązanie można rozważyć i przeliczyć, ale tu niestety obowiązuje klauzula poufności wprowadzona przez PFR i nie można takich informacji uzyskać od innych samorządów, które już takie umowy podpisały. Niepokoi mnie trochę zapis, że w zamian za dostarczony kapitał PFR staje się udziałowcem miejskich spółek komunalnych. A jeśli państwo stanie się większościowym udziałowcem? Sprzeda wbrew gminie spółkę komercyjnej firmie, która np. zlikwiduje wszystkie mało opłacalne kursy komunikacji miejskiej? Co wtedy zrobią mieszkańcy peryferiów? Tani pieniądz, nawet państwowy, nie musi być wcale świetną okazją. Diabeł tkwi w szczegółach. Nie widzę innego sposobu na miejskie finanse jak tylko rozsądna gospodarka, staranne planowanie inwestycji, umiejętne branie kredytów. Kiedy już wygaśnie unijne źródło dotacji, mam nadzieję, że w jakiejś mierze zastąpią je fundusze norweskie, szwajcarskie czy rządowe – niekoniecznie z PFR.

 

– Czy konkluzje wynikające z raportu „Dobra zmiana w Miastku” mają jakieś przełożenie na sytuację społeczną w Kędzierzynie-Koźlu i odzwierciedlają w jakiś sposób preferencje mieszkańców, jeśli chodzi o ich najważniejsze potrzeby?

 

– Na pewno warto się zapoznać z raportem, gdyż stawia on bardzo ciekawe tezy. Jego autorzy konkludują, że program „Dobrej zmiany” to nie populizm, a neoautorytaryzm. Prawo i Sprawiedliwość proponuje rozliczenie elit, przynależność do specyficznie rozumianej wspólnoty narodowej i dominację nad słabszymi, ponieważ są oni gorsi moralnie od ludzi „Dobrej zmiany”. Zdaniem autorów raportu nie należy ulegać stereotypowi, że PiS kupił sfrustrowanych Polaków polityką prorodzinną i tak wygrał wybory.

Po ogłoszonych już przez niektóre komitety programach wyborczych widać, że u polityków stereotypowe podejście do programu „Dobrej zmiany” dalej obowiązuje. Wybory to zwykle festiwal mało realnych obietnic, a teraz PiS jeszcze bardziej „nakręciło koniunkturę”. To nie jest łatwa sytuacja dla stojącego twardo na nogach samorządowca jak ja, bo w przeciwieństwie do osób, które nie znają realiów samorządu, ja nie mogę i nie chcę obiecywać gruszek na wierzbie, tylko po to, żeby się ścigać z innymi o względy wyborców. To byłoby nieodpowiedzialne, a poza tym bardzo szybko ludzie by zrozumieli, że ich oszukałam. Dla tych, którzy nie mają takich skrupułów albo wiedzy, jak wygląda samorząd w praktyce, to idealna sytuacja, bo mogą obiecywać więcej niż obecna władza, że „oni to załatwią”. A po przyjściu do urzędu bolesne zderzenie z rzeczywistością – tu przepisy nie pozwalają, tu procedury są dwuletnie i bardzo trudne do zrealizowania… A jak nie da się być od razu dobrym wujkiem dla ludzi, to frustracja. Wolę być osobą odpowiedzialną, jeśli już dam słowo, że coś będzie zrobione, to będzie zrobione.

Tezy raportu zweryfikują w jakiejś mierze najbliższe wybory samorządowe. Co do preferencji i potrzeb mieszkańców, moim zdaniem najlepiej poznawać je bezpośrednio przez kontakty z nimi, z samorządami osiedlowymi, z radnymi. Ze strony społeczeństwa obserwowaliśmy duże zainteresowanie 500+, 300 złotymi wyprawki, było z tym sporo pracy, mieszkańcy skorzystali. Jako miasto realizujemy od lat spory pakiet badań profilaktycznych, też dobrze odbierany przez kędzierzynian. Moim zdaniem trzeba po prostu pamiętać o tym, że samorząd jest dla ludzi, jest przez nich wybierany i przed nimi odpowiedzialny. Jeśli ktoś tego nie rozumie, w wyborach 21 października otrzyma żółtą lub czerwoną kartkę.

 

– Jaką widzi Pani rolę dla Kędzierzyna-Koźla w kontekście położenia pomiędzy zinstytucjonalizowaną już Górnośląsko- Zagłębiowską Metropolią, Opolem i położoną dalej aglomeracją wrocławską?

 

– Mamy świetną lokalizację, praktycznie w centrum Europy Środkowej. W odległości 400 kilometrów jest sześć stolic krajów europejskich, znacznie bliżej dwa międzynarodowe lotniska w Katowicach i Wrocławiu. Przez sąsiednie gminy przebiega autostrada A4, jesteśmy ważnym węzłem kolejowym, właśnie będzie modernizowana linia Kędzierzyn-Koźle – Opole. Przez miasto przepływa Odra i przebiega Kanał Gliwicki. Bogate zaplecze przemysłowe stanowi stabilny fundament do rozwoju przedsiębiorczości i gospodarki. Jesteśmy zatem ośrodkiem o niebywałym potencjale i możliwościach rozwojowych. Dodam jeszcze, że strona czeska bardzo mocno zabiega o budowę kanału Odra – Dunaj, a wtedy Kędzierzyn-Koźle i nasze zakłady azotowe byłyby na początku tego planowanego już od średniowiecza szlaku wodnego. Z takimi walorami ważne miejsce na mapieŚląska dla naszego niespełna 60-tysięcznego miasta się znajdzie, jestem o to spokojna.


Aby ułatwić start podmiotom inwestującym w portowy teren inwestycyjny, gmina Kędzierzyn-Koźle wybudowała łącznik do drogi wojewódzkiej, stanowiący wygodny dojazd do portu.


Jest tylko jedno ale. Bardzo chętnie byśmy zobaczyli, jak w naszym mieście deklaracje rządu co do ożywienia żeglugi śródlądowej przeradzają się w fakty. Jak już mówiłam, skandaliczna jest sytuacja, w której państwowa spółka blokuje realizację przedsięwzięć w tej dziedzinie. Niestety, nie możemy też liczyć na wsparcie w tej kwestii ze strony naszego senatora, pana Grzegorza Peczkisa, który regularnie stawia tę inwestycję i miasto w złym świetle. Cóż, nie raz już się zdarzało, że inne deklaracje płynęły z Warszawy, a w terenie działo się coś wręcz odwrotnego. Nieważne, że podcina się w ten sposób prywatny kapitał, zamyka jedną z dróg rozwoju miasta, zakładów azotowych – nawiasem mówiąc też spółki Skarbu Państwa. Widać lokalna polityka jest ważniejsza niż gospodarcza prosperita i to nie tylko w lokalnej skali. Zaryzykuję tezę, że kanał Odra-Dunaj to byłoby koło zamachowe całej śląskiej gospodarki, od Zagłębia po Wrocław.

 

– Szeroko znana i praktykowana w krajach tzw. starej Unii formuła PPP jest w Polsce, nie wiadomo dlaczego, słabo wykorzystywana. Z czego Pani zdaniem wynikają obawy co do jej szerszego wykorzystania? Czy widzi Pani możliwości wykorzystania tej formuły w Kędzierzynie-Koźlu, a jeśli tak, to w jakich obszarach mogłaby znaleźć zastosowanie?

 

– Na partnerstwo publiczno-prywatne Kędzierzyn-Koźle postawił w poprzedniej kadencji, ale żadnego z czterech zadań, które miało być realizowane w tej formule, nie udało się mojemu poprzednikowi zrealizować, decyzję o ich losach podejmowaliśmy już w tej kadencji. Przesądziły koszty. Firma, która chciała kompleksowo zrewitalizować rynek i 12 przylegających do niego ulic, miała potem przez 10 lat administrować tym terenem, dbając o bieżące utrzymanie. Za inwestycję i utrzymanie gmina przez ten czas musiałaby zapłacić około 38 mln zł. Za rewitalizację Podzamcza potencjalny inwestor zażyczył sobie jeszcze więcej, bo aż 97 milionów złotych. To więcej niż w tym roku wydamy na wszystkie inwestycje! Wspólnie z radnymi oceniliśmy, że powzięcie zobowiązań na tak długi okres czasu – w przypadku Rynku obciążylibyśmy naszych następców w trzech kadencjach – przy jednoczesnym przekazaniu obiektów pod administrację prywatnych inwestorów to nie jest optymalne rozwiązanie dlagminy. Właśnie rozpoczynamy remont Rynku za środki z budżetu miasta. I na pewno wyjdzie taniej, niż w przypadku ppp.

 

– Dziękuję za rozmowę.

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |