SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  123-124  / Walczymy o prawo do właściwego rozwoju

 

Polskie samorządy w Unii Europejskiej: Stryszów


 
Walczymy o prawo
do właściwego rozwoju

 

Z Janem Wacławskim – wójtem gminy Stryszów rozmawia Krzysztof Kozik.



– Zacznijmy naszą rozmowę od wątku Jeziora Mucharskiego. Gdy rozmawialiśmy w styczniu (wywiad ukazał się w numerze 119 – przyp. red) to wspominał Pan o obawach wynikających z faktu nie zakończenia budowy zbiornika Świnna – Poręba i problemów związanych z zagospodarowaniem teren wokół zbiornika. Co się zmieniło przez te kilka miesięcy?

 

– Nie zmieniło się nic. Budowa zbiornika nie została formalnie zakończona (mimo dwukrotnego uroczystego przecięcia wstęgi). Problemy istnieją nadal i żaden z nich nie został pozytywnie rozwiązany. Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego już kilkakrotnie, na nasz wniosek, przesuwał termin dostarczenia jedynego brakującego dokumentu – umowy dzierżawy terenów wokół zbiornika będących we władaniu RZGW, które wchodzi w skład Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie; ostateczny termin wyznaczono na koniec września (rozmowa miała miejsce 7.09 – przyp. red). Nasz projekt Centrum Rekreacyjne „Grodzisko” jest zagrożony (podkr. red.). Obawiam się, że nastawione na komercjalizację RZGW będzie chciało sprzedać te tereny podmiotom prywatnym i ogłosi przetarg, a wtedy wygra ten kto da więcej. Nowy właściciel ogrodzi swój teren wysokim płotem (murem) postawi tabliczkę – TEREN PRYWATNY. WSTĘP WZBRONIONY i, ani suweren ani nikt z przyjezdnych nie będzie miał dostępu do tafli jeziora ! W ciągu tych kilku miesięcy padało z naszej strony – mojej i wójta Mucharza – wiele propozycji rozwiązania tego problemu; pytaliśmy m. in. o koszt rocznej dzierżawy tych terenów. Koszt ten wyliczono nam na prawie 700 tys. zł. Dziesięcioletni okres dzierżawy (taki horyzont czasowy musimy założyć w przypadku korzystania z funduszy unijnych) to w naszym wypadku i przy założeniu stałej ceny, kwota prawie 7 mln złotych, podczas gdy zlecona przez gminę wycena, dokonana przez biegłego rzeczoznawcę, określa wartość tych gruntów na niespełna 2,1 mln złotych, czyli ponad trzykrotnie mniej niż dziesięcioletnia dzierżawa od Skarbu Państwa. Włodarz gminy podpisując taką umowę dzierżawy naraża się automatycznie na oskarżenie o przekroczeniu uprawnień i ma na głowie ABW, CBA i wszystkie pozostałe służby. Nasze propozycje dotyczące wykupu tych gruntów i rozłożenia płatności na raty spotkały się, także, z negatywną odpowiedzią. Obawiam się, że nasze plany budowy mariny, kąpieliska na wodzie, obiektu kubaturowego, kompleksu boisk sportowych, placów zabaw dla dzieci, siłowni plenerowych niestety nie wypalą. Byłaby to ogromna strata, bo liczyliśmy na to, że ta inwestycja będzie motorem dynamicznego rozwoju, wpłynie na wzrost zainteresowania gminą i przyciągnie prywatnych inwestorów (obiekty hotelowo-gastronomiczne i handlowe), co z kolei przełożyłoby się na zwiększenie dochodów własnych gminy i wpłynęłoby pozytywnie na wzrost aktywizacji zawodowej mieszkańców. Razem z wójtem Mucharza kierowaliśmy pisma do różnych instytucji centralnych, w tym także do Prezesa Rady Ministrów. Otrzymaliśmy odpowiedź od Ministra Dworczyka, że, zgodnie z kompetencją, pismo nasze skierowane zostało do Ministra Gróbarczyka, któremu podlegają Wody Polskie. Historia się powtarza – poprzedni premierzy traktowali nas identycznie.

 

– Jadąc do Pana widziałem zakotwiczone w różnych miejscach, na jeziorze, łódki. Czyżby jezioro było już żeglowne?

 

– Mimo, iż zbiornik nie jest jeszcze oddany do użytku to na wodzie pływają już żaglówki, kajaki, rowery wodne; w pogodne dni pływa po jeziorze nawet kilkadziesiąt jednostek pływających. Pływają po jeziorze, które stwarza ogromne niebezpieczeństwo, gdyż nie usunięto wyrastających z dna drzew i krzewów (od strony Zembrzyc z wody wyrasta – dosłownie – las); dla niedoświadczonych amatorów sportów wodnych takie rejsy mogą mieć tragiczne zakończenie. Zwracaliśmy na to wielokrotnie uwagę na spotkaniach w Krajowym Zarządzie Gospodarki Wodnej jak i na posiedzeniach właściwych komisji sejmowych. To było wołanie na puszczy; nie przyniosło bowiem żadnych pozytywnych rozwiązań. Wody Polskie poszukując środków na swoją działalność zaniedbują dziedziny swojej działalności, które mogłyby przynosić dochody. Mam tu na myśli elektrownię Świnna – Poręba, która od lipca ubiegłego roku mogłaby produkować prąd i przynosić zyski, a która nie została jeszcze przekazana do użytku. Jej ponowne uruchomienie kosztować będzie (wg różnych szacunków) od 1,2 mln do 3 mln złotych. Podobna sytuacja jest w gospodarstwie rybackim, w którym, wg znających temat fachowców, narybek nie rozwija się właściwie. To są tylko dwie dziedziny, które mogłyby przynosić spore dochody, a nie przynoszą. Decyzja na użytkowanie zbiornika może być wydana tylko wtedy gdy dokończy się kilka innych inwestycji: stabilizacja osuwisk Ostałowa Dąbrowska, Ostałowa Zagórska w gminie Stryszów i jedno w Świnnej Porębie w okolicy drogi krajowej nr 52. Szacunkowe nakłady na ten cel to ok. 24 mln złotych; w tegorocznym budżecie nie ma środków na ten cel; jak zapewnia RZGW mają się znaleźć w budżecie na 2019 rok.


Dzień Ziemi 2018 nad Jeziorem Mucharskim


– A czy przypadkiem opisana przez Pana sytuacja nie jest wynikiem niedawnej wypowiedzi Prezesa Kaczyńskiego, który na kongresie PiS mówił o tym, iż samorządy „warczące” na rząd nie będą mogły liczyć na wsparcie swoich działań ze strony rządu?

 

– My nie warczymy na rząd, tylko walczymy o prawo do właściwego rozwoju społeczności naszych gmin. Planowana budowa Centrum Rekreacji to nie jest inwestycja dla wójta, ale dla mieszkańców, dla regionu, dla całego województwa a nawet więcej, bo zainteresowani zamieszkaniem u nas są nie tylko mieszkańcy Krakowa, ale także aglomeracji śląskiej, co wyraźnie widać po rejestracjach samochodów. Rząd, który bardzo dużo mówi o współpracy z samorządami, nie powinien w swoich działaniach kierować się sympatiami czy antypatiami do wójtów burmistrzów czy prezydentów miast, tylko działać dla dobra ogółu. Biorąc pod uwagę dotychczasowe funkcjonowanie samorządów i moje 27 letnie doświadczenie samorządowe twierdzę, iż był to najlepszy twór jaki powstał po transformacji; mam tu na myśli powstanie gmin. Jeśli chodzi o powiaty to, według mnie, ich zadania śmiało mogłyby przejąć gminy, co wiązałoby się z ogromnymi oszczędnościami dla budżetu państwa. Na fali entuzjazmu, zaangażowaniu wielu samorządowców, w tym także dzięki pozyskiwaniu środków zewnętrznych pozabudżetowych, w większości przypadków gminy niesamowicie się zmieniły – wypiękniały, a wraz z nimi Polska.



Gmina Stryszów była kiedyś zaniedbanym inwestycyjnie Kopciuszkiem (mówiono, że takim gminom nie trzeba dawać środków bo wszystkie inwestycje zostaną zrobione wraz ze zbiornikiem Świnna–Poręba). Teraz, w opinii przyjezdnych, określana jest jako gmina XXI wieku – w 100% zgazyfikowana, w 75% skanalizowana, większość mieszkańców gminy podłączona jest do wodociągu, poprawił się znacznie stan dróg w porównaniu z tym co było 25 lat temu, gdy zostałem wójtem (choć oczekiwania mieszkańców są jeszcze spore), powstało wiele kilometrów nowych chodników, modernizujemy oświetlenie (LED). Głównym traktem komunikacyjnym gminy jest, coraz bardziej ruchliwa, droga powiatowa Klecza – Leśnica. Zadania związane z bezpieczeństwem tej drogi – budowa chodników powinny spoczywać na powiecie, tymczasem samorządy stawiane są pod przysłowiowa ścianą i aby cokolwiek zrobić musimy minimum w 50% partycypować w kosztach inwestycyjnych.

 

– Wiele kontrowersji budzą działania MEN i „reforma” oświaty minister Zalewskiej, której skutki odczuwają przede wszystkim samorządy.

 

– Na początku lat 90. Oświata na terenie gminy mocno kulała (były problemy z wypłatą wynagrodzeń, „sławojki” – suche sanitariaty poza budynkiem szkoły. Dzisiaj wszystkie te placówki są zmodernizowane, posiadają własne sale gimnastyczne, a o „sławojkach” już nikt nie pamięta; kadra jest dobrze wykształcona i przygotowana do zawodu, posiada uprawnienia do nauczania wielu przedmiotów, bo tego wymaga sytuacja. Rozbudowaliśmy przedszkola tak, że wszystkie dzieci z naszej gminy mają możliwość uczęszczania do nich. Jestem zwolennikiem poprzedniej reformy oświaty wprowadzającej gimnazja. Nasze Gimnazjum Zbiorcze było dobrze wyposażone i pozwalało wyrównywać szanse edukacyjne; powrót do ośmioklasowej szkoły podstawowej szanse te zaprzepaści. Teraz koszty nowej reformy ponoszone przez gminę znacznie wzrosły i odbija się negatywnie na finansach gminy i płynności finansowej. Obecna reforma oświaty zakłóciła funkcjonowanie niektórych placówek oświatowych; wiele lat temu utworzyliśmy przy szkołach podstawowych oddziały przedszkolne. Teraz stoimy przed dylematem likwidacji oddziałów przedszkolnych, co negatywnie odbiłoby się na dzieciach, bądź rozbudować istniejące szkoły co wymaga poniesienia dodatkowych kosztów i grozi dwuzmianowością. Staramy się o dotacje na przebudowę lub rozbudowę tych szkół. Korespondujemy w tej sprawie z Wojewodą, MEN, Premierem. Wiadomość z ostatniej chwili. Niestety nasz wniosek o środki z rezerwy budżetu państwa na przebudowę części/ skrzydło Szkoły Podstawowej w Dąbrówce nie uzyskał akceptacji Wojewody co docelowo wiązać się będzie z ograniczeniem dotacji dla placówki ze strony Minister Zalewskiej z powodu dwuzmianowości.

 

– Jakiej są reakcje strony rządowej?

 

– W oparciu o pisemną deklarację Ministerstwo wspiera nasze działania i dobrze nam życzy, ale w ślad za tym nie idą żadne konkrety i wsparcie finansowe. W latach 90 krótko funkcjonował, krótko, mechanizm pozwalający samorządom do każdej złotówki dotacji dołożyć swoją złotówkę, co przyczyniało się do rozwoju oświatowej bazy lokalowej. Nie ukrywam, ze przy okazji budowy zbiornika Świnna powstało wiele nowych inwestycji towarzyszących, które nie powstałyby gdyby nie dotacje z budżetu państwa czy NFOŚiGW. Oknem komunikacyjnym na świat było wybudowanie drogi Stryszów – Zembrzyce, skracającej znacznie dojazd do Suchej Beskidzkiej, której byłem gorącym orędownikiem. Wielu oponentów zarzucało mi brak ścieżki rowerowej; ona generalnie powinna być. Mam świadomość, iż to nie mógł być wydatek celowy pochodzący z budżetu państwa, bo ścieżki rowerowe mogą być budowane albo ze środków własnych gmin bądź unijnych lub marszałkowskich. W planach Urzędu Marszałkowskiego jest budowa sieci ścieżek rowerowych, w tym odcinka VeloSkawa, która łączyć będzie wiele małopolskich gmin i mam nadzieję, że ta ścieżka powstanie.

 

Szkoła Podstawowa w Dąbrówce


– Porozmawiajmy trochę o tym jak zmieniała się gmina w okresie 25 lat pańskiego wójtowania? Jakie problemy, z jakim skutkiem, udało się rozwiązać?

 

– Nie byłoby tego rozwoju bez środków zewnętrznych. Były lata tłuste, gdy korzystaliśmy z funduszy unijnych, także tych przedakcesyjnych (np. SAPARD). Najlepsze były dla nas lata 2005 – 2008. Taka Mała gmina Stryszów była w czołówce polskich samorządów w inwestowaniu środków UE/mieszkańca; świadczą o tym miejsca 9, 6 czy 3 a roku 2007 stanęliśmy na podium , otrzymując Statuetkę Kazimierza Wielkiego. Byliśmy także wyróżniani, za Harmonijny rozwój i Rozwój Infrastruktury Technicznej przez Europejski Fundusz Wspierania Wsi Polskiej . 25 lat mojego wójtowania (w sumie 28 lat pracy w samorządzie) przyniosły widoczne zmiany i efekty. Dużą wagę przykładaliśmy do OZE i walki ze smogiem; dwukrotnie, w ramach PONE, otrzymaliśmy dotacje z WFOŚiGW, co pozwoliło na wymianę ponad 100 kopciuchów na piece gazowe lub ekogroszek. Jeśli o mnie chodzi, to jestem zwolennikiem gazu; jak wspomniałem wcześniej, prawie cała gmina ma możliwość korzystania z gazu, a w przypadku odległych przysiółków czy nowopowstających domów, nie powinno być problemów z podłączeniem do sieci. Gazociąg budowany był w latach 1993-1994, a już w roku 1997 wszystkie nasze placówki oświatowe i ośrodek zdrowia korzystały z ogrzewania gazowego; w tej chwili wszystkie obiekty komunalne podłączone są do sieci. Na początku lat 90. znaczny problem stanowiła własność dróg, z których tylko 7-8% należało do gminy; dzisiaj doszliśmy do poziomu 48%. Tu jest jeszcze sporo do zrobienia. Zmodernizowaliśmy i doposażyli w sprzęt wszystkie remizy strażackie OSP. Aktualnie, przy niewielkim wsparciu UE, prowadzimy termomodernizacje 3 obiektów użyteczności publicznej: 2 placówki oświatowe (Stronie i Zakrzów) i ośrodek zdrowia., w którym przy tej okazji likwidujemy relikt PRL – płaski dach. Zakończyliśmy 2 etap przetargu na rozbudowę oczyszczalni ścieków i jeszcze w tym roku rozpoczną się prace budowlane.

Nie zapominaliśmy też o tzw. przemyśle czasu wolnego. Działają u nas: Klub Seniora, Uniwersytet Trzeciego Wieku, koło teatralne, dzieci korzystają z szerokiej gamy zajęc pozalekcyjnych i ofert GOK. Dużą wagę przykładamy do pomocy społecznej i aktywizacji bezrobotnych. Mamy bogate dziedzictwo przyrodniczo-kulturowe. Wpisane do rejestru zabytków obiekty ratujemy od zapomnienia, przy wsparciu budżetu gminy Marszałka i sponsorów prywatnych. Oprócz chleba, ludzie potrzebują także igrzysk. Z imprez kulturalnych wymienić należy: piknik „Pożegnanie Lata”, na który przyjeżdżali m. in. Stan Borys, Krystyna Prońko,, Halina Frąckowiak, Stare Dobre Małżeństwo; Onufralia na część św. Onufrego, herbowego naszej gminy. Imprezy sportowe to wyścig przełajowy O Puchar Wójta Gminy, który co 2 lata ma rangę Mistrzostw Małopolski w kolarstwie przełajowym. Stryszów uważany jest za stolicę BMX-a i cyklotrialu; na naszym terenie działa klub AQUILA 3 krotny organizator mistrzostw świata. W Bugaju Zakrzowskim, uruchomiliśmy, pierwszy w Polsce Inkubator Kuchenny i działa Spółdzielnia Socjalna, a drobni rolnicy i ogrodnicy przetwarzają produkty. Inkubator odwiedzają delegacje z różnych stron kraju. W gminie działa Centrum Informacji Turystycznej z Galerią Produktu Lokalnego, Centrum Ekologiczne; mamy u siebie XVI-wieczny dwór – Oddział Muzeum na Wawelu i wiele innych atrakcji turystycznych.

 

– Czyli można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że przed pańskim następcą stoi poważne zadanie, by nie zaprzepaścić dotychczasowego dorobku i stale go powiększać dokładając swoje cegiełki.

 

– Życzyłbym sobie aby moi następcy w dalszym ciągu rozwijali gminę i dbali o jej zrównoważony rozwój. Dzisiaj radni, zauważam to z przykrością, mają tendencję do „przeciągania kołdry”, każdy w swoją stronę i wydać wyraźnie brak myślenia kategoriami gminy a nie swojego sołectwa. Życzyłbym sobie, także, aby małe sołectwa jak Leśnica czy część Stronia, które nie posiadają jeszcze właściwej infrastruktury wodociągowo-kanalizacyjnej nie były zdominowane i mogły korzystać z takich dobrodziejstw cywilizacji.

 

– Kończąc nasza rozmowę, chcę zapytać o to czego nie udało się zrealizować?

 

– Stare porzekadło mówi "Mierz siły na zamiary". Uważam, że udało się bardzo wiele dobrego zdziałać lecz nie wszystkie oczekiwania mieszkańców zostały spełnione.

Z najważniejszych spraw istotnych dla rozwoju gminy jest brak decyzji Wód Polskich na użyczenie gminie działek, będących w ich trwałym Zarządzie z przeznaczeniem pod Centrum Rekreacji "Grodzisko" w Dąbrówce, pomimo wielomiesięcznych czy nawet wieloletnich starań.

Moim marzeniem była aktywizacja społeczeństwa obywatelskiego. Niestety, nie udało mi się doprowadzić do wzrostu aktywności mieszkańców w tej dziedzinie. Niezbędne jest wsparcie zewnętrzne budżetu państwa i samorządu wojewódzkiego. Powinno być ono transparentne, a nie oparte na kryteriach politycznych.

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |