SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  123-124  / Wychodzenie z cienia… (1)

 

Polskie euroregiony w Unii Europejskiej:
Euroregion Karpacki


 
Wychodzenie z cienia… (1)

 

Z Dawidem Laskiem, Wiceprezesem Zarządu Stowarzyszenia Euroregion Karpacki Polska, członkiem Komitetu Wykonawczego Stowarzyszenia Europejskich Regionów Granicznych – rozmawia Jacek Broszkiewicz.



– Kilka tygodni temu został Pan wybrany do Komitetu Wykonawczego Stowarzyszenia Europejskich Regionów Granicznych, niezwykle ważnej organizacji międzynarodowej, grupującej ponad 100 regionów, sięgającej daleko poza kraje członkowskie Unii Europejskiej. W związku z tym chciałbym zapytać o rzecz następującą. Żyjemy obecnie w dość gorącym okresie, jeśli idzie o temperaturę debaty publicznej w kontekście kontynentalnej i wewnętrznej przyszłości Polski. Wszyscy się emocjonujemy tą tematyką. A jak jest ona, i czy w ogóle, postrzegana z perspektywy ludzi zaangażowanych w terytorialną współpracę w wymiarze kontynentalnym?

 

– Przyznam, że z tym pytaniem w głowie i w sercu jechałem do fińskiego Oulu nad Zatoką Botnicką, gdzie odbywało się najważniejsze w tym roku Walne Zebranie i roczna konferencja SERG. Ciekaw byłem odpowiedzi na nie udzielonej przez kolegów i koleżanki działających na poziomie praktycznym, kształtującym codzienną współpracę terytorialną w Europie. Było to dla mnie interesujące tym bardziej, że przez ostatnie 2 lata nie uczestniczyłem w pracach tej organizacji. W świecie europejskiej współpracy terytorialnej, w rozmowach kuluarowych to, co się dzieje w Polsce jest oczywiście obecne, ale myli się ten, kto myśli, że polska agenda dominuje w życiu kontynentu. Ona się nie przenosi automatycznie ze szczebla wielkiej polityki, relacji międzyrządowych, czy sporów doktrynalnych na codzienną współpracę między ludźmi z różnych krajów, szczególnie w obszarach przygranicznych. Nic więc dziwnego, że oprócz wyborów do władz SERG, więcej uwagi poświęciliśmy kluczowym dla przyszłości Europy kwestiom takim jak edukacja, rynki pracy, inteligentne specjalizacje, współpraca naukowa – problemom ważnym także dla Komisji Europejskiej, którą reprezentował Dirk Peters odpowiadający między innymi za przepisy prawne w zakresie współpracy terytorialnej na kolejną perspektywę UE. Dla mnie, z perspektywy przyszłości Europy Środkowo-Wschodniej, w szczególności krajów Grupy Wyszehradzkiej, ciekawym było obserwować podejście i sposób myślenia przedstawicieli Rady Nordyckiej założonej w 1952 roku, grupującej państwa skandynawskie, które przecież nie wszystkie (Norwegia) należą do UE. Uderza bardzo mocne poczucie wspólnoty nie tylko interesów, ale bardzo silnej tożsamości państw i regionów tej części kontynentu i bliskości losu społeczeństw. Interesujące jest to, że Skandynawowie mówią już o tym, ze grupa ich państw jest… siódmą gospodarką świata! Integracja polityczna przekłada się na efekty gospodarcze, a te z kolei decydują o wysokim poziomie życia ludzi, to zaś rodzi poparcie polityczne dla integracji. Koło się zamyka. Bycie razem ponad granicami się opłaca. To świetny benchmark nie tylko dla nas w Europie Środkowej ale także dla całej Unii Europejskiej. W odniesieniu do tego nasuwa się refleksja o tym, jak daleko Polsce, Czechom, Słowacji i Węgrom do tego rodzaju samoświadomości, a co dopiero do skutecznego jej wykorzystywania w światowej, europejskiej gospodarce i polityce. Tutaj procesy integracyjne wciąż mocno są uzależnione od czynników stricte politycznych, a czasami nawet ideologicznych, do tego mocno osadzonych w historii. Trudnej przecież. Trzeba też jednak pamiętać, że samodzielność i niezależność, czy niepodległość państw Środkowej i Wschodniej Europy osadzona w europejskiej kulturze demokratycznej to zjawisko nowe, stąd zapewne także bierze się prymat idei państw narodowych nad innymi formami ustrojowymi. Na północy Europy nikt nie neguje np. faktu, że Finlandia ma pozostać Finlandią, ale z drugiej strony wszyscy są otwarci i skłonni do stałego zacieśniania więzi zarówno w ramach Rady Nordyckiej, jak i Unii Europejskiej, co na przykład wcale nie martwi będących poza nią Norwegów. Skandynawia, pomimo różnic, postrzega siebie jako jedną wspólnotę, która ma podobne problemy rozwiązywane przez wszystkich i jako jedną gospodarkę. Dlaczego należy przywoływać doświadczanie i przykład skandynawski? Przy wszystkich proporcjach i różnicach, o charakterze kulturowym, gospodarczym, klimatycznym, czy mentalnym pomiędzy Skandynawią a Europą Środkowo–Wschodnią warto potraktować ten model współpracy jako zbiór wartościowych wskazówek, inspiracji dla kreowania naszej przyszłości. Oczywiście dla mnie najważniejsza jest przestrzeń karpacka i dla niej w układzie międzyregionalnym znajduję wiele analogii oraz przydatnych rozwiązań. Stąd też cieszę się, że z Oulu powróciłem nie tylko z wartościową wiedzą i świeżymi pomysłami, ale również z nowymi kontaktami z wieloma instytucjami otwartymi na transeuropejską współpracę. Czy na poziomie międzyludzkim odczułem zmianę nastawienia do Polski w tym środowisku? Nie. Oczywiście, ludzie skupieni we władzach SERG, reprezentanci regionów członkowskich, orientują się dobrze w krajobrazie polityki europejskiej. To liderzy i eksperci, politycy i dyplomaci. Zjawiska o charakterze politologicznym poddawane są spokojnej, rzeczowej i wszechstronnej analizie. Nikt na tym poziomie nie bije z powodu Polski na alarm.


Kartaty – cud natury


 

– Chcę nawiązać do przywołanej przez Pana wielkiej polityki, czy polityki w ogóle. W sferze współpracy transgranicznej, uczestniczą euroregiony, które nie mają osobowości prawnej, a więc nie są podmiotami prawa wewnętrznego ani międzynarodowego. Siłą rzeczy są więc tworami z natury politycznymi, a więc bardzo wrażliwymi na wahania koniunktury w tej sferze. Czy ten brak prawnych fundamentów nie jest poważną przeszkodą w rozwijaniu procesów integracyjnych nie tylko z naszymi sąsiadami?

 

– Ta sytuacja się zmienia i te zmiany czekają też Euroregion Karpacki – przypomnę – największy w Europie zamieszkiwany przez około 15 milionów obywateli Polski, Słowacji, Węgier, Rumunii i Ukrainy. Działając na podstawie Konwencji Madryckiej możemy oczywiście umówić się, że Euroregion Karpacki istnieje, chociaż w świetle prawa międzynarodowego takiego podmiotu nie ma. Jest luźną federacją stron krajowych, po polskiej stronie Stowarzyszenia Euroregion Karpacki Polska, które posiada polską osobowość prawną. Pojawienie się formuły Europejskiego Ugrupowania Współpracy Terytorialnej z którą zetknąłem się w latach 2005-2006 przygotowując ustawę wprowadzającą ten format do polskiego systemu prawa, gdy pracowałem w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, stworzyło warunki do aktywizacji partnerów europejskich na rzecz bardziej efektywnej działalności na rzecz rozwoju obszarów przygranicznych. Dziś EUWT zdaje się stawać nieodzownym instrumentem dla dalszego rozwoju współpracy terytorialnej. I dobrze. By było jasne – Komisja Europejska jest – jak widzę – zdeterminowana aktywnie promować tę formę organizacji struktur transgranicznych w Europie. Robi to także na poziomie przygotowywanych projektów przepisów dotyczących przyszłej perspektywy finansowej. Wynika z nich jasno, iż chcąc nadal odgrywać istotną rolę w unijnym systemie redystrybucji środków z wybranych komponentów programów terytorialnych, euroregiony powinny przekształcić się w EUWT. Nasze Stowarzyszenie też oczywiście to czeka i zrobimy to, jeśli poważnie chcemy myśleć o aktywnej roli we wdrażaniu perspektywy finansowej UE na lata 2021 – 2028. Ale chcę jasno zadeklarować, że Euroregion Karpacki transformuje się w EUWT Euroregion Karpacki także z innych powodów, ponieważ wiele zadań, które będziemy realizować w przyszłości w Karpatach, jak na przykład wdrażanie i zarządzanie Marką Karpacką CARPATHIA, będzie, według nas, łatwiejsze do międzynarodowej i międzysektorowej koordynacji. Gdy będzie za nie odpowiedzialne EUWT – podmiot prawa europejskiego. Ale nie ukrywam, że swoisty imperatyw wyrażony przez Komisję, zmusza nas do tej konwersji, bowiem jeśli nadal chcemy kontynuować misję wdrażania mikroprojektów, to jest to warunek formalny i tyle.

 


Karpacki Festiwal Wędrowca, Sanok lipiec 2018


– Łakomy kąsek do połknięcia przez elity rządzące…

 

– Nie przesadzajmy z tą skłonnością do upolityczniania wszystkiego i przedstawiania każdej sfery, jako pola ekspansji władzy centralnej. Od lat funkcjonuję wśród tych ludzi, czasem bliżej środka, częściej na obrzeżach systemu i liczę raczej na wsparcie, niż konfrontację z tą ekipą. Świat jest tak urządzony, że praktycznie wszystkie płaszczyzny decyzyjne, dotyczące życia i pracy mniejszych lub większych społeczności są regulowane przez adekwatną politykę – lokalną, regionalną, krajową, międzynarodową. Naturalnie, kiedy kilku kolegów przy kawie postanowi utworzyć sobie EUWT, by na przykład organizować turnieje szachowe w Karpatach, co zapiszą w statucie – to formalnie jest to możliwe i nie ma w tym polityki. Ale kiedy mówimy poważnie o tym, że misją jest stworzenie wspólnej przestrzeni społeczno – gospodarczej na obszarze takim jak Karpaty, to nie da się poza nawias wyrzucić samorządów i organizacji pozarządowych, środowisk politycznych a także nie budować dobrych relacji z aparatem państwa. Jakiegokolwiek.

 

– W kontekście malejącej oferty finansowej UE dla Polski coraz głośniej jest o potrzebie tworzenia własnych narzędzi i instytucji ekonomicznych generujących kapitał na wypełnianie tej luki. Czy to dotyczy także instytucji współpracy transgranicznej, euroregionalnej?

 

– Jestem głęboko przekonany, że bezwzględnie konieczna w tej sferze współpracy terytorialnej, jest zmiana na korzyść jej aspektów ekonomicznych i zadbanie o priorytetowe znaczenie gospodarczego profilu naszej działalności. W tej koncepcji mieści się nasz flagowy, obliczony na dziesięciolecia projekt, czyli wykreowanie „Marki Karpackiej” CARPATHIA, jako gospodarczego znaku jakości Karpat. Wiemy, że stajemy do ostrej konkurencji i walki o kapitał, inwestycje, przedsiębiorców, bo inne regiony, czy makroregiony nie zasypiają gruszek w popiele, lecz Karpaty mają tak olbrzymi, nieodkryty jeszcze potencjał, że wcale się jej nie obawiamy. Czeka nas ogrom pracy, ale musimy wykreować i rozpropagować tę strategie gospodarczą nie tylko w wymiarze krajowym, ale europejskim i globalnym. Strategia Marki Karpackiej będzie w sposób bardzo precyzyjny, bezwarunkowy i z pewnością możliwie wolny od zakusów politycznych, organizować rozwój zasobów przyrodniczych, kulturowych i gospodarczych. Decydujemy się więc na znaczącą korektę myślenia o priorytetach i sposobach rozwoju euroregionu Karpackiego.

 


Warsztaty rekodzielnicze podczas Alpejsko-Karpackiego Forum Współpracy III edycja 2015


– Marka Karpacka będzie zatem produktem skomercjalizowanym?

 

– Oczywiście, jakże by inaczej! Przemawia za tym unikalna, frapująca wartość typowych dla tego obszaru walorów, a w związku z tym niezwykle atrakcyjny i poruszający zestaw pozytywnych emocji i nastawień. To tutaj więc powinni przyjeżdżać turyści i zostawiać swoje pieniądze, a produkty z Karpat będą wyjeżdżać na Zachód i stymulować rynek wewnętrzny, regionalny. Błędem byłoby nie wykorzystać biznesowo tych walorów dla przyspieszenia rozwoju regionu i dobrobytu jego mieszkańców. Jestem absolutnie przekonany, że powołując EUWT, euroregion zyska na zdolnościach operacyjnych, a wdrażając Markę Karpacką CARPATHIA – stanie się bardziej zorientowany biznesowo i atrakcyjniejszy dla sektora prywatnego, to jest niezwykle ważne. Oczywiście jesteśmy niezwykle dumni z naszej obecnej dużej struktury, bo w naszym Stowarzyszeniu jest 60 małopolskich i podkarpackich samorządów, ale w obecnych czasach konieczna jest dywersyfikacja działań. Uzyskamy ją tworząc rozwiązania biznesowe, prorozwojowe, komercyjne. Takie, które pozwolą na integrację i wykorzystanie naszych potencjałów, z czym jest duży problem. Mamy bardzo dużo do zaoferowania, ale koszty transakcyjne wypromowania i eksportu tych produktów regionalnych, ściągnięcia turystów – są ogromne. Poza tym ludzie po prostu nie wiedzą jak to robić. Chcemy zatem być instytucją (EUWT) bardziej otoczenia biznesowego, aniżeli prostą maszynką do dystrybuowania funduszy na mikroprojekty. Mamy jeszcze inne, niezwykle ważne zadania. Jeśli popatrzymy na tę przysłowiową „nędzę karpacką”, bo przecież, powiedzmy to sobie szczerze, jest to obszar peryferyjny, strategicznie nie mający większego znaczenia i to pod każdym względem, to ogrom pracy po prostu może przytłaczać. Coś się ruszyło w dziedzinie komunikacji – mamy autostradę A4, mozolnie przybywa kilometrów na, biegnącej z północy na południe kontynentu, „Via Carpathia”, ale na przykład nasi przyjaciele z Suczawy, czy Bukoviny są odcięci od tych arterii. Marka Karpacka ma też zaktywizować i włączyć w obieg gospodarczy, społeczno-polityczny takie właśnie obszary – zapomniane, lecz bardzo bogate kulturowo.

 

– Pięknie, ale jak się to ma do wizji Polski, jako samotnej wyspy demokracji i wolności na kontynencie europejskim?

 

 

– To podejście publicystyczne. Nie wyobrażam sobie Polski, jako niezależnej autarkii w jakiejkolwiek kategorii zasobów. Jesteśmy mocno uzależnieni od zagranicy, co oznacza po prostu bardzo silne powiązania gospodarcze i system wzajemnych, międzynarodowych zobowiązań politycznych. Jasne, nie zawsze są to proste relacje, ale mamy do odegrania bardzo dużą rolę w Europie, Unii Europejskiej, może i na świecie, a obierając kurs na izolację i marginalizację możemy pozbawić się, i to na długo, nie tylko miana poważnego, odpowiedzialnego, kreatywnego partnera, ale zderzyć się z trudnymi dziś do przewidzenia konsekwencjami. Nie wierzę, że ktokolwiek na poważnie bierze pod uwagę taki scenariusz.

 

– Dziękuję za tę część rozmowy. Kolejną jej odsłonę opublikujemy w następnym wydaniu naszego czasopisma.

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |