SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer  125  / Na przykład: polsko-słowacka telewizja regionalna?

 

Konferencja Urzędu Statystycznego w Rzeszowie:
Wiedzieć znaczy: znać się


 
Na przykład:
polsko-słowacka telewizja regionalna?

 



Obszar pogranicza polsko-słowackiego to bogate w zasoby kulturowe i krajoznawcze regiony Polski i Słowacji. W obydwu krajach są to regiony peryferyjne, nie do końca wykorzystujące swój potencjał. Pomimo istotnych walorów przyrodniczych i kulturowych na ich terenie bardzo często występuje brak dostatecznej informacji turystycznej.

 

Urząd Statystyczny w Rzeszowie we współpracy z Urzędem Statystycznym w Krakowie i w partnerstwie z Urzędem Statystycznym w Prešovie między 1 sierpnia 2018 r. a 31 lipca 2019 r. realizuje projekt „Statystyka na rzecz rozwoju potencjału turystycznego i kulturowo-przyrodniczego Karpat”.

Celem ogólnym mikroprojektu jest zwiększenie zagospodarowania turystycznego i wykorzystania potencjału przyrodniczo- -kulturowego regionu poprzez zdiagnozowanie stanu faktycznego atrakcyjności turystycznej, przedstawienia rekomendacji służących rozwojowi regionu i przeszkolenie kadry zarządzającej regionem. Realizacja mikroprojektu o wartość prawie 55 tys. euro, wyasygnowanych przez Unię Europejską, potrwa do końca lipca 2019 roku.

Jednym z jego ważnych punktów była 20 listopada konferencja pt „Statystyka w turystyce karpackiej” zorganizowana przez Urząd Statystyczny w Rzeszowie Z uwagi na to, że wydarzenie to dość obszernie relacjonowały lokalne media – postanowiliśmy zaprezentować poglądy naszych południowych sąsiadów w kontekście postulowanych innowacyjnych przedsięwzięć w tej branży. Przypomnijmy, rzeszowskich Urząd Statystyczny w ramach ogólnopolskiej specjalizacji powołał kilka lat temu Ośrodek Badań Obszarów Transgranicznych i Statystyki Euroregionalnej.

 

Od lewej Jozef Polačko i Jan Holodnak


NA PRZYKŁAD: POLSKO-SŁOWACKA REGIONALNA TELEWIZJA?

Uczestnikami panelu poświęconego innowacyjnym i niekonwencjonalnym narzędziom oraz rozwiązaniom w turystyce byli n. in. prowadzący go Pan Jozef Polačko, - Prezes Stowarzyszenia Euroregion Karpacki Słowacja-Północ oraz Pan Jan Holodnak – Burmistrz miasta Svidnik

Oto nieautoryzowane tłumaczenie najciekawszych, naszym zdaniem, fragmentów dyskusji z udziałem obu słowackich gości.

Jozef Polačko: - Chciałbym przedstawić, tak poza programem, jeden produkt, który można nazwać innowacyjnym. Robiliśmy go wspólnie, w ramach promocji turystyki Euroregionu Karpackiego. Po stronie polskiej i słowackiej zmapowaliśmy wszystkie szlaki turystyczne na wschód. od Tatr. I wszystkie one są obecnie dostępne turystom poprzez aplikację mobilną. Punkty orientacyjne i ciekawe miejsca mają urządzenia nawigacyjne, a telefony odbierają koordynaty GPS. Chodzi o to, aby turysta wiedział, że np. skręcając za drugim drzewem w prawo trafi do hotelu, a za trzecim w lewo znajduje się kościółek, itd. Myślę, że udało się nam skutecznie stworzyć nowy instrument, nowe narzędzie innowacyjne, głównie dla ludzi młodych. Młodzi, w odróżnieniu od ludzi starszych (starsi mają spore problemy z używaniem komórek) bardzo chętnie używają takich aplikacji. Ten stworzony dla turystów produkt jest dostępny bezpośrednio rzez satelitę.

Jest z nami przedstawiciel specyficznego miasta - Svidnika. Jest to nowe miasto, bez większej historii i pamiątek historycznych, ale mocno związane z wydarzeniami historycznymi, zwłaszcza z II wojną światową - w czasie Powstania Słowackiego na południe od Dukli miały miejsce ciężkie walki. Svidnik stanowi na Słowacji centrum pamięci o tamtych czasach. Panie Burmistrzu, Jaki jest pański punkt widzenia na kwestie turystyki?

 

Wodny Świat Aquaruthenia w Svidniku to praktycznie jedyna znana polskim turystom atrakcja. A innych ciekawych miejsc jest mnóstwo...


Jan Holodnak: Tych pomysłów i doświadczeń jest bardzo dużo, ale nawiążę do słów Jozefa Polaćko. Kiedy mieliśmy w Svidniku ważnych gości, to głowiliśmy się jaki przygotować dla nich program. Wtedy nie było ważne, czy zaproponujemy coś oryginalnego, innowacyjnego. Postawiliśmy jednak na współpracę z Polakami. Wszystkich gości najpierw zabraliśmy do prawosławnej cerkwi Władymira, gdzie znajdują się relikwie św. Jana Chrzciciela, a stamtąd do Niżnego Komarnika, do przepięknej drewnianej cerkwi, w okolicy której są także miejsca bitew z I i II wojny światowej. Weszliśmy także na wieżę widokową na przełęczy Dukielskiej. W następnej kolejności pojawiła się wartość dodana. Pojechaliśmy do Polski. Zgadnijcie Państwo, co najpierw zrobili turyści, kiedy przekraczali granicę? Każdy zrobił sobie selfie „Jesteśmy w Polsce” i wysłał do domu, do przyjaciół. To była właśnie ta wartość dodana. Zabraliśmy wszystkich do Muzeum Szkła w Krośnie. Przepiękne muzeum, tym bardziej ciekawe, że znajdują się tam oryginalne warsztaty i każdy mógł spróbować własnoręcznie zrobić sobie wazon. To było jedno z tych najpiękniejszych doświadczeń. Była też karpacka kolacja na krośnieńskim rynku. Słowacko – polskie pogranicze to wartość dodana, z której mało kiedy i mało kto zdaje sobie sprawę. Widzę tutaj ogromną szansę i potencjał. Musimy tylko przestać myśleć, że (ciągle) istnieją granice. Bardzo mało wiemy o sobie. Po polskiej stronie mają konie (Szlak konny Kraina Hucuła – przyp. red.) a Słowacy nie mają o tym pojęcia. Widzę ogromną przestrzeń we wzajemnym informowaniu. Musimy mieć wspólne transgraniczne strony internetowe, które będą informować o imprezach i wydarzeniach po stronie polskiej i słowackiej. To nam nie działa jak należy, bo ciągle mało o sobie wiemy. Dobrze natomiast funkcjonuje pełna wrażeń i atrakcyjna turystyka.

Kiedy w skansenie w Svidniku mamy zawody w lepieniu pierogów, to odwiedza go 3000 osób, a gdy zawodów nie ma - tylko 20. Tłumy zjawiają się, kiedy organizujemy pokazy walki rycerskiej pod pomnikiem w Muzeum w Svidniku. Aby przyciągnąć turystów, potrzeba nam więcej takich akcji po obu stronach granicy. Na podstawie statystyki doszliśmy do wniosku, że większość turystów z Polski przyjeżdża do naszego Aqua Parku, a nie do Muzeum, jak sądziliśmy. Musimy wymyślić sposób/atrakcję, która przyciągnie tych turystów także do Muzeum. Może powozy konne, a może kolejka, którą już mamy, będą dowozić turystów do Muzeum? Podstawą jest wzajemna informacja i poszukiwanie nowych obszarów.

 

Jozef Polačko: Dzisiaj, jadąc gdziekolwiek, człowiek poszukuje informacji w internecie. To właśnie tą drogą chcemy przekazywać polskim turystom w ich języku, najważniejsze informacje o nas. Jest to zadanie dla samorządów polskich i słowackich. U nas ta współpraca jest świetna – oceniam ja na 10+. Jestem przekonany, że prędzej czy później dojdzie do powołania transgranicznej telewizji regionalnej. Tylko większy dostęp do informacji przyspieszy nasz rozwój. Uczymy się siebie nawzajem i jest to jak bieg długodystansowy. Musimy także wyszkolić naszych przewodników tak, aby przekazywali informacje o atrakcjach sąsiadów i zachęcali do ich odwiedzenia. To jest najtrudniejsze zadanie. Przy w wszystkich okazjach, także w rozmowach z ludźmi władzy wszystkich szczebli, zawsze powtarzam, że Svidnik ma jedną sporą wadę – leży 500 km od Bratysławy. Ma też jedną ogromną zaletę – leży 19 km od Polski, na drodze Via Karpatia. Ilość dróg współpracy jest wprosi niewiarygodna: I wojna światowa, Operacja Dukielska, Via Regina, Trakt Winny z miastem Krosno, Droga Rakoczego. Na tym wszystkim da się budować wspólne działania. Jestem głęboko przekonany, że nasz region już odniósł sukces. Może być on jeszcze większy, bo obu stronach żyją bardzo pracowici ludzie i to trzeba wykorzystać. Bardzo dobrą robotę robi właściciel jednego z hoteli w Solinie – raz w tygodni pełny autokar turystów przyjeżdża do naszego „Wodnego Świata”. Takie działania to nasza szansa.


Drezyny na trasie Olszanica - Svidnik są niezaprzeczalnym hitem...


W kontekście Karpat wybija się kontrowersyjny wątek dotyczący właśnie innowacji, oraz ich, nazwijmy to, ekskluzywnego charakteru. To ciekawe, zwłaszcza w odniesieniu do funduszy europejskich. Powiem od razu, że jestem przeciwnikiem inwestowania w obiekty turystyczne, hotelowe używając pieniędzy publicznych. I u nas się zdarza, że jeden inwestor ma np. znajomych w ministerstwie i dostaje pieniądze na budowę hotelu, drugi zaś, który nie ma takiego poparci - musi stawiać hotel za własne lub pożyczone pieniądze. Nie ma zatem równości w prowadzeniu działalności w tym obszarze. Z drugiej strony jest wiele projektów, które te fundusze pomagają zrealizować.

Prócz tego, że jestem szefem Regionu Karpaty, pełnię także funkcję kanclerza w prywatnej słowacko-niemieckiej wyższej uczelni: College of International Business w Prešovie. I z tej perspektywy widzę więcej problemów edukacyjnych. Przede wszystkim, ludzie którzy nauczają, powinni wiedzieć czego nauczają. Większość kadr naszych szkół wyższych na Słowacji, zachowuje się tak, jakby już urodzili się profesorami szkół wyższych i umrą jako profesorowie szkół wyższych, nie mając żadnej życiowej praktyki. Są oderwani od rzeczywistości. Nie musisz wiedzieć czego uczysz, ale musisz mieć tytuł! I to jest jeden z wielu problemów z edukacją na Słowacji. Inną kwestią jest system oceniania szkól wyższych. Ktoś stwierdził, ze najlepsze są wzorce amerykańskie. Kiedy wg tych wytycznych zrobiłem przegląd zależności ekonomicznych związków na pograniczu polsko-słowackim to wyszło, że jesteśmy kategorią „C”. Wyniki te możemy publikować tylko w języku angielskim. Ten system oceny szkół wyższych jest postawiony na głowie. Badania naukowe na naszych uczelniach miały służyć naszym klientom. Tak jednak nie jest.


Statystyka to nie tylko cyfry. Konferencja Urzędu Statystycznego w Rzeszowie 20 listopada 2018 r.


Jak mamy przekonać przedstawicieli samorządów aby w sposób zasadniczy zajęli się rozwojem turystyki? Na Słowacji starostowie nie mają żadnych kompetencji, aby wtrącać się samorządom w sprawy turystyki. Jak więc przekonać przedstawicieli samorządów, aby cokolwiek w tej sprawie zrobili, jeśli nie mają żadnych korzyści?

I na koniec taka refleksja: Gdy byłem na spotkaniu w niemieckim Regensburgu, to tamtejszy burmistrz powiedział mi, ze robi przez 14 godziny jedną rzecz: wszędzie gdzie się pojawia mówi pięknie o swoim mieście. To jest – według mnie – zadanie dla burmistrzów, wójtów i władz.

 

Jan Holodnak: - Svidnik został sklasyfikowany jako jedno z mniej rozwiniętych miast słowackich. Z jednej strony było mi przykro, z drugiej zaś przyjąłem to jako wielką szansę na rozwój i zrobienie wielkiego kroku w przód. Ludzie, którzy pracują w branży turystycznej zaczęli ze sobą rozmawiać, a łączy ich miasto, które jest mediatorem. Wy w Polsce robicie to już od dawna. Zaczęliśmy się przyjaźnić, a nie konkurować. Podstawowym zadaniem miasta jest otwarcie się na sektor prywatny, organizacje non-profit i ludzi z branży oraz bycie „dobrym ojcem”, który w trudnych momentach doradzi, poprowadzi i ukierunkuje. Turystyką muszą zająć się ludzie, którzy się w tym specjalizują, a miasto musi być pomocne. Na pytanie o projekty unijne odpowiem krótko. Dla mojej generacji, która pamięta granice, UE to mały cud. Możemy się spotykać i współpracować bez granic. Najważniejsze w życiu są zmiany oraz inwestowanie w kształcenie i edukację. Abyśmy inwestowali w ludzi i byli gotowi na zmiany. Wtedy posuniemy się do przodu.

Co możemy zrobić dla promocji naszych terenów, abyśmy byli bardziej widoczni w mediach? Byliśmy na targach w Poznaniu i Berlinie. W Poznaniu znają Polskę, tak do Krakowa i Wieliczki. W Berlinie nie znają nawet Wieliczki, tylko Kraków i Warszawę. Co zrobić aby Karpaty nie kojarzyły się tylko z Draculą?

Miejmy nadzieję, że wszystkiego, co zostało tu powiedziane, nie pokryje kurz zapomnienia i nie pozostanie czczą gadaniną. Spotykamy się nadal, ale mam przeświadczenie, że nikt poza nami o niewiele o tym wie.

 

Tłumaczenie Maciej Kozik


Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |