SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer 107  / Reforma finansowania JST …

 

Ćwierćwiecze demokracji lokalnej - Samorząd oczami jego ludzi: Powiat Prudnicki

 

Reforma finansowania JST …

 Z Radosławem Roszkowskim – Starostą Prudnickim

– rozmawia Jacek Broszkiewicz

 

 

- Rozmawiamy na początku roku 2015 – roku ćwierćwiecza samorządności lokalnej w Polsce. Sprawuje Pan urząd Starosty Prudnickiego już trzecią kadencję, tworząc, jako młody człowiek, nową generację działaczy w tych środowiskach – bardzo już doświadczonych, ale jednocześnie energicznych i kreatywnych. Jaką rolę, Pana zdaniem, odgrywają w naszym kraju powiaty, zwłaszcza w kontekście zarówno umacniania demokracji lokalnej, jak i udziału w procesie zapewniania obywatelom coraz lepszych warunków życia?

 

- Rzeczywiście, już od przeszło ośmiu lat zajmuję się zarządzaniem niewielkim powiatem, jakim jest Powiat Prudnicki, skupiający 4 gminy i niespełna dziś 60 tys. mieszkańców. Obejmując stanowisko starosty w grudniu 2006 r. miałem ogromne obawy, czy uda się ten powiat, pogrążony dotąd w wewnętrznych problemach związanych z zadłużającym się ZOZem, czy tak prozaicznych jak przygotowanie własnej siedziby, wprowadzić na tory systematycznego rozwoju. Udało się to całkiem nieźle, choć nie w każdej dziedzinie, i dziś, tj. na koniec 2014r. Powiat Prudnicki został sklasyfikowany na 11 miejscu rankingu Związku Powiatów Polskich, wśród powiatów do 60 tys. mieszkańców, których jest 100. Jednym z pierwszych działań które wówczas podjęliśmy było przystąpienie Powiatu do Euroregionu „Pradziad”, który przecież ma siedzibę w Prudniku. Wstyd się przyznać, ale wcześniej Powiat Prudnicki nie realizował jakichkolwiek projektów ze środków UE, w tym tych dostępnych w euroregionach. Dość szybko staliśmy się liderem w ilości realizowanych projektów polsko-czeskich i uzyskanym dofinansowaniu, co dostrzeżono w raporcie z ewaluacji zrealizowanej na zlecenie Komisji Europejskiej. Oczywiście chodzi zarówno o te, tzw. „małe” projekty, jak i te duże, infrastrukturalne.

Co do roli powiatów w systemie samorządowym Polski, to trzeba jednoznacznie stwierdzić, że mogłaby ona być zdecydowanie większa. Oddam tu głos prof.Jerzemu Buzkowi, którego reformy doprowadziły do rekonstrukcji tego poziomu administracji samorządowej:

„Prorozwojowe dofinansowanie należy się zwłaszcza powiatom, które zostały pozbawione źródeł dochodów w wyniku prezydenckiego weta do ustawy o finansach publicznych z września 2001 roku, a to powiaty mogłyby stanowić o programach rozwojowych i łączyć wszystkie gminy na swoim terenie.”

Słabość finansów, tj. zwłaszcza dochodów własnych powiatów bardzo ogranicza ich aktywność inwestycyjną, zwłaszcza w kontekście programów rządowych (np. tzw. „schetynówek”), gdzie dofinansowanie sięga jedynie 50 % kosztów przedsięwzięcia.

Największą odpowiedzialność władzy publicznej szczebla lokalnego, w tym powiatowego, widzę we wspieraniu szeroko rozumianych inicjatyw mieszkańców. Jak tego jednak dokonać wobec bardzo szczupłych źródeł dochodów własnych?

Wobec marnych nadziei na poprawę finansowania tego szczebla samorządu należałoby zastanowić się może nad doprowadzeniem do zmniejszenia liczby powiatów, by liczyły 100-200 tys. mieszkańców. Ale powiaty, na samorządowej mapie Polski pozostać powinny. Mają bowiem w naszym kraju dłuższą tradycję chociażby od gmin. Ustrój tych ostatnich także winien przejść weryfikację, bo nie wszędzie dobrze sprawdza się idea wójta czy burmistrza, którego w trakcie kadencji wymienić można tylko przy udziale referendum, z wysokim progiem frekwencji, co w praktyce niemal zapewnia czteroletnią nieusuwalność i czasem prowadzi do wynaturzeń. Rola rady miejskiej czy gminnej jest obecnie mocno zredukowana, żeby nie rzec fasadowa.

Wracając jeszcze do dochodów powiatów pozostało tu do dziś wiele niezrozumiałych rozwiązań je uszczuplających. Jedno z nich to przekazywanie przez starostwa wpływów z opłaty skarbowej za czynności urzędowe do budżetów… gmin, w których siedzibę ma powiat. Czyli starostwo wykonuje pracę, a pieniądze trafiają do burmistrza. Wiele nieprzystających do dnia dzisiejszego realiów wynika także np. z zapisów „Karty Nauczyciela”, która utrudnia dyrektorom szkół dobór najlepszej możliwej kadry, a tylko taka powinna nauczać i wychowywać naszą młodzież. Karta generuje także zupełnie niepotrzebne, wręcz kuriozalne wydatki. Samorządy, by im zapobiec muszą swoim nauczycielom zapewniać nadgodziny ograniczając tym samym liczbę etatów dla pozostałych nauczycieli. Przykłady szkół stowarzyszeniowych, także z naszego powiatu, dowodzą, że bez Karty Nauczyciela szkoły działają efektywniej i po prostu lepiej uczą.

 

- Mimo wszystko sporo powiatów w Polsce nasila aktywność inwestycyjną. Jakie są Pańskie plany w tej sferze do roku 2018?, w jaki sposób Powiat Prudnicki będzie pozyskiwał środki na realizację swoich planów, także w odniesieniu do możliwości związanych z perspektywą finansową UE do roku 2014-2020. Czy łatwo będzie aplikować o środki unijne, jakie są możliwości Powiatu w generowaniu wkładu własnego do konkretnych projektów?

 

- Drogi powiatowe, ta dziedzina naszego zaangażowania przysparza nam najwięcej problemów. Widzimy tu możliwości realizacji przedsięwzięć w ramach kilku priorytetowych obszarów interwencji Unii Europejskiej – w Ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego: na uzbrajanie stref ekonomicznych, gospodarki niskoemisyjnej, transportu zbiorowego i dróg lokalnych oraz rządowego programu „schetynówek”. Aktywni oczywiście będziemy nadal w ramach polsko-czeskiego programu INTERREG V A.

Ale wkład własny jest rzeczywiście coraz większym problemem, mimo zmniejszenia zadłużenia Powiatu z ok. 45% w 2006 r. do ok. 26% teraz. Problemem są tzw. indywidualne wskaźniki obsługi zadłużenia i mała zdolność do generowania nadwyżki operacyjnej (czyli dochodów bieżących nad wydatkami bieżącymi powiatu), co wynika m.in. z niedostosowanej ustawy o dochodach, a także z faktu, ze jesteśmy niewielkim Powiatem. Wydaje się, jak już mówiłem, że powiaty winny liczyć 100-200 tys. mieszkańców.

Jakimś sposobem na ominięcie finansowych ograniczeń może okazać się np. skorzystanie z „leasingu” zwrotnego powiatowych nieruchomości. To dość nowatorskie rozwiązanie skutecznie przetestowali m.in. samorządowcy z Powiatu Kluczborskiego.

 

Choć działania takie to w dużej mierze „sztukowanie” i w dłuższej perspektywie nic nie zastąpi reformy ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego.

 

- Powiat Prudnicki ma charakter przygraniczny. Od 8 lat jest Pan prezesem zarządu Euroregionu „Pradziad”, który po stronie polskiej grupuje 32 gminy i 5 powiatów, zaś po czeskiej 71 miast i gmin wiejskich. Jakie sfery działalności gospodarczej będą najchętniej widziane na terenie Pańskiego działania?

 

- Bezrobocie to spory problem Powiatu Prudnickiego jak i całego pogranicza polsko-czeskiego na odcinku województwa opolskiego. W Prudniku upadło kilka dużych zakładów przemysłowych, w tym sławny producent ręczników Frotex, problemem dla miasta staje się zagospodarowanie uwolnionej siły roboczej jak i opuszczonych obiektów. Wspólnym pomysłem moim i ekspertów Związku Powiatów Polskich i Związku Miast Polskich jest utworzenie czegoś na kształt klastra rolno-spożywczego skupiającego zrzeszenia producentów rolnych, firmy przetwórcze, producentów nawozów, uczelnie wyższe i szkoły średnie, samorządy lokalne i ich jednostki, ośrodki doradztwa rolniczego, specjalistów od wyszukiwania rynków zbytu. Wszystko byłoby spięte światłowodową siecią szerokopasmową. Takie zintegrowane działania pozwalałyby na szerokie korzystanie z funduszy unijnych m.in. na innowacje, przedsiębiorczość, społeczeństwo informacyjne, rewitalizację terenów poprzemysłowych i rozwój obszarów wiejskich. Rynek czeski jest tradycyjnym odbiorcą polskiej żywności, więc i tu zainteresowanie powinno być bardzo duże, myślę na początek przede wszystkim o regionach Ołomuńca i Ostrawy. Możliwe jest więc także pozyskanie środków z unijnego programu polsko-czeskiego. Pamiętać jednak należy także o tym, ze niektórym prominentnym przedstawicielom czeskich władz nie w smak jest ekspansja polskiej żywności na rynki Republiki Czeskiej i zdarzają się różne szykany.

 

- Przypuszczam, że priorytety rozwoju gospodarczego zrzeszonych w Euroregionie „Pradziad” są związane z tym, co planuje się po drugiej stronie, praktycznie umownej, ale jednak granicy. Jakie są i będą najważniejsze polsko-czeskie projekty tak w polityce powiatu prudnickiego, jak i w sferze relacji euroregionalnych?

- Ta granica wcale nie jest tylko umowna. Są nadal bariery mentalne i spore ograniczenia w infrastrukturze technicznej – drogowej i kolejowej. Odra też przestała być rzeką wykorzystywaną gospodarczo jak kiedyś do transportu towarów. By temu po części przeciwdziałać byłem m.in. inicjatorem przygotowania przez przygraniczne samorządy drogowych projektów tzw. „flagowych”, tj. dofinansowanych w trybie pozakonkursowym jeszcze przed rozpisaniem naborów wniosków. Byłem pomysłodawcą i intensywnie uczestniczyłem w przygotowaniu wniosku skupiającego współdziałanie samorządów: powiatów prudnickiego i nyskiego, GminyJedno ze spotkań polsko-czeskich w prudnickim starostwie zwiazanych z przygotowaniem drogowego projektu flagowego Głuchołazy, czeskiej Gminy Zlate Hory oraz Kraju Ołomunieckiego. Pomysł ten, opiewający na ok. 10 mln. Euro został wstępnie wysoko oceniony przez pracowników Wspólnego Sekretariatu Technicznego w Ołomuńcu. Zakłada modernizację drogi: Łąka Prudnicka – Pokrzywna – Podlesie – Ondrzejovice – Rejwiz i kolejnych w okolicach Zlatych Hor i Głuchołaz, a także, co szczególnie ciekawe, małego wiaduktu kolejowego po którym przez Polskę przejeżdżają tranzytem czeskie pociągi. Ten pociąg to bardzo ciekawy przypadek. Niestety, podpisana jeszcze w „czasach bierutowskich” polsko-czeska umowa tranzytowa oraz postępująca degradacja polskiego odcinka linii klejowej, po której poruszają się czeskie pociągi każe w wielką obawą spoglądać w przyszłość tego połączenia.

 

- Według wstępnych informacji polska strona Euroregionu „Pradziad” na tzw. małe projekty ma dysponować budżetem większym od poprzedniego o 15 procent. Oznacza to, że do podziału pomiędzy organizatorów imprez, festiwali, wydarzeń kulturalnych czy sportowych będzie do roku 2020 o 800 tys. euro więcej, czyli 5,8 mln. euro. Jak beneficjenci poradzą sobie z problemem zdobycia środków na „udział własny” w tych projektach?

- Nie udział własny jest problemem, bo przypomnę, że wraz z udziałem budżetu państwa dofinansowanie zewnętrzne wynosi aż 95%. Problemem pozostają długotrwałe procedury realizacji i rozliczania projektów, gdzie beneficjenci czekają przez wiele miesięcy na zwrot „zainwestowanych” środków finansowych. Jest to szczególnie uciążliwe dla organizacji pozarządowych, które przecież nie dysponują znaczącymi pieniędzmi. Są zmuszone na ogół do brania kredytów, a nie są w stanie precyzyjnie określić terminu ich spłaty. Potrzebne wydają się więc różne rozwiązania lokalne. Moim zdaniem najlepiej zdałyby tu egzamin nieoprocentowane regionalne i miejskie fundusze pożyczkowe, któreModernizacja drogi Via Montana za ponad 2 mln Euro wymagała m.in. wymiany podbudowy zapewniałyby beneficjentom z sektora NGO’sów płynność finansową przy realizacji projektów, nie narażając ich przy tym na koszty obsługi kredytów komercyjnych. Dobrym rozwiązaniem byłyby oczywiście także zaliczki dla beneficjentów, ale po rozmowach z Ministerstwem Infrastruktury i Rozwoju wiem, ze na takowe, ze względów proceduralnych na razie się nie zanosi.

 

- Dziękuję za rozmowę

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |