SAMORZĄDNOŚĆ / GOSPODARKA / INTEGRACJA EUROPEJSKA

ISSN 2082-3673

 

Europrojekty.pl  /  Numer 106  / Inwestorzy, spieszcie się!

Dźwignie rozwoju – Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna:

Podstrefa Sosnowiecko-Dąbrowska

 

Inwestorzy, spieszcie się!

 

Z Bartłomiejem Leszczyńskim – Specjalistą ds. Marketingu Podstrefy Sosnowiecko-Dąbrowskiej Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej S.A. – rozmawia Antoni Szczęsny

 

- Od wielu lat zajmuje się Pan w Podstrefie dziedziną, która właściwie przesądza o sensie jej istnienia i funkcjonowania, czyli pozyskiwaniem inwestorów krajowych i zagranicznych. Wahania koniunktury gospodarczej to coś oczywistego zarówno w gospodarce globalnej, jak i lokalnej. W czerwcu tego roku minie 18 lat od powołania do życia KSSE S.A., w tym Podstrefy Sosnowiecko-Dąbrowskiej. Z tej perspektywy można chyba już pokusić się o wnioski i refleksje dotyczące reagowania  świata biznesu na ofertę, jaką kierujecie w jego stronę...

 

- Myślę, że pewne wskaźniki mają już charakter trwały, a dotyczy to przede wszystkim stosunku, proporcji dotyczących inwestowania w Podstrefie przez podmioty krajowe i zagraniczne. Oczywiste jest, że przed przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej napływ polskiego kapitału był większy, jednak po roku 2004 firmy zagraniczne poczuły się pewniej i w naszej Podstrefie pojawiło się wiele podmiotów znaczących nawet w skali globalnej w swoich dziedzinach. Znikło poczucie zagrożenia, ponieważ polskie przepisy dotyczące pomocy publicznej wspierającej gospodarkę, zostały dostosowane do dyrektyw unijnych. Inaczej mówiąc – kapitał zagraniczny poczuł się jak u siebie w domu. Mówię tu także o kwestiach mentalnych, psychologicznych, dotyczących większej lub mniejszej skłonności do ryzyka. Bo przecież i przed rokiem 2000, kiedy to w sse obowiązywały warunki  zwalniające inwestora od podatku dochodowego w 100 procentach przez 10 lat i w 50 procentach przez kolejnych pięć, to co odważniejsi – także z zagranicy - decydowali się na lokowanie u nas swojego kapitału - ponieważ były to bardzo atrakcyjne kryteria. Po przystąpieniu do UE trzeba było je zmienić w kierunku wartościowego określenia wysokości pomocy publicznej udzielanej inwestorom lokującym się w Strefie. Dlatego też obecnie w udzielanym przez nas zezwoleniu na działalność w strefie znajduje się wymóg wskazania wysokości nakładów inwestycyjnych. Dopiero na tej bazie wyliczana jest pomoc publiczna, a więc poziom zwolnienia z podatku dochodowego, który ma do dyspozycji inwestor. Rzecz jasna, po przystąpieniu Polski do UE i wprowadzeniu zasad, o których wspomniałem nie przeżyliśmy szturmu na tereny, jakie oferujemy. Inwestorzy musieli sobie na spokojnie wszystko przekalkulować i dopiero na podstawie wszechstronnych analiz podejmowali ważące decyzje. To dlatego w Podstrefie pojawiły się filie znanych w świecie koncernów i przedsiębiorstw. A o to nam też chodziło, by inwestycje w Podstrefie miały charakter trwały i generowały pewne miejsca pracy. Przypomnieć bowiem należy, że sama idea ustanowienia w Polsce specjalnych stref ekonomicznych zrodziła się z potrzeby walki ze strukturalnym bezrobociem. A takie w skali masowej występowało w latach 90. w Zagłębiu Dąbrowskim.

 

- Ale przecież w tych latach w Polsce pojawiło się wielu inwestorów zagranicznych, których już teraz u nas nie ma. Znaleźli tańszą siłę roboczą w innych rejonach świata. Czy to zjawisko wystąpiło w Podstrefie Sosnowiecko-Dąbrowskiej?

 

- W zasadzie nie, ponieważ naszym strategicznym celem przy wydawaniu zezwoleń, było osiągnięcie efektu w postaci powstawania trwałych miejsc pracy. Ten element był i nadal pozostaje węzłowym przedmiotem naszych analiz. Oczywiście z czasem pojawił się inny, niezmiernie ważny, czynnik, jakim jest poziom technologiczny i potencjał innowacyjny firm, które chcą się u nas zadomowić. Na pierwszy rzut oka można się w tym doszukiwać pewnej sprzeczności, ponieważ wysoki poziom hi-tech powoduje, że zatrudnienie w konkretnej firmie nie musi być wysokie. Ale przecież czasy się tak bardzo szybko zmieniają, a i nasz kraj dokonał olbrzymiego skoku cywilizacyjnego oraz podniósł się znacząco stopień zamożności a zmniejszyło się bezrobocie, że i nasze, strefowe priorytety także musiały ulec zmianie. Preferujemy obecnie te firmy, które, oprócz tego, że decydują się na stałe wpleść w krajobraz gospodarczy Zagłębia, to jeszcze niosą z sobą duży ładunek nowoczesności produktów i usług oraz innowacyjności.

 

- Unia Europejska zgodziła się na wydłużenie do 2026 roku  terminu pozwalającego na funkcjonowanie polskich specjalnych stref ekonomicznych. Te 12 lat to okres, w którym inwestorzy nie tylko mają szansę na zwrot poniesionych nakładów, ale na sięganie po zyski. Czy jako ekspert w dziedzinie pozyskiwania inwestorów ma Pan opracowane własne prognozy, co do rozwoju sytuacji na tym polu?

 

- To bardzo trudne pytanie. Nikt nie jest w stanie przewidzieć co się wydarzy w gospodarce globalnej nawet za dwa lata, a zatem snucie prognoz długoterminowych może przypominać

wróżenie z fusów. Nie chcę się w to bawić. Opieram się wyłącznie na faktach i sprawdzonych metodach działania. A fakty są takie, że obecnie w Podstrefie Sosnowiecko-Dąbrowskiej działa 36 firm zlokalizowanych w siedmiu miastach i gminach. Oprócz Sosnowca i Dąbrowy Górniczej są to: Częstochowa, Sławków, Siewierz, Siemianowice Śląskie i............. Oznacza to także, że sama Podstrefa z czasem powiększała i powiększa swój zasięg terytorialny. Początkowo w Sosnowcu i Dąbrowie Górniczej dysponowaliśmy ponad 200 hektarami terenów inwestycyjnych. Obecnie obejmujemy 419 hektarów. Na około 80 procentach tej powierzchni już działają przedsiębiorcy.

 

- Przygotowujecie jednak bardzo łakomy kąsek dla potencjalnych inwestorów: Park Przemysłowy Tucznawa w Dąbrowie Górniczej...

 

- Tak. Ta oferta obejmuje prawie 100 hektarów, z czego do zaoferowania będzie nieco mniej, ponieważ cześć powierzchni zajmą drogi wewnętrzne i infrastruktura wodno-kanalizacyjna. Nasza strategia i w tym przypadku jest przemyślana. Inwestując w uzbrojenie tak dużego terenu uzyskujemy efekt ekonomiczny dodatni, ponieważ w przeliczeniu na jeden hektar koszty są znacząco niższe, niż w przypadku uzbrajania terenu na przykład dziesięciokrotnie mniejszego powierzchniowo. Na dziś wyremontowana została droga łącząca ten teren od strony Ząbkowic i remontowana jest droga, która umożliwi komunikację  Tucznawy  z DK 94, czyli ze starą trasą olkuską na Kraków. Niedaleko tych terenów inwestycyjnych, w odległości około półtora kilometra, przebiega trasa S1, a więc są  doskonałe warunki skomunikowania się w osi północ-południe.

 

- Jak długo potrwają prace przygotowawcze w Tucznawie?

 

- To zależy głównie od możliwości finansowych  gminy Dąbrowa Górnicza, która jest właścicielem tych terenów. My zajmujemy się upowszechnieniem tej oferty i zachęceniem inwestorów warunkami, jakie oferuje specjalna strefa ekonomiczna. Chciałbym zaznaczyć, że  Podstrefa Sosnowiecko-Dąbrowska rozwija się nie tylko w  kontekście obejmowania swym zasięgiem coraz to nowych terenów – podobnej wielkości jak Tucznawa będziemy przygotowywać w pobliżu autostrady A4 w okolicy Ujazdu w województwie opolskim – ale i jakości naszej oferty. To już nie tylko propozycje typu „green field”, ale przede wszystkim ściąganie dużych inwestorów na nowe tereny, zarówno gminne, jak i prywatne. Nie oznacza to, że wykupujemy je, lecz obejmujemy uprzywilejowanymi kryteriami, z których korzystają inwestorzy, a co za tym tak że lokalne społeczności. Dlatego też obecnie staramy się o możliwość objęcia zasadami sse kolejnych obszarów: w Myszkowie i w Częstochowie. Z reguły KSSE i jej podstrefy nie kupuje terenów inwestycyjnych, chociaż takie przypadki się zdarzają. Nasza rola polega na zorganizowaniu w imieniu gminy lub właściciela przetargu na zbycie gruntów i na wydaniu zezwolenia na inwestycje w oparciu o strefowe zasady. Coraz częściej stosujemy praktykę informowania działających już w Podstrefie firm o nowych terenach, jakie obejmujemy swoim zasięgiem. Przecież te firmy rozwijają się, chcą nadal inwestować, a mając dobre doświadczenia ze współpracy z KSSE i naszą Podstrefą są bardziej skłonne do dalszego inwestowania i rozwijania się właśnie tam, gdzie my wskazujemy.

 

- Czy to prawda, że warunki mają ponoć ulec zmianie w połowie tego roku?

 

- Niewątpliwym polskim sukcesem jest uzyskanie wydłużenia terminu funkcjonowania specjalnych stref ekonomicznych do roku 2026. Jednakże UE zmienia swoje dyrektywy, co do warunków ich funkcjonowania. Efekt będzie taki, że od 1 lipca dopuszczalna pomoc wyniesie 25 % dla dużych, 35 % dla średnich i 45 % dla małych firm (obecnie jest odpowiednio 40, 50 i 60 %), czyli mamy do czynienia ze spadkiem o 15 punktów procentowych. Uzyskanie zezwolenia na działalność w Strefie w terminie do 30.06.2014 r. zagwarantuje inwestorowi pomoc publiczną na dotychczasowym poziomie. Myślę, że to bardzo istotna informacja dla tych, którzy mają wolne środki i pomysły na poważne inwestowanie. Trzeba się po prostu spieszyć.

 

- Nasza rozmowa toczy się wokół faktów i zasad, tymczasem nie dotknęliśmy prawie istoty Pańskiej pracy, którą jest skuteczne przyciąganie inwestorów objęte strefowymi kryteriami. To chyba duża sztuka? Jak Pan to robi?

 

- We współczesnym świecie liczy się przede wszystkim marka. W ciągu kilkunastu lat KSSE S.A. – największa strefa ekonomiczna w Polsce  - wypracowała sobie bardzo dobrą opinię. Prestiż i uznanie w środowiskach biznesowych mają ogromne znaczenie, ponieważ oznaczają, że można nam w pełni zaufać. A to już walor trudny do przecenienia. Tak więc obecnie, w codziennej pracy marketingowej, opieram się przede wszystkim na tym, kogo i co reprezentuję. To otwiera prawie wszystkie drzwi. Oczywiście kilkudziesięciu poważnych inwestorów, którzy od lat działają już w Podstrefie to również poważny argument w rozmowach. Oni w każdej chwili są gotowi zarekomendować nasze usługi. Praktyka jest też taka, że to oni sami przekazują pozytywne informacje kolejnym firmom – na przykład swoim kooperantom, a oni z kolei sami się do nas zgłaszają z zapytaniami i swymi projektami. Takim przykładem może być sosnowiecka huta Buczek, która, wobec tego, że zamierza wypuścić na rynek nowy innowacyjny produkt, zwróciła się do KSSE o objęcie swych terenów strefowym zezwoleniem. Kryterium innowacyjności odegra przy jego wydaniu decydującą rolę.

Chciałbym podkreślić, że od pewnego czasu asygnujemy środki z przeznaczeniem na uczestnictwo w różnego rodzaju targach inwestycyjnych i myślę, że to także w sporym wymiarze procentuje. Oczywiście zajmujemy się także bezpośrednim wyszukiwaniem firm – potencjalnych inwestorów. Trzeba być na bieżąco z analizami rynków różnych branż, wykorzystywać i tworzyć własne bazy największych lub na przykład najbardziej innowacyjnych, przedsiębiorstw. Do tych, które jesteśmy w stanie określić jako najbardziej obiecujące – wysyłamy bezpośrednią ofertę. Technik i sposobów jest wiele – trzeba tylko umieć je skutecznie wykorzystywać. To typowa praca skauta poszukującego perełek, ale w wymiarze gospodarczym.

 

- Czy zatem jest to praca w aurze samotności?

- Ależ skąd! Mam cały czas kontakt z żywymi ludźmi, wiele daje mi współpraca z instytucjami otoczenia biznesowego. Zasadniczo jednak muszę stwierdzić, że najlepsze efekty daje ten bezpośredni marketing – twarzą w twarz z potencjalnym inwestorem. Niekoniecznie przybywającym do nas z daleka. Chodzi wszak o niezmiernie ważki aspekt naszej działalności, czyli o pobudzanie lokalnej przedsiębiorczości. W sumie więc i misja i cel KSSE S.A. i jej podstrefSaint Gobain Glass (Dąbrowa Górnicza) nie zmieniły się na przestrzeni tych lat, bowiem cały czas przyświeca nam zadanie wspierania procesów generujących miejsca pracy, ale coraz większy nacisk kładziemy dziś na nowoczesność inwestycji, szybkie generowanie zysków przez firmy działające według strefowych kryteriów, z których coraz częściej na plan pierwszy wysuwa się innowacyjny charakter tych przedsięwzięć. To wszystko składa się na pakiet działań owocujących nie tylko w wymiarze czysto gospodarczym, ale i społecznym, cywilizacyjnym.

 

- Dziękuję za rozmowę.

 

 

Skontaktuj się z nami:

Napisz do nas:

Europrojekty.pl Sp. z o.o.

Al. Korfantego 32/44
40-004 Katowice

NIP: 634-281-53-00

+48 509 179 016

Adres:

E-mail:

Telefon:

Jeśli masz do nas jakieś pytania, chciałbyś podjąć  z nami współpracę lub dowiedzieć się więcej na temat naszego pisma, zapraszamy do kontaktu za pomocą poniższego formularza bądź redakcyjnego adresu
e-mail:

redakcja@europrojekty-pl.pl

redakcja@europrojekty-pl.pl

Copyright © 2014  |  Europrojekty-pl  |  Wszelkie prawa zastrzeżone. Wykorzystywanie artykułów z tej strony bez zgody redakcji lub autora zabronione  |  made by TATUTU

Wysyłanie...  |

Wystąpił błąd. Przepraszamy  |

Wiadomość wysłana  |